Wyobraźnia ludzka nie zna granic, a co dopiero jak się pozbawi ją przytomnego myślenia. Miałam ostatnio sen, w którym chrzciłam (już samo to jest dziwne, bo sama nie mam chrztu i nigdy nie zamierzałam mieć) swoje dziecko. Byłam zrozpaczona, bo miała być dziewczynka, więc wszystko naszykowane na różowo, a tu bum! - chłopak. Na domiar złego moja teściowa, najlepsza kobieta pod słońcem, kupiła dzieciątku kolczyki - maluśkie wkrętki z pojedynczymi diamentami. Ze łzami w oczach mówię "Mamooo... ale wyszedł nam chłopak!". Mamuśka wytrzeszcza oczy, myśli, patrzy... I mówi "A ch*j, k***a, będzie raperem!".
Dodaj anonimowe wyznanie
Ciekawe czy na codzień teściowa tez taka zaradna ?
Teściową mam najlepszą na świecie, nie zdziwiłyby mnie takie teksty na jawie :D
Podobno sny są naszymi podświadomymi pragnieniami :D
Zawsze pragnęłam, żeby gonił mnie psychopata z siekierą.
Nie zgadzam się! Miałem sen, że zastrzelili mnie w parku :(
Chyba postrzelili :D Bo słyszałam, że w śnie nie można umrzeć :D
I jak sobie tak myślę, to faktycznie jeszcze nie umarłam w śnie, choć wiele razy czołgałam się z kilkunastoma ranami kłutymi albo z postrzeleniem xd
@justmazur nooo.... ostatnio (tak jak rok temu, prawie zmarłam, bo mnie pies ugryzł w tętnicę szyjną, ale nie przebił, dawno bym się już wykrwawiła) to mi się śnił właśnie ten pies, więc nie zagryzł (znowu) tylko prawie
@justmazur, oczywiście, że można umrzeć :) Już nie raz w takim momencie kończył mi się sen albo akcja działa się dalej na pogrzebie/w niebie. Jeszcze wszystko przed tobą xD Ale te sny w których umieram to zawsze fajne są, najgorzej jest jak umiera ktoś inny albo ktoś cię goni, to już nie jest miłe...
I bzdurą jest też to, że nie można czytać w snach - raz można, raz nie można. Ja bardzo często widuję teksty po angielsku, zupełnie poprawne, kiedy na jawie taka dobra z tego języka już nie jestem :D
@Saitama - ja rozmawiałam w jakimś nieznanym afrykańskim języku... I o dziwo wszystko rozumiałam i się dogadałam, a skąd takie dziwne wyrazy mi przyszły do głowy to nie mam pojęcia xd
No ale właśnie, przynajmniej w moim przypadku, jak mi się śniło, że właśnie miałam umrzeć, to się wybudzałam. Chociaż raz mi się śniło, że się zabiłam w pokoju w internacie, a potem żałowałam, i kombinowałam jak to cofnąć, ale nadal chodziłam i myślałam, jeszcze kminiłam, że muszę opiekunkę zawołać, to może mnie uratuje xd
Sam moment śmierci wygląda u mnie zawsze tak samo - dostaję pociskiem/nożem w brzuch/klatkę piersiową, czuję rozchodzące się tam ciepło i jak tracę po kolei władzę w kończynach (czasem odlatuje też świadomość), po czym upadam na ziemię. I tu najlepsze: w tym momencie bardzo często leci jakaś muzyczka, taka żałobna xD A później jakieś zabawne akcje w niebie albo oglądam z trzeciej perspektywy jak zbierają moje ciało. Zawsze jest śmiesznie, tylko raz miałam koszmar ze śmiercią, w dzieciństwie.
Potwierdzam - we śnie można umrzeć, u mnie to był koszmar, który skończył się postrzałem w serce - to nawet bolało! Obudziłam się zaraz po "śmierci".
Ja ostatnio miałam taki sen,że w torebce miałam żelki i dwa prince polo mleczne.. ;p obudziłam sie zajrzałam do torebki i nie było słodyczy xD poprosiłam mojego chłopaka żeby skoczył do sklepu po żelki i wafelki bo taką ochote sobie narobiłam,że to masakraxD
Jak miałem jakies 6 lat, to śniło mi się, że moja babcia wykopała Babę-Jage przez okno, bo hałasowała na klatce schodowej. Mimo, że ten sen był tyle lat temu, to nadal go pamiętam. ?
Kiedyś mi się śniło, że mój chłopak był gejem ze swoim kumplem :D
No mi się śniło ostatnio ze jadłam smierdzace skarpetki:/ skąd takie sny się biorą to nie wiem haha
żeby nie było, nie czepiam się o chrzest, bo sama nie chrzciłam córy, ale konstrukcja zdania jest dziwna; nigdy nie zamierzałaś mieć.
Czyli co, w brzuchu mówiłaś "mamo ja nie chce chrztu" ? :P
Nie rozumiem o co Ci chodzi. Równie dobrze by to zdanie mogło dotyczyć tatuażu, czyli "ostatnio miałam sen w którym robiłam tatuaż, co jest dziwne bo nie mam żadnego tatuażu i nigdy nie zamierzałam go mieć". Czy to byś też rozumiała że w brzuchu coś mówiła?
Wszystko jest poprawnie - chrzest można brać w każdym wieku, więc mogła chcieć np. w dzieciństwie lub nastoletnim wieku i w tym przypadku konstrukcja zdania jest jak najbardziej prawidłowa.
Myślę, że @Imitacji chodziło o to, że jako noworodek czy niemowlak nie mogła mieć takiego zamiaru, że nie chce chrztu. Nie wiem, po co te brednie z tatuażem...
@lavender - W zdaniu o tatuażu użyłam tej samej konstrukcji zdaniowej zmieniając tylko chrzest na tatuaż - aby pokazać że konstrukcja jest prawidłowa. Daruj sobie proszę chamskie odzywki. Nie ma tu nic do rzeczy czego jako noworodek lub niemowlak chciała lub nie chciała, tak napisała wyżej Saitama chrzest można przyjąć w każdym wieku.
Nie trzeba być nowordkiem aby być chrzczonym, prawda?
?
Teściowa zawsze prawdę ci powie.