Na parapecie w moim pokoju stoi kaktus w pięknej, ręcznie malowanej doniczce. Chciałam zasłonić rolety i przez przypadek zahaczyłam firanką o roślinkę. Niewiele myśląc pociągnęłam za firankę i zrzuciłam kwiatka. Na (nie)szczęście jestem dość szybko reagującym człowieczkiem i lewą ręką zdążyłam go złapać. Jestem bohaterką!
Przed chwilą mama skończyła wyciągać mi igły z dłoni przy pomocy pęsety i różnej wielkości igieł... Ale kaktus żyje i ma się dobrze ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Kolejna bohaterka domu :D
Zostań bohaterem domu i prześlij nam swoją historię :D
Aż mnie rękę zabolała ?
Pani z anonimowych uratowała kaktusa i została bohaterka i ty zostan bohaterem w swoim domu: D:D
Ja tak właśnie uratowalem kiedyś spadające gorące ciasto.
darmowa akupunktora ;)
Mój brat miał na parapecie nad łóżkiem kaktusa z bardzo drobnymi i gęsto rozsianymi igłami, które gubił. Przez dość długi czas zastanawiał się, czemu go tak dłonie mrowią... Przyczyną było kładzenie telefonu na parapecie obok tego kaktusa. Za każdym razem gdy po niego sięgał, wbijał sobie kilka malutkich ostrych kolców...
Uff ze doniczka cała ;)
hahahah, ja żeby kiedyś nie potrzaskać kubka mamhy , który spadał to podłozyłam nogę pod niego i kubek walnął w paznokieć który odpadł :D
Ja mialam takiego wysokiego i postawilam go przy włączniku swiatła (blondynka) i jak weszlam do pokoju po ciemku chcialam zapalic swiatlo... dlugo bolala mnie reka..
Przeczytałam kutas xdd
Taki dildos zamiast kwiatka na parapecie. Niech sąsiedzi widzą jaki piękny. ?