#DavGq
Teraz historia właściwa.
Tato pracował do późnych godzin wieczornych, zatem popołudniami mogłem swobodnie zapraszać swoją sympatię do domu, oczywiście nie uprzedzając głowy rodziny. Dałem więc mojemu chłopakowi cynk, że droga wolna... Tak, dobrze czytacie, ja chłopak, on chłopak. Jeśli wyszliście już z szoku, to kontynuujmy. Odwiedziny lubego bardzo udaje: romantyczny obiad, który własnoręcznie odgrzałem w mikrofali, jakieś dziwne filmiki z krańca YouTube, a pod wieczór oglądaliśmy losowy film w TV. Siedzimy na kanapie, przytuleni do siebie, jemy resztki odgrzanej pizzy. Ot, romantyczny wieczór chłopa z chłopem. Jeśli chodzi o dalsze oglądanie, to zapewne domyślacie się w jakim kierunku to poszło, więc, żeby nie mierzić osób o skłonnościach homofobicznych powiem, iż sytuacja nie była wyjątkowo intymna, lecz z pewnością jednoznaczna.
Tak, tato wrócił wcześniej z pracy i niepostrzeżenie wszedł do mieszkania. Widząc swojego syna i jego "przyjaciela" w czułych objęciach nie dziwota, że w pierwszej chwili całkowicie zdębiał. My także nie śmieliśmy się choćby ruszyć, zachowując taka pozę w jakiej nas zastał. Tato podrapał się po głowię, milcząc dłuższy moment, w końcu zdołał wydukać:
- Nigdy nie mówiłeś, że jesteś gejem.
Na co ja, bardzo spostrzegawczo:
- A ty nigdy nie mówiłeś, że jesteś hetero.
Pokiwał głową ze zrozumieniem, wszakże nigdy się nie chwalił swoją orientacją, a mnie nie raczył zapytać. Powoli zaczynałem się obawiać, że to wpłynie na nasze relację, że teraz będzie się mnie wstydzić, unikać rozmów i ogólnie zostanę wydziedziczony. Tato jednak odetchnął z ulgą i rzekł wyraźnie zadowolony:
- Przynajmniej nie muszę rozmawiać z tobą o antykoncepcji.
Zacząłem się śmiać jak głupi, ni to z ulgi, ni to z humoru jakim strzelił. Mój chłopak natomiast spoglądał to na mnie, to na mojego tatę, nadal zupełnie zakłopotany zaistniałą sytuacją.
Gdy już się ogarnęliśmy, usiedliśmy wszyscy w salonie i zacząłem tłumaczyć tacie co, jak i kiedy. Przedstawiłem mu swojego wybranka. Spiny nie było, mój wybór szybko został zaakceptowany. Z chłopakiem jestem do dziś i razem śmiejemy się z tego wydarzenia.
A i jeszcze jedna rzecz. Ostatnio mój luby wyznał, że gdy ojciec miał okazję pogadać z nim sam na sam, szepnął śmiertelnie poważnym tonem: "Jeśli kiedykolwiek przyjdzie ci do głowy zranić mojego syna to wiedz, że przybiję cię za jaja do masztu i wciągnę na samiutki czubek". :D
"Tak, dobrze czytacie, ja chłopak, on chłopak"
Trzy razy przeczytałam początek, zanim dotarłam do tego fragmentu :D
Haha, ja też, 3 razy sprawdzalam czy na pewno nie pisze tego dziewczyna 😂
Ja to samo haha :D
Czytając później, zagadka została rozwiązana a autor nie popełnił gafy.
Ja tak samo czytałam.
Me too :3
Ja tak samo 😂
Hahaha.. Jest nas coraz wiecej :D
Tak samo.:')
Ja też :D
Ja tesz :>
(Specjalnie napisałam 'tesz' a nie 'też' jakby co)
Przynajmniej wiem, że jednak dla niektórych rodziców liczy się rodzina, a nie wszystko inne...
Fajnego masz tatę :)
Szczęścia i dużo miłości życzę :)
Świetna historia, chociaż uważam, że nawet z homoseksualnymi dziećmi trzeba rozmawiać o antykoncepcji tzn o gumkach, ze względu na choroby weneryczne. Ale i tak duży plus dla taty.
Jaki świat byłby piękny, gdyby wszyscy reagowali tak na orientacje swoich dzieci :C
Anonimowi pozdrawiają tatę!
A dla Ciebie dużo szczęśliwych chwil z wybrankiem :D
może zaczniemy jeśli z ok. 70% homosiów o skłonnościach pedofilskich pójdzie do piachu (info policyjne) i bandy pederastów nie będą wylegiwać po ulicach i manifestować jacy to są różni itp. Czy ja jako hetero organizuje jakieś manify, gdzie się z dziewczynami całuję ubrany w jakieś piórka w dupie? Niech każdy sobie robi co chce w łóżku, ale nie na ulicy!
@Khmer a jak to się ma do wyznania? Czy autor napisał że ma zamiar ogłosić swoją orientacje całemu światu pod ratuszem w swoim mieście, krzycząc przy tym, że chce zaadoptować dziecko i wychować je na homoseksualne? Nie. Także nie rozumiem co przez swój komentarz próbujesz zakomunikować.
To wyznanie jest urocze. XD Kochany rodzic.
Mega urocze :) jeju ♥
Genialny ojciec! ;)
Wspaniały człowiek z Twojego taty. Szkoda tylko, że takie reakcje jak jego (tj. normalne podejście do sprawy, akceptacja) nie są wciąż na porządku dziennym. Szczęścia chłopcy!
haha, dobra odpowiedź :D w zasadzie rzeczywiście ludzie hetero nigdy nie mówią o tym , a homo "przyznają się"
Z końcówki kisne xd Fajnego masz tatę :3