#EI3dv
Czwartek, rano. Jestem sama w domu, bo mama wyjechała do babci, a siostra pojechała na uczelnię. Z racji, że miałam na godzinę 8:45, wyszłam z mieszkania (mieszkam w bloku) o godzinie 8:30. Zamykam drzwi na klucz, wychodzę z klatki. A tu nagle, z drugiego końca bloku zaczyna do mnie biec dość nieduży pies, prawdopodobnie rasy beagle. Wbiegam z powrotem do klatki i w duszy modlę się, żeby nie zdążył wbiec do klatki, bo chyba zejdę na zawał. Całe szczęście, udało się, i byłam od niego odgrodzona. Pies zaczął skomleć i drapać drzwi. Wszystko fajnie, tylko jak ja teraz wyjdę? Po pierwsze, nie uda mi się otworzyć drzwi, po drugie, nawet jeśli, to na pewno wejdzie do klatki, a po trzecie nie mam najmniejszego pojęcia, co zrobić w takiej sytuacji. Po kilku minutach z myślą, że sobie nie pójdzie, wróciłam do mieszkania. Poczekałam jakoś 10 minut i znowu postanowiłam spróbować wyjść.
Klapa.
Pies wyłożył się i zasnął. Poszłam do domu, rozebrałam kurtkę i buty, a następnie położyłam się do łóżka, gdzie zasnęłam. Postanowiłam, że w tym dniu nie pójdę do szkoły, bo nie mam jak.
Mama miała ubaw, gdy zauważając na dzienniku elektronicznym nieobecność, musiałam się tłumaczyć. Z jednej strony się cieszyłam, bo miałam wtedy sprawdzian z historii, ale z drugiej wychowawczyni dziwnie na mnie patrzyła czytając na usprawiedliwieniu, że byłam nieobecna "z powodu psa śpiącego pod drzwiami".
To po co mama pisała Ci usprawiedliwienie o tym psie zamiast nie wiem, z powodów osobistych? 🤔
Może ma specyficzne poczucie humoru? ;)
Też tego nie rozumiem, mogła napisać cokolwiek, nawet z powodu choroby, zatrucia pokarmowego itd., a musiała napisać o psie leżącym pod drzwiami, przecież nauczycielka mogła to odebrać nawet jako kpinę, głupi żart i jej tego nie usprawiedliwić, albo dzwonić do matki i prosić o wyjaśnienia...
Prawda. Albo robić tak, jak moja mama - nie pisać powodu.
Madka.
No specjalnie żeby wstyd miała xD
Stary piesek mocno śpi...
Stary piesek mocno śpi...
My się go boimy,
Z klatki nie wychodzimy,
Mama i tak usprawiedliwi nam.
Pamiętam jak podczas tej zabawy kolega rzucił na mnie piłkę lekarską ;-; A wierszyk super ;)
Nie wiem czemu ale nie myśląc nawet o tym, przeczytałam to w rytm piosenki Hunter - osiem xD
Malybuntownik zacnej muzyki słuchasz, anonimowy przyjacielu :3
AkariStyle Dzięki, niech czytanie go wynagrodzi Ci ból xD
Znam jednego beagla i one chyba mają jakiś niesamowity gen śpiocha 😂
Ja też się boję psów.
A gdzie właściciel psiaka?
Znowu brak ważnej informacji: z czego rozebrałaś tą kurtkę i buty?
Haha ;D
Była raz dziewoja młoda,
Co piszczała jak ta Doda,
Beagle pod klatką wyłożył się,
Ryczała "A co jeśli pożre mnie?",
Klatkę zamknąć chciała w popłochu,
Niczym tą ze starego lochu,
Sprawdzianu z historii nie napisała,
Bo potwora przegnać chciała,
Na usprawiedliwienie patrzyli krzywo,
Bo nie wierzyli w takie rzeczy dziwo.
No nie wyszło.
Morda kapciu
Jak ja się pozbieram po tej ripoście?
srak.
Serio, nie wiem jak można być tak nie zaradnym XD
Tylko że w przypadku fobii wyłącza się racjonalne myślenie i mimo że wiesz, że ci odpierdala, nie jesteś w stanie tego kontrolować.
autor wyznania mógł zadzwonić po straż miejską :v