#ygEbZ

Jako że w ostatnim czasie przez chorobę dość szybko straciłam około 6 kg, koniecznym było, żeby wybrać się do sklepu kupić jakieś spodnie, które co trzy sekundy nie spadałyby mi z tyłka. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i po południu wybrałam się do galerii. Weszłam do pierwszego lepszego sklepu, zgarnęłam pięć par i biegiem do przymierzalni.

W momencie, gdy ściągnęłam jedną parę i sięgałam po drugą, zasłona przymierzalni gwałtownie się odsunęła, a do środka wparowała kobieta w wieku około 40 - 50 lat. Nie zwracając uwagi na to, że świecę praktycznie gołym tyłkiem zaczęła rozglądać się na wszystkie strony i przerzucać moje rzeczy jednocześnie mamrocząc coś o zgubionej czapce i tej kabinie... Po kilkunastu sekundach i rozrzuceniu całej mojej garderoby wyszła, nie racząc nawet zasunąć za sobą zasłony i zostawiając mnie w tak ciężkim szoku, że nie byłam w stanie wypowiedzieć nawet słowa.

Ja naprawdę nie wiem, co niektórzy ludzie mają w głowach.
Spryciarzzlondynu Odpowiedz

To musiała być czapka za grube miliony

albo po prostu cwany sposób kiszonkowca "na wariatke" może w tym szoku nie zoruentowałaś się jeszcze o zaginionym portfelu i telefonie?

Nigrum

Oto był beret paździocha z brylantami

lubienalesniki

widzę dobrze kombinujesz - nazwa adekwatna do toku rozumowania spryciarzu :D

blaugball Odpowiedz

Mnie kiedyś tak nagle uchylił zasłonkę w przymierzalni jakiś mały chłopczyk :D Ale to akurat było zabawne, a pani powyżej zabrakło kultury.

Szarlotkazjablkami

Moja mama miała tak samo, tylko na biedaka sie wydarła...

BlueJay

Chłopczyk pewnie szukał mamy. A pani... czapki. :D

Roksana Odpowiedz

Może skoro schudłas stałas się niewidzialna i babka zwyczajnie cię nie zauważyła?

Eomer

Najlepszy komentarz XD

EvilQueen Odpowiedz

Z moich obserwacji wynika, że poziom bezczelności rośnie wraz z wiekiem - przykre, dorośli powinni dawać przykład, kultury w szczególności.

Szaramysz

Dokładnie, młodzi biorą jednak ten przykład ze starszych, a potem "jaka ta młodzież nie wychowana"...

smoothcriminal Odpowiedz

Kiedyś przymierzałam sukienkę i zapytałam się mamy, czy może podejść i mi doradzić. Z kabiny obok zasłonę odkryła pani, która stwierdziła, że to na pewno świetny moment, by obcej osobie powiedzieć, że ma za duży biust do tego modelu sukienki. To było co najmniej dziwne, szczególnie, że pani podglądała mnie jeszcze kilka razy.

Alaxdx Odpowiedz

To tak zwana kuktura XXI wieku. Nie przejmuj się.

miedziaczek Odpowiedz

Może po prostu nie mogła żyć bez swojego ulubionego "mocherka" ? Wy naprawdę nie doceniacie wartości tej czapki :D hahaha

jednazplanet

Może to był moherek ze złota :D

Gracz

Ja też mam swoją ukochaną czapkę zrobioną przez moją babcię. Noszę ją od kilku lat i nie wyobrażam sobie jej zgubić. Jest jak klawiatura mechaniczna w laptopie - niespotykana i cenna XD

JuliaKapuleti Odpowiedz

Moja jedyna myśl to: Taka stara a taka wariatka...

McRAWICZ

Co ty zrobisz po 50-ce? :p

czekoladowezaby

40-50 lat to nie jest jeszcze starość :)

Yello Odpowiedz

Albo była ślepa, albo była po*ebana. Jestem za opcją drugą ✋

Szarlotkazjablkami

Albo to i to ;)

JvlI4 Odpowiedz

Ja gdy byłam w przymierzalni i już z powrotem ubierałam buty, chcąc zobaczyć czy za zasłoną nie ma mojej mamy, doznałam szoku. Mała dziewczynka z ciemnymi włosami (prawie jak z horroru) leżała na ziemi i patrzyła mi prosto w oczy, nie polecam :D

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie