#DZqMf
W listopadzie 2019 mój brat zapukał do drzwi. Pamiętam ten szok jak otworzyłam, a on tam stał. Gładko ogolony, ścięty na krótko, normalnie ubrany, uśmiechnięty. Przed zaginięciem nosił długie włosy, brodę, styl na metala. Rodzice szczęśliwi, ale każdy chciał wiedzieć co się stało. Otóż mój brat postanowił odpocząć. Tak, moi drodzy, po prostu odpocząć. Był zmęczony technikum, maturą, obowiązkami domowymi, więc uznał, że zrobi sobie "wakacje życia". Ściął włosy, ogolił się, łapał się dorywczych prac. Uznał, że odpoczął, więc wrócił. Tak po prostu.
Byłam tak wściekle zła, że wyrzuciłam z siebie wszystko co mnie bolało. To jak cierpieli rodzice, tata przeszedł zawał, ile łez wylali, bo gnojek był zmęczony. Mój tata kazał mu wyjść i nie wracać. Skoro tak dobrze żyło mu się bez rodziny, niech żyje tak dalej. Brat próbował szukać poparcia u mamy, ale ona się nie ugięła, chociaż widziałam jak jest jej ciężko. Brat wyszedł i to był nasz ostatni kontakt z nim. Od rodziny wiem, że szukał pomocy u nich, nagadał jak to nie chcemy mu pomóc, jacy źli jesteśmy, że nic nie jest jego winą. Na szczęście znali naszą wersję.
Rodzice nie chcą go znać, nikt nie rozumie dlaczego tak nas potraktował. Dlaczego nie powiedział "muszę wyjechać i odpocząć". Nigdy nie byliśmy bici, w domu niczego nie brakowało, rodzice rozmawiali z nami o wszystkim, ufali nam.
Dzisiaj brat napisał mi na Fb wiadomość. Czy nie jest mi głupio, że święta spędzamy bez niego, jak ja mogę spać po nocach wiedząc, że rodzice wyrzucili go z domu, że on nie ma pieniędzy i mogłabym mu coś dać, bo rodzice są bezczelni, a on jest taki biedny i pokrzywdzony. Przecież nic złego nie zrobił! Odpisałam, że w końcu rodzina śpi spokojnie i życzę wesołych świąt.
Nie potrafię zrozumieć dlaczego ktoś, komu niczego nie brakowało był w stanie tak skrzywdzić swoich najbliższych. Siedząc przy świątecznym śniadaniu mama powiedziała "Wiecie? Ja w końcu jestem spokojna. Mimo że to mój syn, to już jest dobrze". Oboje z tatą jej przytaknęliśmy. Ja już nie mam brata i nic go nie obroni.
Aż się zdenerwowałam, co za egoista. Zachował się jak dupek, rozumiem wasza złość. Mimo wszystko mam nadzieje, ze kiedyś się między Wami ułoży.
Tak jak napisałaś - mógł powiedzieć, że chce odpocząć i coś zmienić w swoim życiu. To by wystarczyło abyście nie przechodzili tych wszystkich męk. A na jego tekst "jak możesz spać po nocach" odpisałabym, że nie spałam wystarczająco długo i teraz wreszcie mogę odespać.
Nie przechodziliby *mąk.
Yavanna, mówisz "ręka" czy "rąka"? "Męka" odmiania się jak "ręka" - dopełniacz: "mąk", "rąk".
Mianownik (kto? co?): męka męki
Dopełniacz (kogo? czego?): męki mąk
Celownik (komu? czemu?): męce mękom
Biernik (kogo? co?): mękę męki
Narzędnik (z kim? z czym?): męką mękami
Miejscownik (o kim? o czym?): męce mękach
Wołacz (hej!): męko męki
Bardzo się cieszę, że go nie przyjęliście, jestem pod wrażeniem Twoich rodziców. Bardzo też się cieszę, że wszyscy możecie spać spokojnie wiedząc co się z nim stało
kisiel w majtach z radości masz, taka jesteś zadowolona...należysz do tej rodziny ???
badar2, mam dobry humor generalnie i cieszę się gdy ludzie podejmują w moich oczach racjonalne decyzje. Dużo szczęścia czerpię z życia codziennego, bardzo polecam
badar, pomyliłeś strony, wracaj na dzidę.
Współczuję. Może jest jakimś socjopata?
Chyba psychopatą, skoro wyrządził z premedytacją własnej rodzinie taką krzywdę, nie wiem nawet czy przejął się zawałem ojca, którego był bezpośrednią przyczyną najprawdopodobniej.
Pamiętaj że Twój brat po śmierci któregokolwiek z rodziców (sorki ale takie jest życie)
będzie miała prawo do spadku po nim,więc może tak być że sie odezwie
wtedy po "swoje".Jedynym wyjściem jest notarialne wydziedziczenie i pozbawienie go praw do spadku a jako przyczynę podać to że zrobił to co zrobił..
On nie będzie się wachał żądać bo widać że nie rozumie co wy od niego chcecie
i za co go odtrąciliście.
Mało tego, jeśli jeszcze jest w wieku szkolnym, czyli bodajże do 25go roku życia (o ile się uczy) może dostać alimenty.
alimenty to dostanie o ile bedzie sie uczyl i o nie wystapi
rodzice moga go wydziedziczyc i niech to lepiej zrobia jak najszybciej
**waHał
Bazienka
moja wina,moja bardzo wielka wina.:)
Trudno mi wyobrazić sobie coś gorszego. Naprawdę nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, żeby skazać bliskich na takie cierpienie. Coś potwornego! Jak ktoś umrze to przynajmniej po czasie człowiek może spróbować się jakoś z tym pogodzić, ale życie w niepewności i zastanawianie się codziennie co się z kimś bliskim dzieje przechodzi ludzie pojęcie. Jakby faktycznie nie można było powiedzieć "słuchajcie, muszę wyjechać". Koszmar, trzymajcie się!
Nie oceniam waszego postępowania ale rozumiem... poza tym i tak wasze relacje z bratem nigdy nie bylyby takie jak przed jego zniknieciem.... Nie wiem co tacy ludzie jak twój brat mają w glowie, nie dają znaku życia, nie obchodzi ich że ktoś się martwi (to i tak za mało powiedziane) i Jeszcze na koniec mają wielkie roszczenia wobec innych .... niestety takich roszczeniowych egoistow jest więcej...
no co za buc
mogl list chociaz zostawic przed wyjazdem :/
kupic telefon pre paid i wysylac co miesiac sms chocby o tresci "zyje, jestem zdrowy, mam sie dobrze, nie martwcie sie"
i jeszcze wiktymizator paskudny, bo to wam ma byc glupio? cienko przy dupie to sobie przypomnial? a jakos 4 lata potrafil sobie poradzic bez pomocy
zablokuj dziada
Przez 4 lata mógł spędzać święta bez rodziny, a teraz nagle robi wyrzuty, bo oni nie chcą spędzać świąt z nim.
Jeśli opowiadanie jest prawdziwe. Przecież nikt nie wiedział co naprawdę zrobił i szukali go na poważnie. I raczej by znaleźli bo personaliow ani twarzy nie zmienił. Nasza policja po ostatnich wyczynach nie ma najlepszej prasy , ale przecież nie takich jak on z drugiego końca świata przywozili.
egzemita-
Był osobą pełnoletnią więc według policji mógł robic co chciał.
"setki rozwieszonych plakatów policja rozkładała ręce"
Nie ma ciała,nie ma sprawy.Po pewnym czasie umarzają i tylko
od rodziny zależy czy ciągnie się ta sprawę czy nie.
Itaka,programy w tv,przypominanie w lokalnej gazecie.
I nawet jak policja znajdzie a osoba jest pełnoletnia i nie wyraża zgody na kontakt
to po prostu informują o tym rodzinę i już.
To był pełnoletni facet. Nie było dowodów ani przesłanek, że to porwanie. Nie popełnił też przestępstwa. Policja nie szuka intensywnie takich osób. Chyba ty się za dużo filmów naogladales jeśli uważasz, że policja przemierza cały świat w poszukiwaniu dorosłego faceta.
To już egoizm do potęgi. Mógł przynajmniej poinformować, że wyjeżdża i nie będzie z nim kontaktu.