#ED1u2
Kolejka do parawanu. Jestem już dość blisko, żeby usłyszeć, co za nim słychać. Wchodzi koleś, chwila szeptania, po czym:
- Ha, ha, ha! Tak.
Ooookej. Następny. Szepty, szepty, szepty.
- HA, HA! Tak.
Hmm... Następny. Szeptyszeptyszepty. Co to za pytanie pada na końcu?
- He, he... Tak!
CO TO ZA PYTANIE?! Rozrywa mnie z ciekawości. W końcu moja kolej. Za parawanem siedzi sympatycznie wyglądająca lekarka, wita się ze mną, każe usiąść i zadaje kilka pytań o stan zdrowia. Żadnych łyżeczek, wzierników, teleskopów doodbytniczych - sama rozmowa. No i w końcu pada ostatnie pytanie:
- A dwa jądra pan ma?
No pytanie jak pytanie - niektórym mężczyznom "nie schodzi". I np. w mosznie mają jedno zamiast dwóch. Teraz wystarczy zwykły zabieg sprowadzenia, ale dawniej pewne rzeczy się zaniedbywało. To nie tylko szkodzi na płodność, bardzo często pojawia się przepuklina. W przypadku komisji wojskowej pewnie zależy od tego kwalifikacja - czyli którą literkę dostaniesz ;)
I co odpowiedziałeś?
Też jestem ciekawa
Że jedno mu amputowali
hejter ubiegles mnie
Haha jądra xd
Chyba nie czaję żartu 🤔
Teraz mi smutno. Mnie nikt nie zapytał czy mam oba tylko czy "w worku". Tyle śmiechu mnie ominęło...
Pokazałeś, że masz jaja ?
Serio posiadanie dwóch jąder ma jakieś znaczenie w walce?
Ja bym odpowiedział, żeby sama sprawdziła.