#DaUmA
Mam 23 lata, studiuję i powoli wariuję, a przynajmniej mam takie wrażenie.
Zawsze lubiłam dzieci, ale od roku mój instynkt macierzyński bije na łeb wszystko. Gdy widzę dziecko - wyobrażam sobie, że ja też mam takie, widzę matkę z dzieckiem - wyobrażam sobie siebie w tej samej sytuacji. Najgorzej gdy kolejna koleżanka czy znajoma wstawia zdjęcie z brzuszkiem lub swojego noworodka, siedzę i wyję z zazdrości i aż mnie w środku rozrywa.
Ja z partnerem nie chcemy na razie dzieci, on nie chce, a ja wiem, że to niewłaściwy czas... ale mój organizm tego nie wie.
Najgorsze jest to, że czasem podsuwa mi takie głupie myśli.. odstawienie antykoncepcji, upicie się i pominięcie prezerwatywy.
Nigdy bym tego nie zrobiła swojemu facetowi, ale każda taka myśl mnie kusi. Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam, hormony walą mi na łeb, to jest jak walka z samą sobą.
Nie oczekuję, że ktoś to rozumie, po prostu musiałam to napisać. Nie mam komu tego powiedzieć, a cholernie mnie to dusi.
Pożyczę Ci na dzień albo dwa któreś z moich dzieci. Albo całą trójkę. My sobie odpoczniemy, a Ty będziesz mogła się przekonać, czy faktycznie jesteś gotowa na dziecko. Może Ci ten instynkt trochę wyhamuje.
Janko ale choćbyś nie wiadomo jak była zmęczona, to i tak ich kochasz ponad życie 😁
Ta... pierdzielenie. Jest 3:53 i wierz mi nie czuję w tym momencie miłości nad życie tylko zmęczenie i szukam przycisku off na tej małej paskudzie.
@Zmeczonaoddychaniem
Bardzo piękny komentarz. Szanuję.
allvar - ja wieczorami też szukam przycisku "wycisz" :-D ale oczywiście kochamy nad życie :-D
true, male dzieci powinny miec jakis tlumik...
Kocha się, pewnie że tak. Ale czasem człowiek chciałby odpocząć. Myślę, że 23letnia dziewczyna ma jeszcze sporo czasu na dziecko. Nie ma się co pochopnie pchać w pieluchy. Niech Autorka może najpierw popracuje gdzieś jako niania, albo niech dorywczo pozajmuje się dzieckiem jakiejś kuzynki czy koleżanki, żeby miała mniej wiecej wyobrażenie jak wygląda opieka nad niemowlakiem i małym dzieckiem. Wtedy będzie mogła zweryfikować czy naprawdę jest gotowa. Żeby za rok czy dwa nie dodawała tutaj wyznania, że bardzo chciała dziecko, a teraz żałuje, bo koleżanki chodzą na imprezy, a ona dzień w dzień tylko kupki, zupki i rzygi.
allvar wierze ci, bo przy wychodzących zębach jest nocny terror 😁 każdy ma slabszy dzień, jestesmy tylko ludzmi 😁
Janko - masz racje, dobrze by bylo zeby autor orzed zajściem w ciaze zainteresowała sie tym jak baorawde wygląda macierzynstwo 😁 bo moze czuć sie rozczarowana jak maly bebok bedzie wrzeszczeć pol nocy 😂
Luzik, to w sumie normalne. Ja dobiegam trzydziestki i mój organizm we współpracy z mózgiem też domaga się bobasa. Póki co wygrywam ja 😎
nie znam tego uczucia... dziwne
Ja też nie, podobny wiek i nie czuję instynktu, chyba że ten związany z ucieczką od dzieci
Ja też nic takiego nie czuję, a jestem w podobnym wieku
Spokojnie, instynkt macierzyński nie istnieje, poczytajcie o tym. :)
Też mnie bardzo ciągnęło na macierzyństwo, nawet z narzeczonym liczyliśmy na wpadkę. Przeszło mi, gdy po zerwaniu z narzeczonym okres mi się spóźniał, a ja miałam w głowie wizję bycia samotną matką z groszowymi alimentami od byłego. Pomyśl sobie jak będzie wyglądać Twoje życie od tej gorzej strony macierzysta, przelicz ile pieniędzy będziesz miała na życie i jakie warunki mieszkaniowe, to może Ci te chęci na dziecko przeminą.
zaloz sobie wkladke, trudniej bedzie wyciagnac, a i bedzie szkoda tysiaka
To trochę smutne, że resztką zdrowego rozsądku walczysz z instynktem. To w sumie odróżnia ludzi od zwierzątek :)
A partnerowi mówiłaś? Może zgodzicie się na jakiś konkretny czas, powiedzmy za 3 lata.
A opiekowałaś się kiedyś dłużej jakimś dzieckiem? Czy opierasz swoje zdanie o rodzicielstwie na wyidealizowanych zdjęciach na insta i blogach?
Myślę, że skoro wie, że to jeszcze nie czas, to ma pojęcie o tym jak to wygląda. To tak jak z czekoladą, mam na nią okropną ochotę, ale wiem że jak zjem dwie tabliczki to będzie mi niedobrze, wpłynie to źle na moją wagę i zdrowie, więc nie jem. No czasami może trochę zjem...
Na dziecko nigdy nie ma dobrego momentu :P dwudziestka za szybko, trzydziestki nie mają siły się tymi dziećmi zajmować a czterdziestki to już w ogóle robią sobie dziecko bo teraz albo nigdy
Może poszukaj jakiejś dorywczej opieki nad dziećmi .. może ktoś z znajomych by potrzebował ... Wystarczy chcieć a wtedy się przekonasz czy to takie ,,cudowne"
Swoje tak nie wku*wia jak obce dzieci
Obce w każdej chwili można odstawić z powrotem, swoje musisz trzymać przy dupie przez jakieś 18-20lat.