#DPkE7

Jednocześnie kocham i nienawidzę swojej mamy. Z jednej strony zawsze pomoże, wesprze dobrym słowem, cieszy się na widok mój i mojego męża, a z drugiej obgaduje nas po całej rodzinie.

Nie zdawałam sobie sprawy z plotek jakie szerzy na nasz temat, bo mieszkamy 80 km od siebie i widujemy się raz na dwa tygodnie. Ostatnio jednak chciałam się skontaktować z ciotką i poprosiłam mamę o jej telefon. Ciocia nie odbierała, więc chciałam jej napisać SMS-a z moim numerem, by do mnie oddzwoniła. To, co zobaczyłam w SMS-ach mamy sprawiło, że włosy stanęły mi dęba. Moja matka opowiadała o tym, że nie mogę zajść w ciążę, obwiniając mnie o "wypaczenie", nazywała nas "mieszczuchami" albo mnie "idiotką, co potrafi tylko za biurkiem siedzieć", a mojego męża "imbecylem, co nawet na prokuraturę się nie dostał" (jest radcą prawnym). Wiem, że nie powinnam, ale przejrzałam inne jej wiadomości i wszędzie pisała o nas podobnie, o ile nie gorzej. Łzy stanęły mi w oczach i nie wiedziałam co zrobić.

Mąż od razu zobaczył, że coś jest nie tak i zaczął wypytywać, a ja głupia powiedziałam mu wszystko. Było widać, że jest w szoku, ale postanowiliśmy skonfrontować mamę na gorąco, żeby nie była w stanie znaleźć żadnej wymówki.
Mama stwierdziła, że to tylko żarty i ona nie widzi w tym nic złego. Tata się nie odezwał, ale widać było, że jest zażenowany całą sytuacją. Ostatecznie matka się obraziła, zaczęła płakać i zamknęła się w pokoju, a my spakowaliśmy manatki i pojechaliśmy do siebie.

Od całej sprawy minął miesiąc i żadna z nas się nie odezwała. Nie chcę stracić mamy w taki sposób, kocham ją i nie chcę skreślać za jeden incydent, ale nie wyobrażam sobie, żebym to ja miała wyciągnąć rękę na zgodę.
Smutnabula Odpowiedz

I nie wyciągaj bo nic się nie zmieni.
I czy tylko ja mam wrażenie że jej matka jest potwornie zazdrosna o swoją córkę i jej życie? I by sobie ulżyć opowiada takie rzeczy rodzinie?

Sandreusz Odpowiedz

Ooo klasyczna reakcja. Zrobiłam coś złego, wszyscy są na mnie źli, więc to ja się obrazę i rozpłaczę dla atencji.
Nawet się na to nie nabieraj...

Eee25

Dokładnie. W rodzinie mojego męża, byłam objeżdżana równo, jak się dowiedziałam to poruszyłam ten temat. Oczywiście usłyszałam ze to nie prawda, nikt o mnie nic nie mówi🤣 główna podjudzaczka się rozpłakała, wiec wszyscy stwierdzili ze to moja wina 🤣baaardzo długa historia.
Ciężko mi było uwierzyć, dorośli ludzie, a chce się im wymyślać brednie o koloryzować historie😛

Knbvcxs

Teściowa ma taką taktykę...

tramwajowe

@Sandreusz To jest klasyczna bierna agresja. Najpierw to tylko żarty. A potem czujcie się winni, to przez was.

Throwaway1337 Odpowiedz

To nie jeden incydent. To długotrwały proces w którym przed innymi umniejszala wasze osiągniecia i obrażała was. Gdyby to był ktokolwiek obcy to pewnie rozważania by były teraz typu czy to już sądownie karalne.

ohlala Odpowiedz

Niby jeden incydent, ale za to długotrwały. Pomyśl o tym, że gdybyś nie zobaczyła tych wiadomości, to ona dalej by tak robiła. Ba, pewnie i tak będzie, skoro próbowała manipulować Tobą za pomocą płaczu.

Bluepurple Odpowiedz

To teraz powiedz swojej rodzinie, że masz żałosną matkę która nie zasługuje na kontakt z córką, bo jest okrutną i kłamliwą osobą.

tramwajowe

@Bluepurple A myślisz że rodzina która tyle złego słyszała o Autorce uwierzy teraz w jej słowa o matce?

Bluepurple

Bardziej chodzi mi o to, że jej matka dowie się, co autorka o niej mówiła i poczuje to samo co autorka, gdy jej matka gadała o niej takie rzeczy.

Oretyrety Odpowiedz

Jeden incydent?
Poczekaj do świąt, to czas, kiedy nawet wredne baby się łamią, wtedy pewnie się odezwie. Mama powinna Cię przeprosić. Możesz napisać do niej list, w którym wyjaśnisz co czujesz, może taka forma kontaktu na początek będzie wygodniejsza, pisząc, łatwiej panować nad emocjami.

Softkitty1 Odpowiedz

O ile zrozumiem niechęć do dziecka gdy jest np patologiczne, pije, cpa, kradnie to nie rozumiem takiej postawy w tej sytuacji.

Czyrak Odpowiedz

No cóż... Masz dwulicową matkę
Z doświadczenia wiem ze na pewno nie przestanie wam rąbać tyłków a jedynie zacznie się z tym lepiej ukrywać :)
Taki typ ludzi ma w zwyczaju albo czekać aż wszystko samo przycichnie (teraz zapewne ma sporo do opowiadania ciotkom klotkom) albo jeśli się do ciebie odezwie z gestem pojednania to ciotki już wiedzą ze zrobiła tobie łaskę i w zasadzie to sama ją i to poprosiłaś xD

CH4T4M44RI Odpowiedz

Jak dla mnie, to nie był jeden incydent... Własna matka jest dla Ciebie dwulicowa.
Nie, to nie Ty powinnaś pierwsza wyciągnąć rękę na zgodę

Vito857 Odpowiedz

I się nie odzywaj. To ona ma zrozumieć swój błąd. Nie jest łatwo, wiem, ale nie możesz się pokajać za coś, co ona zrobiła.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie