#Dt6bu
Po wyjściu z wanny wytarłam się ręcznikiem który wisiał na drzwiach od pralki, ubrałam się i wyszłam z łazienki. Koty jak jacyś tajni szpiedzy czatowały pod drzwiami i nie wiedzieć czemu od razu ruszyły za mną. Zdziwiłam się bo byłam pewna, że te dzikie stworzenia wręcz mnie nienawidzą, bo zwykle na mnie uparcie syczą.
Przez cały wieczór dziwacznie się do mnie łasiły. Gdy ciotka zaczęła coś podejrzewać to spytała mnie którym kremem do kąpieli się umyłam... Zaprowadziłam ją do łazienki i wskazałam na białe pudełeczko bez etykiety. Okazało się, że wykąpałam się mydłem w płynie przeznaczonym jedynie dla kotów. Plus! Żeby tego było mało... Wytarłam się ręcznikiem dla kotów.
Naprawdę najładniej pachniał dla ciebie szampon dla kotów???
Jak napisałaś, że ciotka zagadana, to od razu domyśliłam się, że weźmiesz coś dla kotów
Haha wiedziałem jak się zakończy ale ręcznika się nie spodziewałem :D
to już trzeba mieć talent XD
Może myślała, że ręcznik jest naszykowany dla niej. Fajna historia;)
Historia dobra, ale... kto kąpie koty? :O
Kociary :D
Koty się kąpie, rzadko, ale się kąpie :D
Jak kot mieszka w mieszkaniu a się uświni na podwórku to musisz go umyć. To zwierzę, woda go nie rozpuści:)