Mam siostrę, która jest ode mnie o 8 lat starsza. Kiedy byłam małym dzieckiem, miałam chyba 5 lat, mama często dawała nam jakieś drobne, żebyśmy poszły do sklepu kupić sobie lody. Jako że byłam mała, jadłam je dość powoli. Kiedy moja siostra już kończyła swojego, ja nie byłam nawet w połowie. Wtedy zawsze wykorzystywała sytuację i mówiła: "Ścigamy się, kto szybciej zje?". Wydawało mi się, że jestem mądra i błyskotliwa i odpowiadałam: "Ale ty już swojego kończysz, więc wiadomo, że wygrasz". Wtedy siostra proponowała mi zamianę: ona odda mi swojego loda, którego już prawie nie było, a ja oddam jej swojego, który był prawie cały.
Zawsze się na to zgadzałam, żądza wygranej była silniejsza od mojego "nieprzeciętnego intelektu". Takim oto sposobem moja przebiegła siostra miała przyjemność z jedzenia kolejnego loda, a ja byłam tą "wygraną".
Dodaj anonimowe wyznanie
Mój brat robił że mną "spółkę" kiedy dostawalismy kieszonkowe. Później wydawał swoje pieniądze i rozwiazywal "spółkę", a to oznaczało podział pozostałego "majątku" :(
A to cwany xd
Kiedyś przychodziła do Nas babcia i dawała każdemu po 50zł moja siostra migiem biegała po sklepach a ja młodsza chowałam swoją kasę,kiedy moja siostra wracała to pokazywała mi,że ma wiecej niż ja (5zł,1zł i 50gr,20gr itd. ) zazwyczaj niecałe 20zł a ja płakałam bo wmawiała, że ja mam jeden papierek a Ona mnóstwo monet i się zamienialiśmy trwało to 2 lata :P
Zola nawet tym bardziej, że przez siostry nieuczciwość, a nie obcej osoby..
moja siostra też wymieniała się ze mną kasą, bo ja nawina myślałam, że liczy się ilość, a nie jakość. i tak np. wymieniałam się całym banknotem 50 zł w zamian za dwa banknoty 10 zł... ;p
Ja tak się bawiłam z braćmi, tylko że chodziło o to, że oni szybciej zjedli a ja w ten czas się delektowałam x)
(dokańcza inna osoba) a potem ich wkur**ałam że mam jeszcze lodaXD
Oj ja miałem takiego zaskurniaka w postaci słoiczka drobnych monet. Siostra zauważyła to i pod moją nie wiedzą zamieniła bilon i jeszcze dołożyla z własnych by było całe 5zl. Bylem bardzo zły bardziej mi zależało na swoich nie pełnych drobniakach niz na jej 5 zl.
Spryciula
Ooo super! Też będę oszukiwał tak moją siostrę :p
anonimowe.pl bawi i uczy ?
Zamienianie się jest fajne! :D Kurde, tylko już nie pamiętam czego to reklama była:p
Nie przypadkiem serków toptopionych Hochland? :D
Topionych* ;)
Skoro w temacie pieniędzy, to kiedyś spytałam starszego o trzy lata ode mnie brata, ile kosztują gumy kulki, wtedy przeze mnie tak lubiane. Powiedział mi, że sto groszy. A ja, młoda i niedoświadczona, zbierałam tak te grosze, aż uzbierało się sto. Nie muszę chyba mówić, że zajęło mi to dość sporo czasu. A w skarbonce pełno było złotówek...
Podczas rodzinnych spotkań tata zawsze opowiada jak to jego siostra ( a moja ciocia) sprzedawała mu kostki czekolady po 2 zł. Zawsze dostawali tabliczkę czekolady na miesiąc. Kiedy mój tata zjadł swoją to tak odkupywał. Chociaż szczerze mówiąc to nawet jak miał pieniądze to nie mógł kupić bo w tamtych czasach wszystko było na kartki. ?