#EneQp
Otóż ja w takich sytuacjach (co swoją drogą zdarza się dosyć często), szczególnie gdy bardzo intensywnie o czymś myślę, gdy przypomnę sobie co wtedy czułam i mówiłam, to wydaję z siebie dziwne dźwięki. Są to najczęściej jakieś piski, stłumione okrzyki czy warknięcia, czasami zdarzy mi się skomentować coś na głos lub śmiać się jak wariatka.
Najgorzej jest w towarzystwie, tym bardziej jak jest tam osoba z moich wspomnień. Czuję wtedy rumieńce na całej twarzy i próbuje się ukryć przed wszystkimi.
Zdarza się też tak, że do wydawanych przeze mnie dźwięków dochodzą jakiś ruchy. Chodzi mi głównie o wyginanie się we wszystkie strony świata, zdarza mi się jeszcze zrobić face palm lub po prostu się rozpłakać.
Takie „komentowanie” wspomnień na głos to po prostu próba ich zagłuszenia, przejście na inny „kanał”, żeby oderwać się od zawstydzających myśli.
Mam dokładnie to samo i poprzez wydawanie tych dźwięków próbuję jakoś z siebie wyrzucić to zażenowanie... U mnie różni się tylko to, że raczej się nie śmieję, ale zdarza mi się skomentować pod nosem. Nie sądziłam, że to może być objaw jakiejś choroby.
@Bibi1991 A jeśli od czasu do czasu, choć regularnie bolało by Cie biodro- nie poszedłbyś z tym do lekarza? Nawet jeśli to lekkie odchyły, który przeszkadzają w życiu, to dobrze się upewnić, ze to nie ma innego podłoża, lub spróbować terapią to zniwelować.
mam tak samo, ale z tym walczę, bo wydaje mi się to mega creepy i nieeleganckie. zazwyczaj nie mam już problemu z powstrzymaniem się od kompulsywnego "komentowania" wśród ludzi, zazwyczaj tylko się nieco krzywię, ale i to jest dla mnie za dużo. docelowo chcę te zachowania wyeliminować, bo widzę, że się da. za ciebie też trzymam kciuki :)
A później siedzisz sobie w towarzystwie i przypominasz sobie, jak kiedyś sobie coś przypomniałaś w towarzystwie i dziwnie charknęłaś XD i łańcuszek nigdy się nie kończy XD
Matko mam dokładnie tak samo!!! A jak się przyłapię na tym, że wydaje te dźwięki to myślę o jakim wydarzeniu jeszcze raz, żeby te dźwięki kontrolować(Nie wydawać ich) ale się nie da!!!! To jest odruch mimowolny. Nie jestem jedynym świrem :-))
O kur#a! Ja też tak mam, ale nie przyszło mi do głowy żeby wyzwanie o tym pisać 😀😀😀
Ja też tak mam! xd ale nie w towarzystwie
Cieszę się, że nie jestem sama
To nie jest normalne zachowanie. Konsultowałaś to z jakimś lekarzem?
Brzmi jak objawy lekkiego zespołu Turreta.
Nie są. Mam tak samo (choć jeszcze w sytuacjach gdy czuje strach) + czasem zdarza mi się wykonać wtedy gwałtowne ruchy(np. Kręcić głową, wzdrygnąć się) i nie zostało to tak sklasyfikowane ani przez psychiatrów, ani na oddziale neutologicznym.
pociesze cie- niemal kazdy ma takie momenty