#Ewsrs

Bardzo dobrze pamiętam swoje dzieciństwo. Nie było ono szczęśliwe. Chodziłam zawsze głodna, w zniszczonych ciuchach po kuzynkach. Rodzice swoje pieniądze wydawali na papierosy i alkohol, a w porywach czasem kupili chleb...

Obecnie mam męża, który wie, co przeżyłam za młodu, i wspaniałą córkę. Ciągle nie mogę zrozumieć, dlaczego dla moich rodziców to nałogi były tak ważne, a nie dziecko... Wszak sama mam dziecko i mogłabym chodzić głodna dla niej, byle ona nie cierpiała.

Ot, takie wyznanie żalu noszonego w sercu od lat.
Zmeczonaoddychaniem Odpowiedz

Bo ludzie to egoiści... Znaczna część patrzy tylko na siebie i swoje uciechy. Ponadto rozmnazaja sie idioci, którzy maja za nic swoje wlasne dziecko.

SportToZdrowie

Rozmnażają się jedni i drudzy. Fajnie, że Autorka ma inne podejście do życia i nie powiela schematu swoich rodziców.

Zmeczonaoddychaniem

SportToZdrowie tak, ale pisalam głównie o takim typie ludzi, ktorsy wola kupic fajeczki niz dziecku buty. Uwazam ze taki typ kobiet (bo facet to facet dziecka nie urodzi) powinjen byc sterylizowany

PiratTomi

Może nie urodzi, ale splodzi. Lepiej nie dopuścić by miał szansę zmarnować życie jakiemuś dziecku.

Kurde26 Odpowiedz

DDA. Tego bólu na anonimowych nie wyleczysz. Ja też jestem DDA. Rozumiem cię zupełnie chociaż głodny nie chodziłem to wielu rzeczy nie rozumiem w moim ojcu i nie zrozumiem.

WkopalemSiePoUszy Odpowiedz

Miałem podobnie. Rodzice wykształceni. Nie pili. Ale wydawali pieniądze na kawę i papierosy, na swoje posiadówy w knajpie z kolegami z artystycznego świata. Na książki, na swoje zęby, na ubrania.
Na jedzenie, ubrania dla nas nie starczało. Jedliśmy dżem ze słoików - bo tego było w nadmiarze w domu (babcia robiła przetwory). Rodzice odżywiali się kawą, dymem papierosowym i sztuką, a my byliśmy głodni.
Nigdy nie zapomnę jak byliśmy głodni a matka chodziła po domu i zbierała grosz do grosza żeby zebrać coś koło dzisiejszych 6zł.
Za które kupiła papierosy.

VaianaMar

Prawdopodobnie nie chcieli mieć dzieci, ale ktoś im powiedział, że trzeba i nie udźwigęli.

Dodaj anonimowe wyznanie