Ja miałam złe wspomnienia związane z urodzinami z dzieciństwa więc w nastoletnich latach raczej ich nie obchodziłam. Dopiero w wieku 18 lat zdecydowałam się zrobić małe urodziny dla mojej 4 osobowej paczki. Przypominałam im o tym dniu przez jakieś 2 tygodnie. Co się okazało w dniu moich urodzin każdy miał lepsze plany(chociaż wcześniej się zgadzali, plus to nie było tak że wypadło im coś ważnego, tylko jakies błahe powody typu "dzisiaj mi się nie chce wychodzić"). :'D Nie powiem, było mi smutno, bo uważałam, że w końcu znalazłam prawdziwych przyjaciół. Zmieniłam znajomych i po kilku latach znowu wyprawiłam urodziny - trochę się bałam, ale wszyscy przyszli. Więc warto było zaryzykować. ;)
Nie zrobiłam 18 urodzin, bo nie miałam kogo zaprosić.
Sarajevskaroza
Ja też nie będę robić osiemnastki, z tego samego powodu. Dla 6 osób nie opłaca się robić imprezy.
roladka
Sarajevskaroza, jeśli te 6 osób jest dla ciebie ważne, to warto. Ja w takim gronie spędzam prawie każde urodziny i bawię się dużo lepiej niż na imprezach, na których jest 50 osób.
Sarajevskaroza
Imprezy nie zrobię, ale jakieś małe spotkanie pewnie tak
To bardzo dziwne, myślałam że jak się robi urodziny i się zaprasza kogoś, to potem się jeszcze upewnia czy przyjdą, a goście potwierdzają. Jeśli po osobach które chciałeś zaprosić spodziewałeś się takiego czegoś, to chyba to nie są twoi dobrzy koledzy bądź przyjaciele
Ja zaprosiłam 4 przyjaciółki na planszówki i picie. Tylko, że nie piłam przed osiemnastką i tylko ja nie widziałam problemu w piciu wódki o 13 xD. Badump tss. Nadal nie widzę. :D
bardzo mi przykro, wiem jak to boli bo ja mam podobnie w pracy... jak organizują spotkanie każdą osobę, która powiedziała, że nie idzie namawiają, żeby zmieniła zdanie... mnie nigdy....niestety musimy jakoś żyć dalej, może warto poznawać innych ludzi, bardziej spokojnych z dorosłym podejściem, którzy nie kategoryzują:)
Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana :(
Wódki jak widać tez nie
Mogę kupić ci misia. Chcesz misia?
Ja dorzucę szampana i możemy świętować.
Ja chce misia :3 najlepiej pande! :D
Dołożę model statku do sklejenia :D
To chyba najsłodszy komentarz na anonimowych
Mogę się dorzucić :D
Ja kce,ja kceeee! Lubiem misie! Pliiiiiis :>
Jaki ciepły tej komentarz, aż miło się czyta 😊
Ja mogę dać kilka dobrych słodyczy od siebie ^^.
To ja przygotuję tort :)
Ja miałam złe wspomnienia związane z urodzinami z dzieciństwa więc w nastoletnich latach raczej ich nie obchodziłam. Dopiero w wieku 18 lat zdecydowałam się zrobić małe urodziny dla mojej 4 osobowej paczki. Przypominałam im o tym dniu przez jakieś 2 tygodnie. Co się okazało w dniu moich urodzin każdy miał lepsze plany(chociaż wcześniej się zgadzali, plus to nie było tak że wypadło im coś ważnego, tylko jakies błahe powody typu "dzisiaj mi się nie chce wychodzić"). :'D Nie powiem, było mi smutno, bo uważałam, że w końcu znalazłam prawdziwych przyjaciół. Zmieniłam znajomych i po kilku latach znowu wyprawiłam urodziny - trochę się bałam, ale wszyscy przyszli. Więc warto było zaryzykować. ;)
Nie zrobiłam 18 urodzin, bo nie miałam kogo zaprosić.
Ja też nie będę robić osiemnastki, z tego samego powodu. Dla 6 osób nie opłaca się robić imprezy.
Sarajevskaroza, jeśli te 6 osób jest dla ciebie ważne, to warto. Ja w takim gronie spędzam prawie każde urodziny i bawię się dużo lepiej niż na imprezach, na których jest 50 osób.
Imprezy nie zrobię, ale jakieś małe spotkanie pewnie tak
Znajomy ze szkoły zaprosił masę osób. Przyszły trzy.
Jego koleżanka z bratem i jeden kolega.
To bardzo dziwne, myślałam że jak się robi urodziny i się zaprasza kogoś, to potem się jeszcze upewnia czy przyjdą, a goście potwierdzają. Jeśli po osobach które chciałeś zaprosić spodziewałeś się takiego czegoś, to chyba to nie są twoi dobrzy koledzy bądź przyjaciele
Ludzie mają ból dupy, że nie świętowałam hucznie osiemnastki :')
Jakoś dobrze spędziłam ten czas w gronie kilku przyjaciół.
Zazdroszcze. Ja zrobilam huczna impreze i wszyscy sie bawili w swoich grupkach, pili, palili, a mi sie nie podobalo
Ja zaprosiłam 4 przyjaciółki na planszówki i picie. Tylko, że nie piłam przed osiemnastką i tylko ja nie widziałam problemu w piciu wódki o 13 xD. Badump tss. Nadal nie widzę. :D
Whisky>wódka
Ja nie robiłam imprezy bo nawet nie miałam kogo zaprosić więc spoko
bardzo mi przykro, wiem jak to boli bo ja mam podobnie w pracy... jak organizują spotkanie każdą osobę, która powiedziała, że nie idzie namawiają, żeby zmieniła zdanie... mnie nigdy....niestety musimy jakoś żyć dalej, może warto poznawać innych ludzi, bardziej spokojnych z dorosłym podejściem, którzy nie kategoryzują:)