Pochodzę z małej miejscowości, w domu raczej się nie przelewało. Na studia nie było stać ani mnie, ani moich rodziców, chęć posiadania wyższego wykształcenia i wyjechania z rodzinnej miejscowości, dziury na końcu świata, były ogromne. Rok po maturze praca w Warszawie, myślę sobie - na studia pójdę w kolejnym roku, najpierw odłożę trochę grosza. Ciężko, ale jakoś można było wyżyć. Wtedy pojawiła się propozycja dobrze płatnej pracy... i tak zostałem chłopcem do towarzystwa.
W międzyczasie skończyłem studia, kupiłem mieszkanie. Moja rodzina sądzi, że spełnił się sen o Warszawie, że wielki pan magister, a ja umilam czas obrzydliwie bogatym panom...
Jest mi z tym dobrze. Kiedy przestanę być już piękny i młody, zawsze mam jeszcze wyuczony zawód.
Dodaj anonimowe wyznanie
A doświadczenie w tym wyuczonym zawodzie też będziesz miał jak przestaniesz być piękny i młody?
I jak wytłumaczy brak pracy przez kilka lat po studiach? No chyba, że bycie chłopcem do towarzystwa wpisze sobie do CV.
Przecież chłopiec do towarzystwa, to nie jest zawód na cały etat, tak myślę. Jeżeli autor wyznania ma trochę w głowie, to mając możliwość tak łatwego zarobku pójdzie chociażby na staż z wyuczonego zawodu i później znalezienie pracy nie będzie wielkim problemem.
Powie, że np. podróżował?
Czepiacie sie. Dobre anoninowe wyznanie.
ty najpierw zdobadz w tym swoim zawodzie doswiadczenie, bo czlowiiek 30+ bez zadnej pozycji w cv wzbudza podejrzenia i raczej w zawodzie nie popracujesz, tylko na mopiealbo w biedrze...
przynajmniej tyl,z e nie przewalasz hajsu a go inwestujesz... ale serio, znajdz prace w zawodzie. albo jakakolwiek, bo moze byc labo
Gdzie szukasz klientów?
Nie wykluczam. Bo oferty jakie ja dostawałem były zupełnie poniżej krytyki, typu 100zł za noc xD
Ja choc nie chce zostac zadna sugar baby to i tak jestem ciekawa skad ludzie znajduja takich klientow. Rozumiem ze sa stronki ale sama bylam na jednej z nich (wlasciwie z ciekawosci jaka zasialy tr wszystkie wyznania) i oferty byly o wiele skromniejsze a przynajmniej nie na tyle zeby utrzymac sie na poziomie tylko dzieki takim spotkaniom. Wiem ze istnieja obrzydliwie bogaci ludzie ale jak ich sie znajduje 🤔
Gorzej jak trafi Ci się kolega ojca
Sam chciałem takim byc w pewnym okresie mojego życia. Ale w sumie cieszę się, że nie znalazłem chętnych "na poważnie".
Przestaniesz być już piękny i młody, to zostanie Ci żal do siebie samego za każdym spojrzeniem w lustro. Może teraz cieszysz się wygodnym życiem, ale z czasem przekonasz się, że żadne pieniądze nie są tego warte.
Spekulacja. Nie ma reguły, że koniecznie musi czuć obrzydzenie do siebie, nawet z czasem. Skupiłbym się jednak na innych zagrożeniach.
Wiem, że niektórym ciężko w to uwierzyć, ale naprawdę są ludzie, dla których seks za pieniądze nie jest powodem do wstydu i nie czują do siebie obrzydzenia.
Wcale tego żalu nie musi czuć, ani teraz ani potem. Niektórym takie życie po prostu pasuje. Ich wybory, ich sprawa.
Zdziwiłbyś się, ile prostytutek lubi swój zawód, albo podchodzi do tego jak do zwyczajnej sprzedaży usług. To, że Tobie się coś nie podoba nie oznacza, że to uniwersalna prawda.
gorzej jak mu zostanie jakis hiv lub inne ustrojstwo
mysle, ze to sie nie wiem, wyrzuca z pamieci? nie msyli o tym 100% czasu?
on potraktowal to jak inwestycje, sa etz osoby z duzym popedem realizjace sie w ten sposob- poped i tak chca zaspokoic, a kasa przy okazji wpadnie...
Też tak chcę podaj namiary odpalę ci coś ;)
Kamil to Ty?
Gratuluje. Widze, ze jestes z tego niezmiernie dumny wiec wydaje mi sie ze uwazasz ze jest to szczyt Twoich mozliwosci. Odkryles na nowo, ze pracujac w najstarszym zawodzie na swiecie mozna zarobic i z duma opisujesz to jako anonimowe wyznanie. Rozumiem, ze teraz mam zaczac cie podziwiac, palnac sie w glowe "czemu ja tak nie zrobilem jak bylem mlody" i stwierdzic ze "chlopak ma leb na karku". Brzydza mnie takie puste osoby jak Ty.
Gratuluję. Widzę, że jesteś z powodu bezsensownego oceniania ludzi niezmiernie dumny więc wydaje mi się że uważasz że jest to szczyt twoich możliwości. Odkryles na nowo, że komentując postawę i moralność innych ludzi można sobie podnieść samoocenę i z dumą opisujesz to jako anonimowy komentarz. Rozumiem, że teraz mam zacząć cię podziwiać, palnac się w głowe "czemu ja tak nie zrobiłam" i stwierdzić że"masz łeb na karku". Żenuje mnie taka postawa jak twoja.