Dostałam od byłego przesyłkę z listem i magnesem na lodówkę, do kolekcji magnesów z różnych miejsc świata. Chciał mnie odzyskać. W liście prosił, obiecywał, zapewniał, że tylko ja jestem w jego sercu i tylko o mnie ciągle myśli, a wszystko co ze mną związane, wciąż krąży po jego głowie i duszy. Ten drobny upominek miał być gwarancją tego, że bardzo mocno szanuje wszystko to, co lubię w życiu i że zawsze zwracał szczególną uwagę na takie drobiazgi związane ze mną.
List był czarujący i naprawdę przecudowny... z tym małym, drobniutkim tylko zastrzeżeniem, że magnesy na lodówkę kolekcjonuje dziewczyna, z którą mnie zdradzał.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może to te magnesy tak go do niej przyciągały
Ciekawe czy koleś się połapał co zrobił :D
Boże co za dekiel.
A tam, chcial Ci w ten sposób pokazac, ze skonczyl z nia i juz jej nigdy magnesów nie da i zadnego innego prezentu xd Jak to nie dowód, ze skończył z kochanką to nie wiem... xD
To tylko dowód, że facet zupełnie nie zwraca uwagi na drzwi lodówki, a na wnętrze. U Ciebie lodówka była lepiej zaopatrzona, więc pomylił.
Ale chciał dobrze.
Facet w takim razie nie wart niczego. Ciekawe czy się zorientował jaką wtopę zaliczył.
Ale adresowany byl do Ciebie... Magnes to nie jedyna rzecz, ktora dawal Tobie i innym.
myslalam, ze imiona pomyli, ale tez niezly zwrot akcji :)
Ale jak miałby pomylić imiona skoro przesyłkę jakoś zaadresował? ;)
W liście same ochy i achy ale "z tym małym, drobniutkim tylko zastrzeżeniem" - wydajesz się być mocno ironiczna ;) Niemniej jednak dobrze, że tamta kolekcjonuje magnesy :)