Gdy miałam 7 lat, mama wyszła i powiedziała, żebym zaczekała na nią. Czas dłużył mi się, więc postanowiłam wyjść na balkon i obserwować, kiedy wróci. Gdyby nie moja babcia do tej pory siedziałabym na tym balkonie. Teraz mam 19 lat.
Dodaj anonimowe wyznanie
Czytając takie wyznania zastanawiam się czym kierują się ludzie robiąc takie okropne rzeczy...Nie jestem w stanie logicznie wytłumaczyć takiego zachowania ?
W sumie to autorka nie powiedziala, co sie stalo z jej matka, moze miala jakis nieszczesliwy wypadek?
Zezol, mam dziwne wrażenie,ze nie o wypadek chodziło bo autorka jakby chciala obrócić to ,,w żart". Ale autorką nie jestem więc nie wiem, tylko mogę powiedzieć,ze kieruje się pewnym doświadczeniem bo mój ojciec wyszedł do sklepu po cukier i nie było go pare lat, ale takie życie :)
Aż przypomniał mi się Richard z Gumballa. Jego ojciec wyszedł 30 lat temu po mleko i nawet go nie przyniósł. Sytuacja naprawdę smutna :(
Może to zabrzmi drastycznie, ale z pewnego punktu widzenia tak jest czasem lepiej... Gdyby matka autorki nie odeszła mogłaby ją po prostu krzywdzić. Dziewczyna wychowywałaby się w domu, którego by nie znosiła, gdzie czułaby się źle itd. Mogłaby być bita i niszczona psychicznie.
To smutne, że ta kobieta odeszła, ale jednocześnie nie sądzę, że gdyby została, to byłaby dobrą matką.
Po części się z Tobą zgadzam, jednak sposób w jaki odeszła pozostawia wiele do życzenia. Przeciez to jest trauma na całe zycie, strach przed opuszczeniem przez najblizsze osoby.
To fakt. Nie da się nie zgodzić.
Aczkolwiek z drugiej strony jak miała to zrobić? Pożegnać się? Nie żegnasz się przed ucieczką przecież...
Nie jestem psychologiem, ale może w pewnym sensie takie powolne dochodzenie prawdy w stylu "Czekam i czekam, ale ona już chyba nie wróci" jest czasem lepsze, niż jakieś drastyczne przeżycie, że ktoś z minuty na minutę znika z naszego życia...
No i też gdyby nie odeszła, to autorka wyznania mogłaby się nabawić innych traum.
Ciężko stwierdzić jakie by było najlepsze wyjście z tej sytuacji aczkolwiek uważam, że życie w takiej nieświadomości jest rzeczą straszną. Ciągłe czekanie i niepewność. Zgadzam się z tym, że powinna odejść, ale lepiej by było, moim zdaniem, gdyby uświadamiala stopniowo córkę o tym, że zamieszka np z babcią, bo sama nie jest w stanie się nią zająć. Ważne jest też to, by matka kładła nacisk na to, że to ona, nie jej córka, zawiniła. Bo wyrzuty sumienia również w córce mogą się wzbudzić, nieuzasadnione ale spowodowane przez tą niepewność.
Gitarzystka, bardzo mądrze napisane. I pamiętaj, nie trzeba być psychologiem,żeby być psychologiem :) i także uważam,ze czasem najlepsze co mogą zrobić dla nas ludzie to odejść, bo skoro są zdolni do ucieczki to widocznie nigdy nie byliby zdolni do bycia naszym wsparciem i podporą bo tchórz nam tego nie zapewni.
TakaTamNormalnaJa, faktycznie, tak byłoby najlepiej, ale jeśli matka uciekła, to wątpię by zależało jej na córce, więc chybs nie robiło jej rożnicy, jak Autorka to zniesie, po prostu chciała uciec
A ja sobie myślę,że może była chora? Psychicznie oczywiście? Albo zdarzył się jakiś wypadek,trudno osądzać nic nie wiedząc..
Zastanawiam się czy matka Cię porzuciła czy zdarzył się jakiś wypadek
Ja też bo przecież mógł ją ktoś porwać czy coś.
@bambus2 No właśnie..
też o tym pomyślałam, wszyscy piszą, że postąpiła okropnie - ale przecież mogło się jej przytrafić coś złego, gdy np. szła do sklepu i naprawdę chciała wrócić do córeczki..
Tragedia... Znam historię jak matka zostawiła 18 letnia corke i 12 letniego syna i wyjechała do włoch. Zostawiła im paczkę makaronu i 10 zł
Kobieta ta twą matką nie była, prawdziwą jest ta przy Tobie będąca
Joda?
Babcia
To na pewno Yoda.
Wyznanie takie krótkie, a takie smutne :(
Kobieta, która nie powinna zostać matką.
jedno z najsmutniejszych wyznań, eh :(
Dlaczego niektórzy ludzie są tak okropni i nie mają żadnych uczuć. Nie rozumiem jak można tak postąpić z własnym dzieckiem. I dlaczego niektórzy tak jak w tym przypadku obiecują, ze wrócą? :(