#E1u5n

Wydarzyło się to, gdy miałam około 6 lat, czyli krótko po narodzinach długo wyczekiwanego, słodkiego braciszka. Braciszek okazał się jednak potworem z najczarniejszych koszmarów, przez co przeżywałam tzw. "siostrzany bunt". 

Było lato, a co za tym idzie cała masa bocianów chadzających sobie jakby nigdy nic nad sadzawką przy działce dziadków. Jak wszystkim wiadomo (nawet sześciolatce), bociany to przepowiednia pieluch i nie przespanych nocy. Dumna ze swojego pomysłu uknułam plan, by nie dopuścić do ponownego powiększenia rodziny. Jak wielkie było zdziwienie sąsiadów, gdy zobaczyli mnie pędzącą na małym rowerku z kijem w ręku, goniącą bociany, by ocalić ocalić spokój i harmonię w rodzinie.
gruba06146 Odpowiedz

Obrońca domów przed falą bocianów zrzucajacych dzieci ! ?

MORDRED

Coś w tym jest... miałam coś podobnego ale ja złapałam żabę, skradałam się do bocianów z tym żabiszczem na dłoni i po cichu pytałam czy nie mogłyby mi tego brata zamienić na siostrę :D ale chyba się wystraszyły bo odleciały, więc uznałam to za odmowę :P

DaenerysTargaryen Odpowiedz

Oj uważaj, bo bociany się zemszczą i następnym razem przyniosą trojaczki ?

hillary Odpowiedz

To już wiemy kto odpowiada za ten niż demograficzny ! :D

Maverick01 Odpowiedz

Mistrzyni antykoncepcji :D

AnonimowaGabi Odpowiedz

"Ocalić spokój i harmonię w rodzinie" Lejeee ?

grzesiek1211

To może pampersy?

KsiazkaJustyna Odpowiedz

6 latka na rowerku z kijem - NAJLEPSZY ŚRODEK ANTYKONCEPCYJNY :)))

zuzioqq Odpowiedz

Chciałabym to zobaczyć ??

Dodaj anonimowe wyznanie