#EH2y9
Kilka lat temu wymyśliłam, że warto gromadzić w wannie i wiadrach wodę po praniu i kąpieli (ona i tak poszłaby do rur) i tą wodą zalewać sedes po każdym siku i każdej kupie. Wiadro ma ok. 10 l, więc można tym zalać kupę (rezerwuar ma 6 l).
W domu dużo pierzemy i się kąpiemy, więc wody na spłukiwanie jest pod dostatkiem. Dzięki takiemu systemowi wodnemu zaoszczędziliśmy trochę wody i mamy nawet nadpłatę. Mam wrażenie, że przyczyniam się też do ochrony zasobów wody. Jedynie jest to trochę kłopotliwe i odwiedzający nas znajomi dziwnie się patrzą. Mimo to w domu nie śmierdzi nieczystościami.
Żadne odkrycie, to się nazywa "szara woda", można zamontować taki system i nie trzeba trzymać po wiadrach itp.
Z tego co czytałam taka instalacja jest nieopłacalna ekonomicznie. A woda trzymana w wiadrze nic nie kosztuje.
Plus za ekologiczną postawę. 😊 To dobry pomysł, ale martwią mnie i brzydzą metody ludzi, które zdarzały się jeszcze kilkanaście lat temu, a teraz wracają do łask. Autentyk, słyszałam od iluś osób: np. ludzie kąpią się w jednej wodzie. Kąpać się w resztkach czyjegoś kału, naskórka czy nawet krwi menstruacyjnej? Nie wyobrażam sobie! Niech palą mniej papierosów, piją mniej alkoholu i marnują mniej jedzenia, a w większości przypadków kasa na szybki prysznic (nawet w wannie), się znajdzie. Albo spocone dzieci ze szkoły, które mają włosy mokre od potu, myją się co dwa dni. "Co się porobiło z tą krainą złą?".
* Ileś osób z domu, w jednej wodzie, jeden po drugim, jak w latach 30. Tylko brak służącej, która kąpałaby się na końcu.
Jezu, odblokowałeś wspomnienie, które wyparłam. Tak się robiło u mojej rodziny w mniejszej miejscowości (prawie wsi). Musiałam tak się myć, gdy u nich byłam za dzieciaka, i nawet wtedy to mnie obrzydzało.
Robię podobnie, ale zbieram tylko wodę po myciu rąk i Płukania warzyw lub owoców. Ale jak potrzeba spłukać dużą kupę to miska wody nie wystarcza. Wtedy wkracza spłuczka. Używam reż takiej wody (czystej, po płukaniu warzyw) do podlewania kwiatów. Też jestem za tym by ograniczać zużycie wody, czy to że względu na koszty czy ekologię. Oba powody są dobre. Mimo, że nie zawsze się da, zbieram wodę jak tylko mogę.
W domu nie śmierdzi ale w ubikacji pewnie już tak. Jest takie powiedzenie - gówno zawsze na wierzch wypływa - więc kupę lepiej spuścić normalnie bo to i trochę papieru ( chyba że stosujecie inną metodę ). A siku można wodą z wanny. No i dobry sposób na pozbycie się natrętnych znajomych.
U mnie zbiera się wodę tylko z mycia, ale żeby uniknąć brzydkiego zapachu w muszli i odbarwień co kilka spuszczeń używam normalnie spłuczki. Załatwia to problem (+ mycie kibla co jakiś czas, ale to chyba oczywiste).
To nie używajcie też elektroniki, pralkę i lodówkę wyrzućcie, żyjcie jak w średniowieczu. Zresztą, i tak może do tego dojść bo nasi włodarze zamiast inwestować w bezpieczeństwo energetyczne, kupili sobie elektorat za pińcetplus, dali miliony purpurowym i magowi z Torunia, resztę dali ZA DARMO Ukrainie i zostaliśmy w ostatnich gaciach.
Jak dla mnie to już przesada że nie spłukujecie normalnie, przecież to czuć
Moi rodzice od dawna to robią, tylko przesadzają już z tym. Jestem za oszczędnością i ok jak trzymana jest woda z np. płukania prawie czysta. Ale niestety trzymanie tej brudnej wody z prania, doprowadziło do tego, że nie przeplukuje się odpływ i się zatyka, natomiast od nabierania wody porysowali wanne.
Można po prostu nie spuszczać wody za każdym razem.... woda w spłuczcze jest po to, żeby papier toaletowy itp. spłukać, a nie żółty płyn który i tak jest.... płynem
Niektórzy mają wyjątkowo paskudny zapach moczu.
Paskudny zwyczaj, rąbie szczochami.
Wystarczy więcej pić, żeby mocz zdrowej osoby nie śmierdział.
Mocz to nie woda i ma swój specyficzny zapach.
@ms0nobody bezbarwny mocz może sugerować o niewydolności nerek lub też cukrzycy. Przy tym drugim potrafi mieć lekko słodkawy zapach lub też wcale. Dlatego nieważne jaki kolor moczu trzeba się regularnie badać :P
Kurna, robisz siku, myjesz ręce po siku - zbierasz wodę do miski - wylewasz wodę po myciu rąk do kibelka i w ten sposób splukujesz siku. Proste. No chyba, że ręce myjesz sporadycznie, od święta...
Ms0nobody własnie bezbarwny i bezzapachowy mocz też nie jest zdrowy. Taki mocz znaczy że albo pijesz za dużo wody w ciągu dnia, albo masz coś nie tak z nerkami. Podczas filtrowania woda z moczu w pewnym stopniu powinna być wchłaniana przez organizm, zostawiając dużo mniejszą ilość moczu niż zostało pierwotnie wyprodukowane (wchłaniana jest tylko woda, mocznik i inne substancje zostają niejako zagęszczając mocz). Nadmiar wody w organizmie może doprowadzić do wielu problemów. Najlepiej nie pić więcej niż 1,5 - 3 litry, oczywiście zalecana ilość może być różna zależnie od wagi oraz wysiłku w ciągu dnia, ale raczej nikt nie powinien nawet docierać do 3,5 - 4 litrów.
@ms0nobody
Nie. Mocz po prostu nawet zdrowy ma swój specyficzny zapach i większość ludzi uważa go za mało atrakcyjny. Poza tym zapach moczu może zmieniać się w zależności od tego, co zjemy.
Niespuszczanie go jest obleśne.
To spójrz jeszcze na to: jak bierzesz prysznic to wodę potrzebujesz tylko na zmoczenie ciała, a później na spłukanie. Cała woda która wylatuje że słuchawki prysznicowej w czasie gdy się namydlasz (myjesz) nic spełnia żadnej funkcji tylko od razu spływa.
Co więcej jest to ciepła woda, która po opuszczeniu brodzika mogłaby oddać ciepło zimnej wodzie - gdyby rura z zimną wodą była odpowiednio umieszczona - co powodowało by że zużywałbyś mniej ciepłej wody.
To jest mocarne, a znajomi niech się patrzą