#BjZNu

Biegłam szybko na autobus z otwartą torbą na ramieniu. Wiadomo, liczyło się tylko, żeby zdążyć. W tle słyszałam kilkukrotne wołanie "Proszę pani!", ale nie miałam nawet czasu na zwrócenie uwagi w czyją stronę słowa były kierowane. Jest! Dobiegłam do autobusu. Stanęłam przy drzwiach, wtedy wyłoniła się pani, która przez zamykające się drzwi, podała mój aparat fotograficzny. Zdążyła powiedzieć: "Wypadł pani" i drzwi się zamknęły. Minęły już około dwa lata, a ja do dziś mam wyrzuty sumienia, że jej nie podziękowałam, a biegła za mną dobre 50 metrów. Super, że istnieją tacy ludzie.
blackpaper Odpowiedz

Oby więcej takich ludzi :)

ZUS Odpowiedz

Zagrożony gatunek ludzi niestety...

sokol1995 Odpowiedz

Ostatnio na lekcjach jak byliśmy na mieście szłam sobie chodnikiem i widzę dwóch młodych chłopakow na rowerach i jednemu z nich coś wylecialo podeszłam podnioslam i co widzę cała paczka fajek... Oczywiście sprint za nimi i tak przez pół miasta ich godnilam ale podziękowali :p

s4rna

wyrzuciłabym to do śmietnika ? #antypalacz?

lukwbuzi Odpowiedz

Ile razy mi się takie coś przytrafiło. Bez tych ludzi ubyłoby mi pełno rzeczy :')

anonim1876 Odpowiedz

Ja dwa lata temu byłam w takiej sytuacji ;) podawałam jakiegoś cyfraka, który o dziwo przetrwał upadek

Dodaj anonimowe wyznanie