#DpIAt
Po 3 miesiącach przyjechał z nią do naszego domu, ponoć by porozmawiać. Dzieci były obecne, więc nie chciałam robić awantury, tylko wysłałam je do pokoju. Jego dziewczyna od progu mówiła czego ona sobie tutaj nie pozmienia, kiedy "wywali mnie w końcu na bruk". Do dzisiaj żałuję, że nie zareagowałam inaczej, ale tylko wyprosiłam ją, grożąc policją. Na moje pytanie o alimenty zaczął kręcić, że teraz nie ma, a potem rzucił mi na stół 100 zł. Stolerowałam to.
Potem jego dziewczyna zaczęła mnie nękać. Mój mąż musiał jej podać mój numer, a ona wciąż pisała, jak to mnie nie wyrzuci z tymi bachorami na bruk i że mam się wynosić z jej domu. Gdy pokazałam mu te SMS-y, prosząc by zajął się tą sprawą, przyznał jej rację i groził, że nas wyrzuci. Nie mogłam w to uwierzyć. Jeszcze rozumiałabym, gdyby chodziło tylko o mnie, ale nie mogłam pojąć, jak ojciec może mieć taki stosunek do swoich dzieci. Koszmar.
Miarka się jednak przebrała, gdy ta kobieta zaczęła szykanować mnie i moje dzieci na portalach społecznościowych. Zrobiłam screeny wszystkich jej wiadomości i "złotych myśli", męża pozwałam o rozwód, alimenty i domagałam się ograniczenia praw rodzicielskich. Wydałam krocie i zapożyczyłam się u rodziców na najlepszego adwokata. Na rozprawach wręcz go zniszczyłam.
Jeśli o nią zaś chodzi, pisałam raz w tygodniu donos na nią do pracy, zawsze go drukowałam i inaczej się podpisywałam lub był anonimowy. Wiem, że po jakimś czasie ją zwolnili.
Mojego byłego męża oczerniłam wszędzie, gdzie się dało (nie musiałam nawet kłamać, powiedziałam po prostu prawdę), więc wszyscy nasi znajomi stanęli po mojej stronie. Nawet jego część rodziny odwróciła się od niego i dała mi i dzieciom pełne wsparcie. Rodzice go też wykluczyli z testamentu, a niedługo potem ta kobieta go rzuciła, ponieważ został bez kasy.
Niby się zemściłam, ale i tak nie czuję satysfakcji. Często myślę o tym, jak potoczyłoby się życie, gdyby mój były mąż jej nie poznał.
Byłabyś z szują, tylko byś o tym nie wiedziała. Prędzej czy później by to wyszło, nie wiadomo tylko czy bardziej, czy mniej spektakularnie.
Przykro się czyta jak dorosły facet, który nie ma dzieci od wczoraj, nagle durnieje. Zastanawiam się czy to wpływ tej kobiety i jego słabego charakteru, czy on zawsze tak mia, a teraz wyszło szydło z worka.
Pasowali do siebie. Kutafon i głupia suka.
Miałam podobną akcję z moim juz-na-szczęście-ex-męzem. Z doświadczenia powiem że jak to tamta baba oleje to nie pozwól mu wejść nawet na wycieraczkę. Głowa do góry pierś do przodu przez 16 lat byłaś żona i matka, teraz czas dla Ciebie. Nie pochwalam zemsty na tej kobiecie, ale cóż mleko się wylalo. Nie ma się co katować tylko zacznij żyć!!
Jak nigdy nie pochwalam zamsty tak tutaj nie dziwię się autorce. Baba dręczyła ją psychicznie.
Masz rację. Ale zemsta zamula, i zawsze lepiej tego unikać że względu na siebie, A w tym przypadku na Autorkę. Bo jesli chodzi o ta babę to pies z nią tańcowal ja bym ja zgłosiła na policję.
Serce mi pęka na myśl, ze ludzie, którzy kiedyś się kochali są w stanie robić sobie takie rzeczy... naprawdę, do czego ten świat zmierza? Czy już nikomu, nawet własnemu mężowi, nie można do końca ufać???
@Achnoniewiem po prostu źle szukają, lol 😂 ile ja mam wartościowych znajomych których żadna nie chce(o sobie nie mówię bo ciężko mówić o sobie, dla każdego możesz być inny) no ale wracając, są genialni, a odrzucani no brakuje im jak i mi w wyglądzie 😂😂
@Achnoniewiem którzy się kiedyś kochali... hm. 16 lat związku, 15 letnia córka. Wyczuwam wpadkę, nie związek z miłości.
@BIgMikey wiesz, znam mnóstwo ludzi, którzy naprawdę uroda nie grzeszą, a są tak świetni, że mają wspaniałych partnerów. Bez obrazy, ale chyba najłatwiej powiedzieć "czegoś mi brakuje, to nie moja wina" zamiast po prostu zawalczyć o siebie, przyjrzeć się sobie i zastanowić, jak innymi nas odbieraja i co można zmienić w swoim wyglądzie/podejściu. Jest też mnóstwo mało atrakcyjnych kobiet, ale co ciekawe, na nie nikt nie spojrzy. Znam facetów którzy są brzydcy, grubi i zaniedbani, ale przekonani o tym, że zasługuja na laske "10/10" i na tą mniej urodziwa koleżankę nie spojrzą, traktując jak z góry, jako kogoś gorszego. Zresztą, działa to w obie strony i potem mam znajomych, którzy narzekają na samotność, odrzucając wszystkich po kolei przez swoje wygórowane oczekiwania.
ja bym dziadowie dolozyla jeszcze pozew o grozby karalne. z wyrokiem wysiadka z urzedu od razu a inna prace moze nie bycc latwo znalezc
jak by sie potoczylo zycie? pewnie zdradzilby cie z kims innym. a tak wiesz, jaka gnida jest i masz szanse na kogos normalnego zamiast sie z nim meczyc
Mężuś za jakiś czas wróci do Ciebie z podkulonym ogonem, płacząc, że jesteś miłością jego życia. To tamta podła baba go omotała, on taki nie jest! On dla Ciebie wszystko, życie odda za Ciebie i dzieci. To wszystko, WSZYSTKO wina tej suki, ona rzuciła na niego urok!
Standard. Jeśli przyjmiesz go z powrotem, będziesz kompletną idiotką. Nie warto. I tak nigdy mu nie wybaczysz, choćbyś nie wiem jak bardzo ukrywała to przed samą sobą. Są rzeczy, które wybaczyć można, czasem faktycznie facet na moment zgłupieje i poleci za śliczną dupcią a potem się ogarnia i szczerze przeprasza. Ale tutaj - koleś przegiął po całości. I przy okazji pokazał, jaki jest nędzny i malutki.
A co do zemsty. Ludzie piszą, jaka to zemsta jest zła i straszna i uderza w mszczącego się.
I tak, i nie, zależy od sytuacji.
Generalnie zemsta czasem JEST POTRZEBNA. Ale jej sens nie polega na tym, by dopierniczyć drugiej osobie najbardziej, jak się da. Ale na tym, by PRZESTAĆ CZUĆ SIĘ OFIARĄ. A to bardzo, bardzo ważne.
I to prawda - zemsta nigdy nie daje głębokiej satysfakcji. Bo nie po to jest. Jest po to, by odzyskać siłę sprawczą i stanąć ponownie na własnych nogach. Sensowna zemsta przenosi nas z miejsca ofiary, na miejsce twórcy własnego życia. Ale nigdy nie sprawi, że zniknie ból, zranienie, smutek czy żal. Z tym trzeba sobie poradzić w inny sposób.
Co Ci tak długo zajęło z papierami o rozwód i alimenty?
Pewnie się łudziła, że mąż się opamięta dla "dobra" dzieci. Heh.
Niektórzy chcą najpierw ochłonąć z negatywnych emocji żeby załatwianie formalności miało ręce i nogi
Oczernianie kogoś to z założenia mówienie o nim nieprawdy, więc trochę brak logiki
Strasznie współczuję. Wiem, że w takiej sytuacji nie jest łatwo ani wesoło...
Ale za to jak z nimi postąpiłaś, kochana jestem z Ciebie dumny!!:)
Życzę Ci szczęścia!