#EMM7z
Byłam już kilka razy świadkiem sytuacji, w której rodzice traktują zwierzaki jak nowe zabawki dla swoich dzieci... Tak samo jak nowy rower, konsolę czy cokolwiek materialnego. To co widziałam wczoraj przebiło jednak wszystko.
Młoda mama z synkiem na oko 4,5-letnim. No może nie ''synkiem'', tylko rozbestwionym potworem. Mają oni niewielkiego psa, o ile się nie mylę Jack Russel Terrier (?). Dzieciak ściska psiaka, szarpie, że ten aż piszczy z bólu, łapie za tylne nogi, podnosi do góry i rzuca. Pies za warknięcie na dziecko dostaje ''strzał'' przez łeb od mamusi. A gówniarz dalej swoje, kładzie psa na wysokości, widać, że ten się boi. Próbuje uciekać, wtedy mamusia go łapie, krzyczy, a dziecku wręcza smycz. Tak podeszłam i zwróciłam uwagę, że pies wyraźnie cierpi. Usłyszałam, że ''synek tylko się tak z nią bawi''.
Więc, kochani rodzice, nowość - PIES NIE JEST ZABAWKĄ DLA WASZYCH ROZPUSZCZONYCH BACHORÓW. Jeśli nie jesteście na tyle odpowiedzialni, żeby nauczyć dziecko wystarczającego szacunku do zwierzęcia, to poprzestańcie na kupnie pluszaka... Zwierzęta nie żyją dla Ciebie, żyją dla siebie.
Nagrałabym to i wezwała straż miejską lub policję. Znęcanie się nad zwierzętami jest karalne i nie możemy pozwolić na samowolkę w tym temacie. Pomijając, że w kwestii "praw zwierząt" i kar za ewentualne przewinienia, nasz kraj jest sto lat za murzynami.
Szlag mnie trafia, kiedy słyszę, widzę, czy czytam coś tak strasznego!
Znęcanie się nad zwierzętami jest karalne...ale czy jest respektowane...? Nie bardzo... Większości spraw o znęcanie się nad zwierzętami zglaszana lub przekazywana jest do Straży miejskiej ( gminnej)...Policja rzadko Interweniuje,bo skoro ustawa stanowi, że to zadanie dla strażników, to nie chcą policjanci Wchodzić w ich kompetencje...Straż miejska woli karać mandatami kierowcow, bo to dla nich przyjemne i bez problemowe a i statystyki ładniej wyglądają...Interwencje przy sprawach o Znęcanie się nad zwierzętami jest do Przeprowadzenia znacznie uciazliwsza... Bo protokół trzeba napisać...bo przeważnie jest awantura...a i o skargę na funkcjonariusza wtedy nie trudno...
@Xjazzix jeżeli samochód jest w ruchu straż miejska nie może Ci dac madatu chyba że na parkingu xddd
Lepiej dzwonić do straży dla zwierząt. Oni o wiele częściej interweniują. Czasami kiedy widzą faktycznie fatalne warunki dla zwierzęcia od razu je zabierają.
Potem oczywiście jakieś leczenie, dochodzenie do siebie - i kiedy już się da, szukanie ponownego domu.
Jest masa różnych organizacji. Trzeba tylko poszukać. Takich które interweniują i takich, które pomagają szukać nowych domów itp.
Policja też reaguje, ale szczerze nie wiem jak to wygląda. Ale wiem, że są wyroki skazujące, czyli jednak coś się zmienia. Dlatego warto dzwonić jak i na policję i na straż dla zwierząt (nie wiem czy jest wszędzie, trzeba poszukać).
Bildes serio...? Chyba wiadomo to od razu...każdy wie czym zajmuje czym zajmuje się SM...chociaż są 4 przypadki kiedy SM może zatrzymać samochód w ruchu...
Mi sie chce plakac :,( sama mam psiaka, maltanczyka
Moim zdaniem ludzie, którzy pozwalają dzieciom traktować zwierzęta jak zabawki nigdy nie powinni zostać rodzicami i się nimi nazywać.
Powinni być skazani na kare smierci
Zastanawiam się czy byłabym w stanie tego psa ukraść. Po prostu podejść, wyrwać smycz i odejść...
Ja bym tak zrobiła.
Też. A jakbym tego bachora zobaczyła to z chęcią zrobiłabym mu to samo co on psu w wyznaniu. Tak, nienawidzę dzieci.
Identycznie miałam, gdy mieszkałam w Anglii - za domem są takie podwórka i akurat u nas wałęsały się małe kociaki. Kilka razy widziałam je u nas w domu, raz byłam świadkiem jak 3-letni syn właścicieli dosłownie brał kilkutygodniowego kotka i nim rzucał. Nie wiem, gdzie byli rodzice. Zabrałam kota i wypuściłam, rodzicom zwróciłam uwagę. Potem okazało się, że sami łapią te kociaki jako zabawki dla synka...
Nienawidzę takich podludzi
Z tego co mi wiadomo, to znęcanie się nad zwierzętami jest karalne :) Ja bym takie zachowanie gdzieś zgłosiła, bo szkoda zwierzęcia, aby się męczyło z takimi ludźmi. Na mamuśkę brak słów.
Nagraj gówniarza i gdzieś to zgłoś. Jak matka nie potrafi się nimi zająć, to niech psa im odbiorą
Brawa dla tej suki... i tego bachora. Jak to k*rwa jest zabawa, to ja święta jestem.
Takie 4 letnie wypierdy nie powinny mieć nawet rybki
Nie powinny mieć rybki bo co? To wszystko leży po stronie rodziców. Setki dzieci mają zwierzaki od małego i nikt nikomu krzywdy nie robi. I sama jesteś wypierdalaj głupia suko
Dzieci bywają jeszcze gorsze... Zajmowałam się osieroconymi, zapewne też z ich winy, kociętami, w które okoliczne dzieci rzucały kamieniami, przynosiły też im trutki. Te małe potworki czerpią przyjemność ze straszenia i kaleczenia innych (nie wszystkie oczywiście). Ja zawsze widząc kogoś krzywdzącego najpierw nagrywam tą osobę/sytuację, potem dopiero podchodzę i straszę policją.
Skąd w "niewinnych" i "delikatnych" bacho... dzieciach tyle nienawiści i chęci mordu wszystkiego dookoła? Jprdl, wg mnie takie wypierdy nie powinny mieć nawet rybki w akwarium. Dzieciaki powinny mieć pierwsze zwierzątko od, nwm, 8-9 lat? Jakjuż ogarniają świat
@OMBoze Miałam psa odkąd się urodziłam, więc to nie zależy od wieku. Niektóre trzynastolatki się tak zachowują...
I nie powiedzialas jej nic wiecej? Moglas jeszcze jakos zareagowac, zaloze sie ze ten pies po dzis dzien jest tak traktowany.
A moim zdanie to niektóre dzieci nie powinny mieć psów lub kotów bo potem gdy już im się znudzą to je po prostu wyrzucają
Rybki też potrzebują opieki, specjalnych filtrów i grzalek. Takie dziecko napatrzy się w kreskowkach na złote rynki w małych kulach i uzna, że to idealne warunki dla rybki. Poza tym, część dzieci na pewno będzie chciała dotknąć/pogłaskać/wyjąć rybkę lub przekarmiac/karmić ludzkim jedzeniem.
Twoi kuzyni nie reprezentują wszystkich dzieci na świecie. Jeśli dziecko jest niebezpieczne dla rybek ma tyle, że trzeba umieścić akwarium poza jego zasięgiem, to po co w ogóle kupować mu rybki? Sama pamiętam podejście niektórych moich koelgow z przedszkola do zwierząt. Uważam, że nie powinno się narażać zwierząt na cierpienie.
Ja bym proponowala zaczynać od roślin.
Lepisze to niż traktowanie cierpienia rybek jak zła koniecznego. Wiele zwierząt śpi przez cały dzień, nie daje się dotykać ani przytulać. To też jest nudne dla dzieci, lepiej, żeby oswajaly się z faktem, że w opiece chodzi o coś więcej niż rozrywkę.