#EzCU1

Jak zwrócić na siebie uwagę dziewczyny?
a) podejść i zagadać
b) zdobyć jej numer od znajomych i napisać
c) podejść pod jej dom w jej urodziny z gitarą i próbować śpiewać miłosne piosenki.
Wybrałem opcję C i to był wielki błąd... Jak wielki? Oceńcie sami.

Rok temu w lipcu moja ukochana (nie wie o moim istnieniu) miała urodziny, a ja chcąc się jej przypodobać, wczesnym wieczorem wziąłem w rękę gitarę i pojechałem pod jej dom. Długo o tym myślałem, w końcu zacząłem grać i śpiewać, najpierw Bruno Mars, potem Ed Sheeran... Moje wycie chyba ściągnęło w okolicę romantycznych Sebixów.. Spytali standardowo, czego szukam i czy chcę wpierdol. Nieugięty postanowiłem zostać... Grałem dalej, coraz głośniej.

Jednak życie dość dosadnie pokazało, że chyba nie jesteśmy sobie pisani, bo:
1) dostałem wpierdol (trochę mnie poturbowali)
2) straciłem gitarę
3) dziewczyny, o którą się starałem nie było w domu, ale to nie szkodzi, bo...
4) to nawet nie był jej dom.

Plus jest taki, że przynajmniej dowiedziała się o moim istnieniu!
Słyszałem, jak rozmawiała z koleżankami o "debilu, co darł mordę na ulicy i jej brat go sklepał".
Chyba nie mam u niej już szans...
Na pewno przez to, że jestem rudy!
Deifess Odpowiedz

Nie chcę być niemiły, ale to trochę racji miała. Dla mnie ( gdybym był dziewczyną) na jej miejscu to byłoby bardzo zawstydzające. Sam nigdy tak nie robiłem i nie zrobiłbym, bo miałbym wrażenie, że się jedynie skompromituję i nic nie osiągnę. Co innego śpiewać na ognisku czy w domu ze swoją dziewczyną niż na obcym osiedlu. Jakby pod moim domem ktoś zaczął grać i śpiewać to albo bym go pogonił [ jeśli by nie wiedział nawet gdzie dziewczyna mieszka] albo pozwolił mu grać [jeśli by chodziło o córkę sąsiada] lub wersja trzecia wpuściłbym go do domu, żeby wstydu nie robił jeśli grałby dla mojej siostry.

NarnijkawGlanach

A ja uważam że spoko pomysł, mimo że nie wypalił :p gość ewidentnie jest odważny, ma poczucie humoru, dystans do siebie, za to dziewczyna wydaje się sztywna :/
Autorze, życzę Ci znalezienia kogoś z większym poczuciem humoru i dystansem!

greenpurple

A mi się wydaje, że to zależy-jesli zrobiłaby tak osoba, którą dobrze znam i próbuje coś w ten sposób przekazać, to czemu nie, przynajmniej trochę oderwane od rutynowych podrywów :) W przypadku obcej osoby przetraszylabym się

Herbatnik Odpowiedz

Dla mnie takie akcje są żenujące. Nie jestem chyba zbyt romantyczna :D

Orwell84

Popieram. Wstydziłam się czytając. 😐

gwiazdeczka404

@Orwell84 ja tak samo

Rillianne Odpowiedz

Autorze, jak doszedłeś do wniosku, że darcie twarzy przed domem obcej dziewczyny w dniu jej urodzin to dobry pomysł? Życie to nie hamerykańska komedia romantyczna.

Mieszkam w bloku, dwa piętra wyżej mieszka chłopak, który również postanowił okazać mi swoje uczucia śpiewając pod oknem w dniu moich urodzin. Akurat siedziałam przy stole z rodzicami, dziadkami i chrzestnymi, ale oczywiście sąsiedzi z przynajmniej trzech bloków też załapali się na "koncert". Wstyd jak cholera. Żadne prośby na niego nie działały, przestał wyć dopiero jak zagroziłam, że strzelę do niego z łuku.

Dopalacze Odpowiedz

"Rok temu w lipcu moja ukochana (nie wie o moim istnieniu)", "Plus jest taki, że przynajmniej dowiedziała się o moim istnieniu!" grunt, to trzymanie się jednej wersji :D

izka8520

@Dopalacze w sensie wtedy jeszcze nie wiedziala. myślenie boli?

Anadil

@izka Jednak autor użył czasu teraźniejszego, gdy mówił, że ta dziewczyna go nie zna więc i tak nie ma to sensu.

Gwenon Odpowiedz

To nie jest wcale takie fajne, romantyczne, ani nie jest okej i można sprawić dziewczynie więcej przykrości i wstydu, a w najlepszym wypadku rozbawienia, niż przyjemności. Jeśli już chcemy się na coś takiego porwać, to tylko po dłuższym czasie znajomości, gdy wiemy, że nasz obiekt westchnień lubi takie zagrania, ma spoko sąsiadów i generalnie nie przestraszymy ani obiektu, ani jego ziomków. Plusem jest też to, że wiemy, gdzie ta osoba mieszka.

Dajka11 Odpowiedz

Zrąbałeś to koncertowo.

SchwartzeMargaritte Odpowiedz

Zakłócanie spokoju, takie romantyczne!

Cursed Odpowiedz

I love you bitch I ain't never gonna stop loving you.... bitch

Ohiah

Happier?

Lelus Odpowiedz

A ja bym teraz podszedł i zapytał czy jej brat odda mi gitarę którą mi ukradł po tym jak Ciebie pobił😂 ciekawe jakby zareagowała😀

Lucyfereu

Raczej rozwalił.-.

IsengardQueen Odpowiedz

Mnie byłoby wstyd przed rodziną czy sąsiadami. Bo to z jednej strony urocze, a z drugiej przeszkadza innym ludziom, bo nie każdy ma ochotę słuchać ballad pod oknem własnego domu. Ponadto równie dobrze mogłeś narobić dziewczynie kłopotów. Gdyby się z kimś spotykała czy próbowała nawiązać bliższe relacje (o czym niekoniecznie musiałeś wiedzieć), to nie do końca wiadomo jak osoba na której jej zależy zareagowałaby na amanta pod jej oknem.
To, że pomyliłeś domy i jeszcze Cię sklepali jest zabawne, ale współczuję rzecz jasna!

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie