#EApE7

Mam 18 lat i ta historia działa się w październiku ubiegłego roku. Był to dla mnie bardzo trudny czas. Dziewczyna, którą kochałem zerwała ze mną i to bez specjalnego powodu. Jestem raczej wesołym chłopakiem i koledzy z klasy zauważyli, że ze mną coś jest nie tak, bo praktycznie w ogóle się nie uśmiechałem. 

Raz na długiej przerwie siedziałem sam na ławce, totalnie zamyślony, gdy podszedł do mnie kumpel z klasy chcąc mnie pocieszyć. Powiedział, że widzi, że coś jest nie tak, ale żebym się nie przejmował. Akurat był większy ruch na korytarzu i powiedział, żebym wskazał mu dziewczynę, która mi się podoba, a on może ją zna i coś się pokombinuje. Przeszło naprawdę dużo dziewczyn, ale żadna mi jakoś specjalnie się nie podobała. W końcu pokazała się taka jedna. Nie była wyjątkowo ładna, ale zaintrygowało mnie to, że była jedyną w szkole dziewczyną bez makijażu. Wskazałem ją i już mieliśmy iść pogadać, jednak odmówiłem. Bo w głowie zaistniał mi zupełnie inny epicki pomysł, jakby się tu z nią zapoznać, a przy okazji sprawdzić czy jestem taki odważny, za jakiego się mam. Akcję zaplanowałem na następny dzień, kolega miał w tym czasie dostarczyć mi takich informacji jak: do której chodzi klasy i przede wszystkim czy jest wolna. Dostałem sms wieczorem z danymi i o tym że wolna, można brać póki ciepła ;)

Nadszedł ten dzień. Plan był już dopracowany do perfekcji. Gdzieś 15 min. po rozpoczęciu lekcji powiedziałem nauczycielowi, że muszę wyjść do toalety i wyszedłem z klasy. Musiałem się śpieszyć, bo lekcję miała w innym budynku szkoły. Pobiegłem tam, stanąłem pod drzwiami klasy, w której właśnie miała matematykę (specjalnie wybrałem tą lekcję). Uspokoiłem oddech po biegu, ale przez adrenalinę i tak trzęsły mi się ręce. Pomyślałem że raz kocie śmierć i bez pukania otworzyłem drzwi do klasy. Wzrok wszystkich uczniów i nauczyciela trafił na mnie, wyprostowałem się i przybierając poważną minę powiedziałem, że dyrektor wzywa Angelikę do siebie. Zapadła chwila ciszy, bo z naszym dyrektorem nie ma przelewek. Nauczyciel kiwną głową, że zezwala na opuszczenie klasy. Dziewczyna, która rzekomo była wzywana do dyrektora, wstała. Było widać, że jest zaniepokojona. Przepuściłem ją w drzwiach, przeprosiłem nauczyciela i zamknąłem za sobą drzwi. Ona już się oddalała, podbiegłem do niej by ją zatrzymać. Powiedziałem, że to tak naprawdę ściema i że najzwyczajniej w świecie mi się spodobała i w ten oto sposób chciałem się z nią zapoznać. Jeszcze nigdy nie widziałem takiego szoku na twarzy. Myślałem, że jej zaimponowałem, ale wybełkotała tylko, że ma już chłopaka.... 

Cały plan poszedł w pizd..... Teraz to ja byłem bardziej zszokowany od niej. Jednak nie dałem za wygraną. Pogadaliśmy chwilę i odprowadziłem ją do klasy. Sprawdziłem potem na fb i rzeczywiście kogoś miała. Koledze nie podarowałem tego jak mnie wkopał. Jednak chociaż na chwilę nie myślałem o swoim nieszczęsnym uczuciu i dowiedziałem się że moja odwaga nie zna granic ;)
Anima17 Odpowiedz

Wow. Szkoda, że jednak nic z tego nie wyszło, ale gratuluje odwagi. Fajna historia, będziesz miał co wspominać.:)

sawalua Odpowiedz

To dowcipnis z Twojego kolegi. Swoja droga pomysl ambitny. ;)

hople Odpowiedz

podejdź tak do mnie... :D

Tweraa Odpowiedz

Taki facet to skarb, nie ma co ;) chętnie bym Cię poznała

MMPL Odpowiedz

Łał, szacun bro :D! Epicka akcja i nie ma co, odwaga 10/10 :D! Pozdro :)!

Pavuloff Odpowiedz

Respect bro.

imabatman Odpowiedz

"raz kocie śmierć" xD zalałam klawiaturę herbatą ;p

Lajstrygon Odpowiedz

Jak napisałeś, że to jedyna dziewczyna bez makijażu, to myślałem że okaże się że to naucycielka!

tututu Odpowiedz

Zdecydowanie na plus! :) Do odważnych świat należy! Bardzo fajne wspomnienie i kawał dobrej roboty :D widać była "chłodna".

gwiazdaa123 Odpowiedz

Niezly pomysl..

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie