#EMw9O
Pewnego dnia pomyślałam sobie, że pójdę do wróżki z mojego miasta i zobaczę z ciekawości, czy mi się to sprawdzi i czy dowiem się o swoim życiu czegoś nowego. Nie pokazałam jej dowodu ani nic, przyszłam sama, ubrana zwyczajnie, nie miałam obrączki. Widziałyśmy się pierwszy raz. Nie mogła mnie znaleźć w necie, bo profil na Fb mam zablokowany. Niemożliwe, żeby mnie znała, umówiłam się telefonicznie podając swoje nazwisko i drugie imię, którym się nie posługuję. Bardzo to dziwne, ale widziała o moim mężu, o jego zmianie pracy, o ciąży najlepszej przyjaciółki. Wiedziała nawet, że moi rodzice niedawno mieli remont w domu i że mama nie jest zadowolona z mebli. Nie wiem, naprawdę nie wiem jak to się stało, że o tym wszystkim wiedziała. Niczego jej nie sugerowałam. Siedziałam tam i nic, nawet głową nie kiwałam. Ona w trakcie tych „przepowiedni” nie patrzyła mi na twarz, tylko w rękę, więc jakby ciężko byłoby jej zaobserwować moją mimikę.
Zawsze myślałam, że wróżki to ściema, ale teraz trochę się przestraszyłam i zaczynam się zastanawiać, jak to wszystko było możliwe.
Łatwo mówić "niczego jej nie sugerowałam". Tacy ludzie mają naprawdę wprawę w tym co robią. Masz męża? Czyli obrączkę na palcu. Stąd gadanie o mężu. Poza tym przeważnie te przepowiednie wróżek wyglądają na zasadzie podawania baaaardzo ogólnych pojęć, a nasz naiwny mózg dopasowuje je do naszego życia. Wiesz, efekt potwierdzenia. Także jeśli wróżka ci mówi coś na zasadzie "nooo widze twojego męża i jakieś zmiany w jego życiu" to podciągniesz pod to i zmianę pracy i fryzury, samochodu czy ulubionej herbaty. Tak to działa.
Nie, niektóre naprawdę wiedzą i umieją widzieć przyszłość.
@Niezywa Jakie? XD
Obraczke przecież ściągnęła.
Baba ze stanów powiedziała mojej kuzynce jak ma na imię kochanka jej ojca. Pisały po angielsku przeinaczyła jedna litere bo imię było polskie także tego
A, nie doczytałam. Ale ktoś niżej wspomniał, że po obrączce i tak widać ślady.
DownZpiekla Takie co mają dar. Dla ciebie śmieszne, bo masz zamknięty umysł, ale są osoby które widzą przyszłość itd.
Te osoby, ktore naprawde widza przyszlosc, maja totalnie przesrane. Taka Kasandra dla przykladu.
@Niezywa Wcale nie. Mam bardzo otwarty umysł. I też mam różne moce. Na przykład potrafie się teleportować i znam język delfinów.
No i jesteś downem z piekła, też chyba jakiś dar.
Po obrączce mógł zostać ślad na palcu.
XXI wiek i ludzie dalej wierzą we wróżki.
Zrób test - powybijaj sobie zęby i zobacz ile kasy przyniesie ci wróżka zębuszka.
No, to mnie naprawde rozbawilo.
Wróżki działają na zasadzie bardzo skrupulatnej obserwacji swojej "ofiary".
Nie miałaś obrączki wtedy, ale na palcu mógł być delikatny ślad po obrączce, a dalej wszystko polega na potoku informacji, wróżka zalewa potokiem najbardziej prawdopodobnych informacji i po każdej informacji wypatruje minimalnych reakcji ciała na prawdę, jak tylko je zauważy, a dla wytrenowanego oka to nie problem, brnie dalej w tym kierunki.
Przykład z historii:
Ślad po obrączce na palcu, więc zalała informacją na temat męża, przy czym jedne z pierwszych miały za zadanie wypadać czy brak obrączki nie oznacza świeżego rozstania lub rozwodu, następnie zasugerowała zmiany w jego życiu bo jest wysoce prawdopodobne że coś się mogło zdarzyć, co się u kogoś może zdarzyć? Choroba, awans, zmiana pracy, przeleciała na pewno przez wszystko i zatrzymała się na zmianie pracy, bo nieświadomie zostało to potwierdzone, pewnie pociągnęła dalej, że mąż był niedoceniany w pracy i zarabiał za mało dlatego zmienił pracę (no bo znowu czemu ludzie zmieniają pracę?) i na tej samej zasadzie przeleciała wiele tematów, co najlepsze mózg szukając potwierdzenia, zapamiętał i ponaciągał wspomnienia tego wróżenia tak by wydawało się że wróżka wszystko odgadła bez problemu, wypierając te wszystkie niepasujące informację, no bo w końcu coś mówiła, a za chwile stwierdziła, że "nie to jednak nie to" więc nie trzeba tego zapamiętywać.
Wróżki, cyganki... Wiedzą, jak ubrać w słowa ogólniki, tak żeby do ciebie trafiły. Kiedyś z zaskoczenia podeszła do mnie cyganka i powiedziała, że widzi, że mam duże serce, że potrafię mocno kochać, ale chyba nie każdy to docenia plus koleżanka jakaś mocno mnie skrzywdziła. Miałam naście lat, byłam po zerwaniu (w tej fazie, kiedy myślisz, ile to z siebie dałeś i ktoś tego nie przyjął) i po zerwaniu znajomości z przyjaciółką (sama się odcięła, nie powiedziała dlaczego). Ruszyło mnie to i przez chwilę wierzyłam w te bzdury. Potem sobie uświadomiłam, że każda młoda dziewczyna, chce usłyszeć, jakie to ma wielkie serce, że zawody miłosne to nie jej wina, no i każda z nas w tym wieku miała "dramy" z koleżankami, więc bardzo łatwo się w to wpasować ;)
Jako nastolatka razem z koleżankami pojechaliśmy do starszej pani co wróży z czystej ciekawości, powiedziała ze wyjdę za mąż za bruneta z daleka. Dla 15-latki to była wspaniała wizja wyrwania się ze wsi do lepszego zycia. Teraz mam 32 lata i dalej czekam na niego;)
Poczytaj i obejrzyj sobie Sherlocka Holmesa... To psychologia i OBSERWACJA.
W jakąkolwiek wróżkę uwierzę jak na 11 stronie gazety (na 11 a nie na 1 bo to rutyna) pojawiać się będą artykuły w rodzaju "Znana wróżka trafiła po raz 12 z rzędu 6 w totolotka" :D
Jackowski przewidywał stopniowe wygasanie epidemii koronawirusa po 17 marca (wtedy miało być apogeum w Polsce) - tyle gwoli legitności wróżek.
Cóż, nie jesteśmy sami we wszechświecie. Medium spirytystyczne ma kontakt z demonami. Ateiści nie wierzą, luz, nic mi do tego. W każdym razie, owe demony to silne istoty duchowe, które mają duży wpływ na to, co dzieje się w życiu ludzi. Jeśli ktoś szuka z nimi kontaktu, to go znajdzie. Stąd też medium ma z nimi kontakt, i potrafi 'przewidzieć' co dzieje się w życiu osoby, z którą rozmawia mimo, że jej nie zna. Bo medium robi tylko za łącznik między Tobą a demonem. Jest jak 'telefon'. A istoty duchowe mają pełniejszy obraz jeśli chodzi o to co dzieje się wokół nas i po prostu kiedy rozmawisz z medium, to rozmawiasz z duchem, który wie o Tobie prawie wszystko. Mało tego, taki demon potrafi tak zorganizować różne sytuacje, by przepowiednia się spełniła. Dla nas to abstrakcyja bo świat postrzegany jako to, co widzialne i przez pryzmat ciągów przyczynowo-skutkowych. Ale swiat jest bardziej złożony, niż nam się wydaje.
U nas jest takie określenie na takie osoby, nazywa się je chorymi psychicznie :)
Wolf - no nie wiem. Jeśli w pomieszczeniu siedzi 6 osób i wszystkie widzą że przez pokój nagle przebiegają rozwścieczone psy i przenikają przez ścianę, to raczej nie jest choroba psychiczna. A wszystko przez to, że medium (Ci ludzie wtedy nie wiedzieli o tym) zostawiła przypadłem lub 'przypadkiem' parasolkę.
jeśli w pokoju siedzi 6 osób chorych psychicznie mogą widzieć to samo pod wpływem sugestii jednej z nich, spotkałem się z takimi przypadkami, bo zaskoczę cię nie dość że przeżyłem coś podobnego to jeszcze zdałem medycynę i byłem 2 lata na stażu w psychiatryku (w którym teraz siedzę heh ironic), no ale dobra uznając ze to prawda co niby mogą symbolizować wkurzone psy przebiegające przez ścianę? bo wróżbiarstwo ma zawsze jakąś symbolikę tak?
Ja tych ludzi znam osobiście i nie są stuknięci. Oni wydzieli te psy jednocześnie. Wystraszyli się tak, że do tej pory boją się o tym wspominać. Takich historii znam kilka. Mój wujek mieszkał w domu po wróżu. A raczej próbował mieszkać bo to co się tam działo to był kosmos więc zwiał. Nie mam pojęcia co te psy symbolizowały, wolę się w to nie wgłębiać. Moja mama jako dziecko dorwała księgę o magii na strychu. Mówi, że to co potem się działo w domu to akcje jak z horroru. I. minęło dopiero jak przyznała się babci i książkę wyrzuciły. Minęło 50 lat a ona do tej pory ma ciarki jak o tym wspomina. Nie każdy wierzy w aniołów i demony ale ja uważam, że takie zbiegi okoliczności, że tam gdzie medium tam i jakieś akcje nie są przypadkowe.
@Nikjaknik Jest coś takiego jak grupowa psychoza czy tam paranoja. Polecam poczytać.
A tak poza tym mam pytanie. Dlaczego ateiści nie doświadczają opętań? Dlaczego ja jakoś nigdzie tych demonow czy aniołów nie widze/nie czuje? Zawsze mnie to śmieszy. Jak dla mnie wiara w paranormalne rzeczy działa jedynie na zasadzie widzenia tego, co chce się widzieć i nic poza tym. I tak... Magiczne książeczki i dziwne wydarzenia po tym. Uwielbiam. Powiem ci, że mam na ciele wytuatowane bardzo wiele tekstów i symboli powiązanych z czarną magią i demonami (bo lubię tą estetyke). I nie mam na myśli pentagramu i trzech szóstek, a nieco głębsze tematy. Miedzy innymi np teksty przywołujące demony itd. Dlaczego jakoś wciąż żaden demon mnie nie odwiedził?
Nikjaknik serio piszesz?
@Downzpiekla faktycznie istnieją grupowe urojenia ale akurat one polegają na czymś innym, tutaj domyślam się jeśli to nie bait po prostu zobaczyli to pod wpływem sugestii, lub byli po jakiś narkotykach
Wrózki umieją czytać z drobnych gestów, reakcji. Zazwyczaj też mówia o tematach popularnych, np życiu uczuciowym, zmianach w domu, czy w pracy. I tu da się sporo wpasować. Ślad po obrączce też pewnie został. One są dobrze przeszkolone w tym temacie.
Mi trzy osoby wróżyły z ręki. Żadna z tych osób się nie znała, ale wszystkie przepowiedziały to samo. Wszystkie też powiedziały, że na spełnienie tego długo poczekam. Jak na razie się nie spełniło, ale jeszcze parę lat życia mi zostało (a przynajmniej taką mam nadzieje), więc może się spełni.
Ja słyszałam tylko o jednej wróżce z Kościeliska, której faktycznie się sprawdzało. Sama u niej nie byłam (chyba nawet bym nie chciała, bo czasem lepiej pewnych rzeczy nie wiedzieć, zwłaszcza jeśli nie mamy na nie wpływu), ale rozmawiałam z dwiema osobami, które były u niej i potwierdziły, że babeczka zadziwiająco często ma rację. Ale 99% tych tak zwanych wróżek gada co im się tam nawinie, byleby tylko zainkasować stówkę albo dwie.