#E8ijR

Stoję w sklepie przy kasie i nagle poczułem, że to najwyższa pora wydmuchać nos. Za mną nikogo, to odwracam się i dmucham po czym wkładam chusteczkę do kieszeni.

Płacę za zakupy, już mam wychodzić, zatrzymuje mnie ochroniarz i mówi, że widział jak coś wkładałem do kieszeni. Ja od razu w panikę - "co ja niby wkładałem do kieszeni? Co ukradłem? O co chodzi?".

Wkładam zatem rękę do kieszeni wyciągam trzy zgniecione chusteczki, w tym jedną świeżą i wilgotną, i kładę je na wyciągniętą rękę pana ochroniarza. To chyba nie była jego najlepsza zmiana.
KAPUSNIAK Odpowiedz

Nie cierpię tego uczucia w sklepach/marketach, gdy każdy ochroniarz świdruje cię oczami, widząc w tobie potencjalnego złodzieja.

8ullseye

Tak, a potem jak coś się dzieje w sklepie, ktoś kradnie albo zachowuje się jak cham, to lecą tylko teksty "a gdzie ochrona? powinni się tym zająć!"

AdaWitch

Taka jego praca.

KAPUSNIAK

Zgadzam się z Tobą @8ullseye, aczkolwiek widziałem sklepy, w których robiono to mniej lub dużo bardziej dyskretnie.

PolarisPlus

E, jak byłam ochroniarzem w sklepie, gdzie czasem trafiał się tylko jeden klient, to patrzyłam się ciągle za nim. Nie z podejrzeń, a ze zwyczajnych nudów :P

Aliccjaa

Najgorzej jest w Rossmannie, albo ochroniarz przy którym czujesz się jak złodziej albo panie doradczynie, które pytają się co 5 minut w czym pomoc. Ja zawsze jak tam wchodzę to tylko z przemyślanym w głowie planem co kupić by jak najszybciej wyjść

XOXOGossipGirl

Jak byłam kiedyś w sklepie z mamą, poszłam do działu ze słodyczami. Wzięłam sobie jednego batona i zaczęłam szukać mamy. W trakcie poszukiwań, z przyzwyczajenia, baton włożyłam do kieszeni. Jak zauważyłam, że to wygląda jakbym go chciała ukraść to dla bezpieczeństwa odłożyłam go na półkę.

MaryL

8ullseye, co nie zmienia faktu, że ktoś tego spojrzenia może nie lubić ;)

Peonia Odpowiedz

I bardzo dobrze :-) . Ja jak jestem w drogerii to często widzę wyprostowanie ochroniarza jak wrzucam telefon do kieszeni. Nigdy jednak niee podszedl. Staram się zrozumieć, to ich praca

Belikeyou

Ja gdy wchodzę do rossmanna to od razu jestem śledzona przez ochroniarza. Jeszcze nigdy nic nie ukradlam, ale robi to chyba ze względu na moja duża torebke. Raz tak za mna chodzil, ze odprowadził mnie do drzwi.

Ankaaa

Słyszałam już bardzo dużo takich opinii o ochroniarz z Rossmanna, a mi jakoś nigdy się coś takiego nie zdarzyło. Wszyscy przesadzają, czy to tylko w moim mieście są tak leniwi, że zazwyczaj nawet nie podnoszą tyłka sprzed swojego monitorka? :D

UraharaKisuke

Pamiętam, że jak miałam jakieś 12 lat i byłam w rossmanie sama, to mnie ochroniarz wyprosił. I tak z biegiem czasu sobie myślę, wtf czemu. Gdybym kupowała powiedzmy szampon, to co by wtedy zrobił? "Przepraszam, prosze wyjść. Nie kupisz szamponu, bo masz 12 lat"? :D

Belikeyou

Ankaa, moze to dlatego, ze rossmann w moim miescie nie jest tak duży, aby ochroniarz siedział przy monitorze. On sobie chodzi po całym sklepie, a najcześciej spotkasz go przy kosmetykach do makijażu. Dobrze, ze ja tylko patrzę na farby (początek sklepu) i to tyle. Dalsza jego część mnie nieinteresuje. :)

Ankaaa

Ja zazwyczaj chodzę do trzech, z czego jeden jest dość mały i zawsze siedzą. Wstają tylko, jak są jakieś kosmiczne promocje i tłumy ludzi ;)

AndyAnderson Odpowiedz

Mnie kiedyś jakaś głupia baba ze sklepu oskarżyła o kradzież, bo przecież widziała jak wkładam coś do kieszeni. Zwołała ochronę, kazali mi wszystko wyjmować i jeszcze wmawiali mi, że "na pewno coś ukradłem, bo wyglądam jak złodziej". Chowałem rękawiczki...

Xund Odpowiedz

Kiedyś byłam z koleżanka w pewnym sklepie odzieżowym i ochroniarz zatrzymał nas przy wychodzeniu (chociaż nie włączył się alarm) i kazał nam pokazać co mamy w plecakach, nie szczędząc sobie chamskich, ironicznych komentarzy, chociaż w zasadzie nie miał podstaw, żeby nas oskarżać. Żałuję, że nie dałam mu żadnej satysfakcjonującej odpowiedzi, ale przede wszystkim, że nie wiedziałam na czym kończą sie jego uprawnienia i dałam sobie tak po prostu zaglądać do torby. Swoją drogą dalej czuję się niekomfortowo wchodząc do tego sklepu.

Ludzietokurwy Odpowiedz

W jednej biedronce ochroniarz zawsze jest krok za mną, chociaż nic nigdy nie ukradłam ani nie wyglądam podejrzanie, zwykła kobieta jakich pełno.

IWannaMore

Zwykła kobieta, a nick taki nietuzinkowy ;-)

Ludzietokurwy

Nic osobistego ja poprostu nie lubię ludzi. Nie wiem czemu

IWannaMore

No i proszę! Osoba też nietuzinkowa :-) Podrążyła bym, dlaczego taką niechęć do rodzaju ludzkiego czujesz ale nie chcę wyjść na wścibską babę :-)

Ludzietokurwy

Wiesz ze nawet bym ci nie powiedziała. Ja naprawdę nie wiem czemu ale czuję do wszystkich nienawiść, czasem próbuje z tym walczyć ale to trudne. Wystarczy że ktoś mnie lekko zdenerwuje, zażartuje nie tak jak bym chciała i już nienawidzę tej osoby i wszystkich dookoła.

anonimowawisienka

A ja,rozumiem. Też nie przepadam za ludźmi :/

Jessi Odpowiedz

Polecam wszystkim polski film : "supermarket"

anonimowawisienka Odpowiedz

Skoro o ochroniarza mowa to podzielę się swoją historią. Byłam kiedyś w okolicznej sieci sklepów celem zrobienia zakupów do szkoły.oczywiście taki pierd jak ja wtedy był z mamą. Weszliśmy do sklepu normalnie,zakupy też normalnie poszły. Kiedy przyszło do wychodzenia ze sklepu zawyły bramki. Ja w panikę bo nic nie mamy, a rodzicielka mówi, ze nie masie co stresować. Nic przecież nie mamy.
Pan ochroniarz przyszedł do nas z tym urządzeniem co wykrywa towar i prześladowań torebkę mamy. Ja od razu mu mówię żeby prześladowań nas całe, nic nie mamy(no jakbym coś miała to i tak bym wyniosła z takim podejściem jego...)
Przy wyjściu znowu zapikało.

Jakiś czas później wróciłam się sama po jakieś markery. Bramki zawyły jak WCHODZIŁAM! Kupił ww długopisy i wyszłam znowu w towarzystwie pikających bramek... kasjerka widząc mój bolały wzrok powiedziała że to noże przez dosyć masywny naszyjnik srebrny. Miałam faktycznie taki wielki komplet składający się z kul o średnicy 50gr jakoś. Naszyjnik i kolczyki. To miało sens.
Ale dlaczego nie zawyły jak wchodzilam 1raz z mamą? Nie rozumiem...

Tak czy siak trauma do sklepowych bramek trwała przez lata... chyba każdy introwertyk zrozumie...

Eden666 Odpowiedz

Niestety, w większości sklepów jest tak że jak ochroniarz nie zlapie nikogo w danym okresie miesięcy to wypad i nową osobe rekrutują. :)

chybaAnonimek Odpowiedz

Jeśli nie pracujecie w sklepie, to niemacie pojęcia, jak ludzie kradną. Na wszystkie możliwe sposoby. W kieszeniach, torbach, pod ubraniem, w kupionych walizkach, itp. Jeden przyciąga uwagę ochroniarza, a drugi zgarnia towar. To tylko czubek góry lodowej złodziejskich metod.

Lewkonja Odpowiedz

Nie chciałabym znalezc się na miejscu tego ochroniarza, twoim w sumie tez nie 😁

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie