#DFkTw
Mamy w domu kota, ale według rodziny nie powinniśmy go mieć, ponieważ jak przyjdzie na świat dzidziuś, to kota będziemy musieć wyrzucić... (wtf?!).
Hitem był tekst pewnej osoby z rodziny, że skoro mój mąż nie umie zrobić dziecka, to niech wpadnie zobaczyć jak to robi kogut z kurą.
Powiedzcie mi o co chodzi z tym wpieprzaniem się w łóżko innych? Czy ktoś mi potem pomoże z utrzymaniem dziecka?
I jeszcze jedno: nawet nie wiecie jak to boli, kiedy poroniło się po ślubie i musi się słuchać takich tekstów...
nie boli tylko albo się odgryza albo odcina.
Na pytanie kiedy dzidziuś odpowiadamy np. "zaraz po tym jak dostanę spadek po was", szybko przejdą pytania o dzidzusia. Życzenia z dzidzusiem w tle? No to pora życzyć drugiego męża/żony.
Alternatywnie można się odciąć i mieć wywalone -a jak ktoś się będzie pytał to "monotematycznie o dzidzusiach tylko gadacie, więc nie gadamy bo nie mamy o czym".
Albo niech powiedzą że na razie praktykują otwarty związek i na razie dziecko by tylko przeszkadzało. Temat nie powinien się więcej pojawić.
U nas też były pytania. Ale, że staramy się od dobrych 7 lat i żona po tym pytaniu się rozpłakała. Nigdy już nikt nie zapytał.