#EHmJ0
Po jakimś czasie kontrolka paliwa zagoniła mnie na inną stację benzynową. Starałam się zdjąć tę prezerwatywę ostrożnie, ale niestety pękła. Po nalaniu paliwa poszłam zapłacić i niewiele myśląc poprosiłam też o prezerwatywy - duże i mocne. Sprzedawca szuka, które tam są najmocniejsze, gdy mój wzrok powędrował na półki, gdzie leżały... korki do wlewu paliwa! Powiedziałam od razu - "Już nie potrzebuję prezerwatyw. Poproszę ten korek".
Sprzedawca tylko dziwnie na mnie spojrzał, pytając "Jest pani pewna?". Odpowiedziałam "Tak, tak, proszę ten korek". Zapłaciłam i cała radosna poszłam do samochodu. Dopiero montując korek na miejscu zorientowałam się, jak to mogło zabrzmieć...
historia stara, z piekielnyc - slowo w slowo skopiowana
Stara historia z anonimowych. Od jakiegoś czasu puszczają greatest hits.