#E3dv2
Obok szkoły był sklep, do którego przechadzaliśmy się podczas dłuższej przerwy obiadowej. Pewnego wyjątkowo słonecznego dnia ja ze swoimi dwoma przyjaciółkami wybrałam się do wspomnianego wyżej sklepu. Na parkingu zauważyłam samochód mojej cioci - była z nią również moja babcia. Ciocia ma pewne trudności z poruszaniem się, a babcia jak to babcia, do najmłodszych nie należy, więc jako dobrze wychowana dziewczynka postanowiłam je wyręczyć w robieniu zakupów i przynieść im je do samochodu. Przystały na moją propozycję.
W czasie kiedy ja robiłam zakupy, ciocia przeparkowała swój samochód w bardziej zacieniony obszar, a na jej miejscu zatrzymał się inny samochód. Wyszłam ze sklepu i niedługo się zastanawiając ruszyłam w tamtym kierunku. W promieniach rażącego słońca nie zwróciłam uwagi na zmianę samochodów. Podeszłam jak gdyby nigdy nic i zaczęłam szarpać klamkę - w tym momencie powinnam się domyślić, że zaszła pomyłka, bo ta klamka wyglądała zupełnie inaczej, ale zlekceważyłam to i z jeszcze większym zaangażowaniem próbowałam dostać się do samochodu. Nagle drzwi puściły, ja z wyrazem ulgi w głosie rzuciłam zakupy na kolana babci ze słowami "No babciu, wszystko kupiłam, rachunek w środku, ja uciekam, bo już po dzwonku". Podniosłam wzrok, a z siedzenia pasażera spoglądał na mnie obrzucony torbami z zakupami i z przerażeniem w oczach młody chłopak! Porwałam reklamówki z powrotem, obróciłam się na pięcie i uciekłam, płonąc ze wstydu, do samochodu cioci.
Chyba nie muszę mówić, że moje przyjaciółki widziały wszystko i tarzały się ze śmiechu po ziemi, babcia i ciocia płakały ze śmiechu w samochodzie, a zdezorientowany chłopak nic tylko patrzył...
A gdzie na końcu jestesmy juz po slubie i mamy x dzieci ?
To nie bajka disneya
No nieładnie tak. Wiesz, że jak się coś daje, to już się tego nie zabiera?
Może akurat robił kupę i dlatego miał takie wytrzeszczone oczy.
W samochodzie? Osobowym? ;D
😂😂😂😂 - sikał do butelki bo to była "taryfa".
A mógł mieć darmowe zakupy ;D
Było już po dzwonku (pomijam już, że robisz sobie zakupy między lekcjami....), czyli wyszłaś spóźniona i WSZYSTKIE Twoje koleżanki Cię widziały? Coś słabe
Ja miałam klasę tuż przy oszklonych drzwiach wejściowych. Często w lato się siedziało na schodach, zbliżającego się nauczyciela było dobrze widać lub ktoś kto był w środku zawołał reszte