Mój najlepszy przyjaciel popełnił 2 tygodnie temu samobójstwo, mimo że razem z resztą przyjaciół zgłaszaliśmy niejednokrotnie do jego rodziców to, że coś się złego z nim dzieje, ale oni mieli w niego kolokwialnie wyje***e i odprawiali nas mówiąc, że on "jest mężczyzną, poradzi sobie, nic mu nie będzie". A teraz winę zrzucają na nas. Ale najgorsze jest to, że nawet o pogrzebie nam nie powiedzieli i nie mogliśmy się z nim pożegnać. Dodatkowo czuję się okropnie, czuję jakby to była faktycznie nasza wina. Nie wiem, może mogliśmy zgłosić to gdzieś jeszcze...
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie jest to wasza wina i nie daj sobie tego wmówić. Zrobiliście tyle, ile mogliście. To jego rodzice nieźle zj.bali. Trzymaj się, Autorko!
Zgadzam się absolutnie! Tylko jedna rzecz.. Może to i głupie, że się czepiam ale nie znamy płci twórcy tego wyznania... Mężczyźni też mogą mieć najlepszych przyjaciół.
To że rodzice szukają winnych w każdym tylko nie w sobie to jeden ze sposobów radzenia sobie z takimi sytuacjami. Może jak minie trochę czasu, zrozumieją że próbowaliście pomóc a to oni nie słuchali. Trzymaj się.
To była jego decyzja. Nie jesteście odpowiedzialni za innych ludzi tylko za samych siebie. On wiedział co robi, głupi też raczej nie był, słyszał na pewno o psychologu, psychiatrze i telefonie zaufania. Wy próbowaliście pomóc, ale to co on zrobił to była jego decyzja.
Może i lepiej że nie byliście na pogrzebie? Rodzice jego by każdemu pieprzyli że to wasza wina, a tak to możecie iść do grobu i się porzegnać bez styczności z nimi
Trzymaj się autorze
W życiu nie przejmowałabym się zdaniem debili, którzy olali w ten sposób krzywdę bliskiej osoby.
Jak dla mnie to wywalil im dysonans psychiczny i ciezko im sie przyznac do jakichs bledow, albo to jest wersja dla was i sami tez sie zamartwiaja.
Zrobiliscie wszystko, co bylo mozna. Kazdemu zycze takich przyjaciol.
Przytulam mocno
Przykre, że nie zareagowali.
Jak na dwa tygodnie to całkiem sporo zdążyli zrobić. Formalności pogrzebowe jakieś spotkania z rodziną i jeszcze zapraszali grupę przyjaciół żeby powiedzieć że to wasza wina. Operatywni ci rodzice
odciąć się jak najszybciej
Odciać się? Chłopak już nie żyje, a z jego rodzicami raczej na piwo nie chodzili. Samo się odcięło. Zostały tylko wypowiedziane słowa, że to ich wina. Standardowa linia obrony. Reszta została wypowiedziana we wcześniejszych odpowiedziach. Trzymajcie się, ból minie, a Wam, żeby nie strzeliły takie pomysły. Tyle mogę życzyć. :(
Omg, niektórzy to naprawdę przychrzania się już możliwie do wszystkiego, musisz się nieźle nudzić w życiu. Tak xD odciąć się. Dość oczywiste zachowanie w momencie, gdy dotyka nas coś niesprawiedliwego. Od plotek czy fałszywych oskarżeń też się można się odsunac, nie trzeba tego słuchać. Dziwię się, że muszę to tłumaczyć, a cała reszta komentarzy, że to nie wina przyjaciół już padła, to się nie będę powtarzać.