#DMuwE
Postanowiłem, że zacznę pisać sobie liczby tak po prostu na kartce i tylko będę sprawdzał, czy coś w ogóle bym trafił (byłem pewien że na pewno nie). Jeśli ktoś ma też taki pomysł to odradzam, można się bardzo, bardzo załamać.
PS: Dziś byłbym milionerem :-(
Hmm.. Pociesz sie tym, ze jeszcze bardziej zalamac to sie mozna wtedy, gdy zgubisz kupon z milionami na akurat tym kuponie :)
Na odnalezienie jest jednak szansa. Dlatego ja kieruje się w życiu zasada- lepiej żałować że się spróbowało niż że się nie spróbowało.
No pewnie :D
Biedny... Trochę szkoda, ale pamiętaj, że pieniądze szczęścia nie dają* ...
*powiedział facet wsiadając do jaguara ;)
A tak na serio to może i lepiej że nie wygrałeś... Może by Ci się w głowie poprzewracało, albo stałbyś się jakimś snobem, czy inną cholerą....
Od ciężko zarobionych pieniędzy w glowie sie nie poprzewraca, nie każdy bogaty pieniądze zdobył od tak, łatwo ;) Ale to prawda,ze po takiej wygranej można stracić rozum.
Mnie osobiście najbardziej się marzy "ekstra pensja" - przez 25 lat po 5 tysięcy miesięcznie - nie zwariuję od nadmiaru pieniędzy, na większe wydatki mogłabym spokojnie odkładać przez jakiś czas, ponadto oboje z facetem moglibyśmy pracować po pół etatu (tak żeby nie zwariować z nadmiaru wolnego czasu) i spędzać ze sobą resztę czasu. Bajka.
Szkoda, że pewnie nigdy tego nie wygram - bo zbyt bardzo chcę. ;D
@CukierPuder oj tak. Żebyś wiedziała. Rozwiązanie idealne... Eh, ale się rozmarzyłam....
Hmm, to może spróbuj tak bardzo nie chcieć - miej wy****** a będzie Ci dane, jak to mówią gimbazy :P
A żeby się tak dało! Czasem tak od niechcenia puszczam lotka, zapominam, po czym wyciągam z portfela po tygodniu kupon... Sprawdzam ... I nic. :(
Na pocieszenie: mój dziadek chyba całe życie grał w totka, z 5 lat temu wygrał 20 tysięcy :P
@Cukier Puder - Mam nadzieję, że kiedyś i Tobie się uda ;)
@Nevii - bywają przypadki, gdzie i od własnych i ciężko zarobionych pieniędzy ludziom wali na dekiel, ale mam nadzieję, że jest to w myśl zasady : "wyjątek potwierdza regułę" i nie wszyscy tracą rozum..
Byla taka historia, ze chlopak 26 lat dostal milion, nie stracil glowy, ale za to rodzine, ktora chciala go "wycyckac".
Pieniądze szczęścia nie dają ale lepiej płakać w ferrari niż na rowerze :D
Piszecie ze pieniadza szczescia nie dają ? Według mnie to tylko takie gadanie, przeciez wiadomo ze jak będą pieniadze to zycie z pewnoscia bedzie lepsze. Oczywiscie tylko w przypadku gdy umiemy nimi zarządzac
To jeszcze nic. U mnie było tak, że szczęśliwe liczby skreślone, a tu nagle sprzęt zepsuty i zakład nie wysłany. Niestety brakowało czasu żeby przejść się do innej kolektury. Zgadnijcie jakie liczby wylosowali? Oczywiście te "szczęśliwe". Także poczułam jak kilkanaście milionów przelatuje koło nosa :)
Współczuję, ale z drugiej strony na pewno by się wszyscy dowiedzieli i ''sugerowali'' byś im coś dał :/
Tak jak w jednym wyznaniu... oj gościu miał przekichane życie, oddał wszystko na cele charytatywne i bodajże cała rodzina się od niego odwróciła...
Kalbi: to on odwrócił sie od rodziny
Pocieszę Cię tym, że gdybyś wysłał swoje liczby, to prawdopodobnie maszyna wylosowałaby inne wygrywające liczby :)
Ja zazwyczaj puszczam na chybił trafił.
Kiedyś jak zawsze puściłam jeden zakład z plusem i maszyna wylosowała te szczęśliwe liczby... wszystkie o jedno oczko wyżej niż moje! Np. ja miałam 6,8 ... a wygrane były 7,9 ...
Niby to nic, ale kurde, poczułam się jak prawdziwy przegryw. :D
Mój dziadek kiedyś wrócił z imprezy mocno zakrapianej alkoholem i skreślił liczby pp czym miał isc wysłać tego lotka.. Ale zasnął w foteli.. Gdy babcia rano sprawdziła te liczby mało zawału nie dostala.. Tak. To była 6.. Nie wysłana 6..
Ojeju współczuję:(
A może to i lepiej? Czasem nadmiar pieniędzy rujnuje życie