#ECseE

W pierwszej klasie liceum mieliśmy jechać na wycieczkę w Tatry. Na godzinie wychowawczej mieliśmy ustalić, co w tych górach będziemy robić.
Klasowa „elita” żądała wyjścia na Giewont. Nie zgodził się jednak na to wychowawca, twierdząc, że na wycieczkach szkolnych lepiej wybierać jakieś mniej wyczerpujące szczyty.
Nawiasem mówiąc, klasowa „elita” próbowała z tego powodu (a także z kilku innych równie błahych) zmienić wychowawcę.

Nadszedł dzień wycieczki. Za namową przewodniczki weszliśmy na Sarnią Skałą, górę dużo łatwiejszą od Giewontu. Na następny dzień w planach było wejście na Nosal. Nie doszło jednak do skutku, bo elita miała zakwasy i obtarcia, o kacu nie wspominając. Byliśmy zatem tylko na spacerze w Dolinie Kościeliskiej.
Ookami Odpowiedz

A właściwie to dlaczego? Elita powinna była zostać do końca wycieczki w ośrodku w którym nocowaliście. A tak to zepsuli radość innym

Niezywa Odpowiedz

Kiedy myślisz że jesteś super wysportowany a okazuje się, że masz kondycję jak dziadek.

Ararara

Przepraszam bardzo, mój dziadek miał o wiele lepszą kondycję. :P

Niezywa

Przepraszam wszystkich dziadków o lepszej kondycji.

sznurowka Odpowiedz

Fajne widoki są z Sarniej Skały, polecam!

ZielonaPigwa Odpowiedz

Aaaale to anonimowe... o cie *uj.

niebieskiatrament Odpowiedz

Nie wiem dlaczego, chyba to przez stromosc podejścia, ale bardziej się mecze schodząc na Sarnia niż na Giewont. Nosal był moja pierwsza góra i to jak ja się tam zmęczyłam to do dziś pamiętam. Elita elita, ale jak to był ich pierwszy wypad w góry to mogli paść.

SempreStaccato Odpowiedz

Sarnia jest super ;)

flexus Odpowiedz

Zwykle tak jest że"elita" narzuca swoje zdanie większości bo wydaje im się że są mądrzejsi. Widać to we wszystkich dziedzinach a zwłaszcza w naszej polskiej rzeczywistości.

egzemita Odpowiedz

Elita to by zażądała wycieczki na Krupówki albo do aquaparku , na pewno nie łażenia po górach i to jeszcze tak wysoko gdzie można się zmęczyć a telefony tracą zasięg. Coś tu się nie zgadza.

Dodaj anonimowe wyznanie