Od pewnego czasu pracuję w kwiaciarni.
Od kiedy pracuję w tym fachu, to będąc w kościele czy na cmentarzu oglądam różne kompozycje, liczę, ile zostało włożonych tam kwiatów i ile to mogło kosztować.
Pozdrawiam ludzi mających tak samo jak ja "zboczenie zawodowe".
chwilę pracowałem w teatrze. nie lubię tam chodzić bo teraz zamiast oglądać sztukę to patrzę gdzie ukryli jakąś zapadnie, wciągarkę czy coś innego
gwynbleidd
Ja pracowałam w operze jako charakteryzator i mam podobnie. Ciągle patrzę na to, jak ktoś jest wymalowany, czy odpowiednio widać to z widowni, czy peruki są prosto założone, czy są dobrze przypięte, czy są dobrze uczesane itd. Ale to się nie tyczy tylko teatrów. Telewizja i filmy działają na mnie tak samo. Rozmyślam też, co się dzieje za kulisami, czy wszystko przechodzi zgodnie z planem, czy nie zgubili któregoś z rekwizytów, czy ze wszystkim się wyrabiają na czas, czy śpiewacy już czekają za kulisami, czy ta okropna inspicjentka nadal na wszystkich wrzeszczy, czy ten śpiewak wykonał już znak krzyża przed wejściem na scenę, czy ci technicy nie będą mieli tym razem problemów z wypuszczeniem pianek imitujących kamienie :) Ale faktem jest, że każdy zawód ma swoje zboczenia.
Miałam tak samo pracując w papierniczym. wszędzie porownywalam ceny itd. Czasem mi się nawet zdarzyło doradzić komuś jaki papier do drukarki bądź długopis jest lepszy 😂 mimo że już dwa lata tam nie pracuje to czasem mi się zdarzy. teraz robię w służbie zdrowia i będąc w innym szpitalu bądź klinice patrzę jakie mają łóżka i czy inne rękawiczki. Dopiero po czasie sobie uświadamiam co ja znowu odpierniczam 😂
chwilę pracowałem w teatrze. nie lubię tam chodzić bo teraz zamiast oglądać sztukę to patrzę gdzie ukryli jakąś zapadnie, wciągarkę czy coś innego
Ja pracowałam w operze jako charakteryzator i mam podobnie. Ciągle patrzę na to, jak ktoś jest wymalowany, czy odpowiednio widać to z widowni, czy peruki są prosto założone, czy są dobrze przypięte, czy są dobrze uczesane itd. Ale to się nie tyczy tylko teatrów. Telewizja i filmy działają na mnie tak samo. Rozmyślam też, co się dzieje za kulisami, czy wszystko przechodzi zgodnie z planem, czy nie zgubili któregoś z rekwizytów, czy ze wszystkim się wyrabiają na czas, czy śpiewacy już czekają za kulisami, czy ta okropna inspicjentka nadal na wszystkich wrzeszczy, czy ten śpiewak wykonał już znak krzyża przed wejściem na scenę, czy ci technicy nie będą mieli tym razem problemów z wypuszczeniem pianek imitujących kamienie :) Ale faktem jest, że każdy zawód ma swoje zboczenia.
Ja jak oglądam filmy dla dorosłych to nie szukam ukrytego sensu, bo jestem zbyt leniwy.
Miałam tak samo pracując w papierniczym. wszędzie porownywalam ceny itd. Czasem mi się nawet zdarzyło doradzić komuś jaki papier do drukarki bądź długopis jest lepszy 😂 mimo że już dwa lata tam nie pracuje to czasem mi się zdarzy. teraz robię w służbie zdrowia i będąc w innym szpitalu bądź klinice patrzę jakie mają łóżka i czy inne rękawiczki. Dopiero po czasie sobie uświadamiam co ja znowu odpierniczam 😂
Ja mam takie zboczenie z obrazami, np. na pinterest (nie pamietam jak to się pisze i i odmienia) czy instagramie. Plastyk pozdrawia ;P
SzklanaLza
M. Pinterest
D. Pinterestu/a
C. Pinerestowi
B. Pinterest
N. z Pinterestem
Ms. o Pintereście
W. Pintereście!
Czyli na Pintereście 😉
Ja to gałązki do grzejników oglądam