#DnYhA

Od 2 lat mam w rodzinie Szkota. Moja kuzynka (oczywiście jego żona) rozmawia z nim po angielsku, ja oczywiście też, ale czasem zdarza mi się zapytać o coś po polsku.

Gdy wrócił z pracy przeprowadziłam z nim standardową rozmowę. Oczywiście zapytałam jak było, czy poznał kogoś nowego i moje ulubione pytanie "Czy poznałeś jakąś nową koleżankę?". Grzecznie mi odpowiedział, ale na dźwięk ostatniego pytania zaczął się śmiać. Oczywiście żeby bardziej go rozśmieszyć, zapytałam się czy może zdradza żonę z tą nową koleżanką. Na co on odpowiedział piękną polszczyzną: "Chyba cię po*ebało". Miło słyszeć jakie robi postępy z naszą ojczystą mową :)
HansVanDanz Odpowiedz

Posługuję angielskim dość sprawnie i też miałem okazję gadać dłużej że Szkotem.
Angielski to trochę mało. To jak rozmowa Polaka ze Ślązakiem, który posługuje się ślunską godką.

Dodaj anonimowe wyznanie