#Eg4DR
Mieszkam z siostrą, szwagrem i ich dzieckiem (chociaż z zachowania to bardziej dziecko szatana), ponieważ moja mama zmarła 1,5 roku temu. Siostra mnie szpieguje. Przeszukuje pokój, plecak, torby, gdy nie ma mnie w domu. Gdy raz nie zablokowałam laptopa z włączonym Facebookiem, przeczytała niemal wszystkie wiadomości, więc telefon i laptopa chronię jak mogę. Sprawdza gdzie i z kim chodzę. Jeśli jej koleżanka spotka mnie gdzieś na mieście, od razu jej melduje.
Ponadto jej dziecko jest koszmarnie złośliwe. Włazi do pokoju, gdy się uczę, bo ona chce ze mną siedzieć. Mnie to dekoncentruje, a wywalenie jej kończy się wrzaskiem uniemożliwiającym dalszą naukę. Wchodzi też, gdy się kąpię lub siedzę na kiblu – pod pretekstem półgodzinnego mycia zębów. Robi to złośliwie, bo specjalnie przedłuża.
Szwagier natomiast uwielbia kilkugodzinne kąpiele. Codziennie. I ma gdzieś, że jest 23.00, chce mi się siku, następnego dnia idę do szkoły i też chcę się umyć, wziąć 15-minutowy prysznic. On tak nie może.
Wszelkie próby porozumienia spełzły na niczym. Odliczam miesiące do 18. Jeszcze 10. Trzymajcie za mnie kciuki, anonimowi! :)
A może rób jej tak samo? szperaj w rzeczach gdy jej nie ma, ale tak żeby widziała, że przegladalas. Czytaj jej komórkę, idź się kąpać przed szwagrem i sieć 3 godz (możesz wtedy się uczyć w wannie :p). Może to im coś uświadomi skoro tłumaczenie nic nie daje...
Siedź*
Sieć to może być np. rybacka albo pajęcza.
Drago... sieć może być też zwykłą literówką poprawioną przez zazwyczaj nie do końca tak domyślną jak nam się wydaje autokorektę.
Może, ale gdyby nie była to dokonałem uprzejmej korekty.
Drago musi, inaczej by się zesrał z bólu..
Uprzejme wskazanie błędu oraz skorygowanie go nie jest niczym złym. Dzięki temu kawałek świata, w którym jest mi dane być, ma szansę stać się lepszy :)
Byłam w prawie identycznej sytuacji z tym, że ja mieszkałam z siostrą od 14 roku życia. U mnie poszło to jeszcze dalej. Dostawali pieniądze z renty po mamie i wyciągali wszystkie, które dostałam od ojca i babci- nawet te na książki do szkoły. Przez brak pieniędzy nie mogłam sobie nic kupić bo nie chcieli mi na nic dać i twierdzili że jestem na ich utrzymaniu a oni nie mają. Jak się tylko wprowadzili to zaczęli robić remont- trwał jeszcze jak się wyprowadzałam. Nie naprawiali niczego co się psuło- przez kilka lat nie było ciepłej wody. Ciągle musiałam zajmować się dwójką ich dzieci i wykonywać wszystkie obowiązki domowe- wszystkim opowiadali że im nie pomagam (wszyscy wierzyli). Po 15 minutach kąpieli wyłączali światło w łazience, bo za długo się kąpałam według nich. Jak posprzątałam w pokoju to siostra musiała poukładać moje rzeczy po swojemu "bo ja nie potrafię i zostawiam syf". Poniżali na każdym kroku. Wstydziłam się kogokolwiek zapraszać. Jak raz kolega przyszedł przynieść mi zeszyty bo byłam chora to mąż siostry go przeszukał "bo pewnie ma narkotyki". Nie mogłam wziąć prawie nic z lodówki "bo to dla dzieci". Musiałam oddawać dzieciakom wszystko co im się spodobało bo " to tylko dzieci". Nie mogłam bronić się jak dzieci zaczynały mnie bić bo "są małe i nie rozumieją"... Można by jeszcze długo wymieniać. W wieku 19 lat udało mi się wyprowadzić od nich. Nagle stali się zupełnie innymi ludźmi. Nagle okazało się, że wyremontowali w miesiąc całe mieszkanie, kupili nowe sprzęty agd i rtv, wszyscy po telefonie z jabłkiem, kupili sobie działkę, ciągle jeżdżą na jakieś wakacje. To wszystko w nie całe pół roku. Teraz widzę, że to wszystko było dlatego, że chcieli się mnie pozbyć. Zakładam, że u Ciebie jest tak samo. Mam nadzieję, że Tobie uda się wcześniej wyprowadzić. Ja od 4 lat już tam nie mieszkam i to była najlepsza decyzja w moim życiu. Dodatkowo prawie całkowicie zerwałam z nimi kontakt- z całego serca polecam. Nie daj się. Ja wytrzymałam to i Ty dasz radę. :)
a kto jest właścicielem mieszkania/domu?
nie daj się terroryzować jeżeli jesteś współwłaścicielem
Mieszkanie dostałyśmy obie w spadku po mamie, ale niestety brak asertywności nie pomogą mi w forsowaniu swoich praw...
To trzeba sie dziewczyno wziasc w garsc a nie zaslaniac brakiem asertywnosci... To teraz sie nie dziwie, ze jestes w takiej sytuacji skoro nie umiesz walczyc o swoje prawa. Ogarnij sie bo jeszcze nie dosc ze sie wyprowadzisz ZE SWOJEGO domu to nawet splaty za swoja czesc nie dostaniesz. Powodzenia
Jeśli siostry nie stać na spłatę połowy mieszkania to powinnyscie je po prostu sprzedać. Nie możesz się tak po prostu wyprowadzic i oddać jej tego.
@miaaim, łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, jak się ma przeciwko sobie dwie dorosłe osoby, które się trzymają razem i jeszcze zasłaniają dzieckiem. Ja bym na jej miejscu poprosiła o pomoc w forsowaniu swoich planów chłopaka, jakiegoś członka rodziny czy nauczycielkę, albo nawet prawnika. Łatwo się ugiąć będąc samemu
no to skoro jestes wspolwlascicielka, mozesz zalozyc zamek zarowno w lazience, jak i w swoim pokoju i zamykac te przestrzenie, by nikt ci tam nie wlazil
dobrze ci radza, najlepiej po 18 wyprowadz sie i zazadaj sadownie splaty swojej czesci spadku (przy urzedach gminy czy miasta sa darmowi prawnicy), przysluguje ci tez prawo do renty po mamie/rodzicach
Telefon, laptop chroń. Jej koleżanki olej. Dziecko przeszkadza w nauce? To idź do biblioteki, gdziekolwiek. Mam nadzieję, ze każdy ma zamek w łazience więc się zamykaj. Prysznic bierz wcześniej. Na siku to bym sobie jAkąś miskę załatwiła xD nie ma sensu się z nimi kłócić, zacisnij zęby i pociągnie jeszcze trochę :)
Najlepiej tą w której Mała albo ktoś z nich najczęściej jada. :D
Mała zemsta może być elementem wychowania. Jak dziecko zobaczy, że jego zachowania niosą za sobą konsekwencje, to może nauczy się, że nie warto być wrzodem na dupie.
Ja np mam zamek w łazience ale od lat nie działa.
Ależ z ciebie inteligentny pingwin... gdyby się dało to bym to przecież zrobiła.
Czasami trzeba być stanowczym i walczyć o swoje. Bądź chamska, bądź wredna i broń się. Ta kobieta jest jakaś psychiczna.
co do łazienki to wiem jakie to straszne, mieszkałam kiedyś ze współlokatorami, ja jedna dziewczyna i czterech facetów, wydawać by się mogło, że faceci nie spędzają dużo czasu w łazience, ale jeden był taki, co potrafił siedzieć cztery bite godziny, miał więcej kremów i odżywek niż ja miałam przez całe moje życie, zazwyczaj wybierał sobie porę na kąpiel akurat wtedy, kiedy ja chciałam iść spać bo rano musiałam wstać do pracy, a ja mam tak, że zawsze przed samym spaniem muszę się wysikać bo inaczej nie zasnę... cóż, to był najbardziej nieprzespany miesiąc w moim życiu
Naprawdę Ci współczuję, ale mam nadzieję że ta 18 zmieni coś w twym życiu ;)
Może warto do psychologa szkolnego zgłosić. Ostatecznie to twoja własność.
legenda głosi, że psycholog szkolny komuś pomógł
Bardzo dziękuję za wszystkie słowa otuchy <3
W takim razie przepraszam za mój komentarz niżej (nie wiem jak tam odpowiedzieć, bo nie widzę opcji odpowiedz). Myślałam, że siostra Cię utrzymuje, bo się uczysz i nie masz jak sama się na razie utrzymać. Mam nadzieję, że uda Ci się zawalczyć o swoje, najlepiej by było sprzedać mieszkanie i podzielić na pół, bo pewnie twoja 18 nic nie zmieni w zachowaniu siostry. Skoro masz pieniędze na utrzymanie to lepiej zamieszkać bez nich.
Sikaj do kubkow I tak zostawiaj