Mój tata przez 10 lat pracował jako kierowca tzw. tira. Któregoś dna zadzwonił do mamy prosząc ją by podjechała jakieś 30km i przywiozła mu czyste ubrania bo on nie zdąży wrócić do domu, ponieważ właśnie odbębnia przymusową przerwę w potem musi już ruszać dalej. Dodał że stoi w miejscowości tej i tej, pod laskiem i ma białą kabinę (bez sensu było podawanie marki samochodu wszak moja mama do dziś nie wie chociażby jakim autem sama jeździ).
Mam oczywiście się zgodziła, pojechała do danej miejscowości w opisane miejsce, ale tam problem. Stoi ok 5 samochodów z białą kabiną. Więc podchodzi do jednego puka, stuka, na co kierowca wychyla się przez szybę z tekstem "Nie nie, ja to dziś dziękuję, może jutro".
Dodaj anonimowe wyznanie
gorzej jakby tata się nie kapnął na czas, że to ona i tak powiedział :D
Hahaha, trafny komentarz :D
To jeszcze nic takiego. Gorzej jakby się nie zorientował i wypalił np. z pytaniem "Ile za godzinę?" :P
Kierowca tira zawsze bezpośredni
Kocham tiry <3
lubie placki
lubie frytki
Gów*o nas to wszystkich obchodzi
To wyjdź stąd, Grzegorzu.
I nie pisz w liczbie mnogiej, bo sam wyraziłes swoje zdanie, a nie inni razem z Tobą. Pozdrawiam.
Wyrazilem opinię ludzi, których to gów*o obchodzi. Liczba mnoga jak najbardziej odpowiednia.
nie da się kierować tirem, co najwyżej ciężarówką. TIR to skrót ;)
Według słownika języka polskiego, drugie znaczenie wyrazu tir to: "pot. ciągnik siodłowy". A więc mit obalony, tirem da się kierować.
potocznie nie znaczy poprawnie. Potocznie można powiedzieć "Ten korek to jakaśmasakra", ale poprawnie po polsku znaczenie słowa masakra jest takie jak to co się działo w piątek w nocy w Paryżu
Więc mit o poprawnosci kierowania tirem obalony