#Erfhg

Ćwierć wieku temu, chodząc do liceum, spotykałem się z pewną dziewczyną. Ogólnie oboje byliśmy niedojrzali, kłóciliśmy się o byle co, co chwila się rozstawaliśmy i wracaliśmy do siebie. Z perspektywy czasu widzę, że to było za wcześnie, nie dorośliśmy jeszcze do związku. Na studniówkę poszliśmy niby razem, ale podczas imprezy odstawiłem jej scenę zazdrości, bo „za długo” tańczyła z innymi. Od tamtej pory obraziliśmy się na siebie definitywnie, po maturze nasze drogi się rozeszły. Potem trochę tego żałowałem, wiem, że wiele razy zraniłem ją bez powodu, chociaż ona mnie w sumie też. Mijały lata, byłem jeszcze w paru związkach, potem tak się złożyło, że zostałem samotnym ojcem. 
Dwa miesiące temu moja córka przedstawiła mi swojego chłopaka, oboje mają po dwadzieścia lat i widać, że są dużo bardziej odpowiedzialni niż ja w ich wieku. Szybko okazało się, że wpadli i postanowili wziąć ślub. Wiem, co sobie myślicie, ale naprawdę nie naciskałem, to była wyłącznie ich decyzja.
W zeszły weekend młodzi zaprosili rodziców na uroczysty obiad, parę tygodni przed ślubem. Do tej pory wiedziałem tylko, że jego matka jest wdową. Kiedy weszła do salonu, byłem w szoku. Mimo upływu lat poznałem moją wielką licealną miłość. Reszta obiadu przebiegła w dość niezręcznej atmosferze. 
Na razie nie powiedzieliśmy dzieciom o naszej przeszłości. Szczerze nie wiem, co robić, wszystkie dawne uczucia odżyły, ona po latach jest nawet piękniejsza niż wtedy. Na razie nie poruszałem tego tematu, w przyszłym tygodniu jedziemy z dziećmi kupować dekoracje (wesele będzie w moim domu, skromna rodzinna uroczystość). Wiadomo, że będziemy się od czasu do czasu widywać. Co mam robić?
StaryCap Odpowiedz

Kup paczkę prezerwatyw.

Dragomir Odpowiedz

Nie wciskaj się na chama. Zaproponuj jakieś wyjście, ale nie naciskaj. Nie wiesz w jakim momencie żałoby jest.

tatakubusia Odpowiedz

To co Ci serce dyktuje.Walcz o nią

Meanness

Tylko lepiej z tym trochę poczekać. Jeśli ten pan by wziął ślub z tą panią to ich dzieci by już były liczone jako rodzeństwo i by nie mogły. Ale w odwrotnej kolejności chyba się dość często zdarza. Czyli tak w skrócie: poczekać ze ślubem do ślubu.

SceptCyn

@Meanness
W dobie internetu i AI wstyd opowiadać takie głupoty.

Diddl

SceptCyn, zapytałam AI google i o to co napisała:
,,1. Ślub z matką narzeczonego córki (przyszłą teściową)Prawo Cywilne: W świetle Art. 14 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie mogą zawrzeć małżeństwa powinowaci w linii prostej. Była teściowa córki staje się w momencie ślubu powinowatą w linii prostej.Wyjątek: Z ważnych powodów sąd może zezwolić na zawarcie takiego małżeństwa.Trwałość: Powinowactwo nie ustaje po rozwodzie czy śmierci małżonka.Prawo Kanoniczne (Kościelne): Zgodnie z kanonem 1092 Kodeksu Prawa Kanonicznego, powinowactwo w linii prostej stanowi przeszkodę zrywająca, co oznacza, że małżeństwo jest nieważne. Z tego zakazu (w przeciwieństwie do pokrewieństwa w linii prostej) można uzyskać dyspensę, ale jest to rzadkie.2. Czy to uniemożliwi ślub córki z jej synem?Tak, jest to wysoce prawdopodobne.Jeśli matka poślubi ojca chłopaka (lub odwrotnie – córka poślubi ojca matki), stają się oni rodziną (powinowatymi w linii prostej lub bocznej, zależnie od konfiguracji).Zawarcie związku małżeńskiego między dziećmi (córką i synem) byłoby postrzegane jako kazirodztwo powinowatych.W takiej sytuacji, po ślubie rodziców, para (córka i jej narzeczony) stałaby się w świetle prawa powinowatymi w linii prostej (np. synowa-teść), co uniemożliwia ślub bez zgody sądu."
,,Co do zasady, nie można wziąć ślubu z teściową córki (czyli matką zięcia lub synowej), ponieważ prawo cywilne w Polsce zabrania małżeństw między powinowatymi w linii prostej.Oto kluczowe informacje:Powinowactwo w linii prostej: Teściowa i zięć/synowa są traktowani jak powinowaci w linii prostej. Zakaz ten obowiązuje również po ustaniu małżeństwa, które to powinowactwo stworzyło (np. po rozwodzie z córką/synem teściowej).Wyjątek: Sąd może zezwolić na zawarcie małżeństwa między powinowatymi, jeżeli istnieją ku temu ważne powody."
Czyli córka autora i jej narzeczony musieliby mieć zgodę sądu na ślub, gdyby autor wziął ślub z jego matką. Tak samo autor i teściowa córki potrzebowaliby zgody sądu.

Dodaj anonimowe wyznanie