W moim domu zawsze zakręcamy gaz, główne zawory itd. Bo mój ojciec jest alkoholikiem i wysadziłby nas bardzo chętnie, bo zapomina o gazie. Z racji że pracuje za granicą, to chwilami mamy spokój. Normalnie gazu nie zakręcamy, jak go nie ma, ale jakoś niespodziewanie przyjechał, no i od razu wódka itd. Ojciec często odpala papierosa przy kuchence z iskrownikiem, tym razem też odpalił sobie papierosa i zostawił odkręcony gaz. Poszedł do WC i jak wrócił, znowu chciał sobie fajkę odpalić...
Prawie rozsadziło kuchnię od środka i porządnie go poparzyło. Jeszcze długo będą go sklejać w Siemianowicach Śląskich :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Może i mało anonimowe, ale wszytko dobre, co się dobrze kończy. 😉
Jeśli prawdziwe to w ogóle nie anonimowe bo ostatnio o każdym wybuchu gazu mówią w mediach. Nie wiadomo co to ma na celu ale tak jest.
Z drugiej strony zwykle i tak jest "Pan Karol J. Wysadził się w kuchni przy ulicy Ażurbejskiej". Pewnie dałoby radę dotrzeć do danych, się większość anonimowych jest zbyt leniwych, a pozostali... Cóż pewnie znaleźli już i autora i mnie i co bardziej aktywnych