#DDOKc

Opowiem wam o najgłupszej rzeczy jaką kiedykolwiek zrobiłem. Gdy miałem jakieś 17 lat (emocjonalnie jednak w dalszym ciągu byłem 9-letnim parówiakiem), poszedłem na imprezę do domu mojego kolegi, którego rodzice wyjechali gdzieś na weekend. Wiecie jak to jest, kiedy to „wchodzący w dorosłość”, dzieciak zostaje spuszczony ze smyczy? Na dziką balangę wpadło mnóstwo osób, które to przyniosły mnóstwo alkoholu. Oczywiście wlałem w siebie kilka piw i parę kieliszków wódki za dużo.

Będąc już mocno podpitym przyturlałem się do jakiejś dziewczyny, którą to wyjątkowo intensywnie usiłowałem zbajerować. Nie wiem co mi wtedy do łba strzeliło, ale zacząłem się przechwalać, że potrafię na własnej głowie, bez mrugnięcia okiem, rozbić pustą butelkę po piwie. Jako że dziewczę nie wydawało się specjalnie wzruszone moim śmiałym wyzwaniem, chwyciłem za pierwszą butelkę, która wpadła mi w dłoń, zamachnąłem się i trzasnąłem nią sobie w czerep tak mocno, że straciłem przytomność.
Ocknąłem się po kilku minutach. Dziewczyny już nie było. Był za to wielki guz na mojej czaszce oraz dorodny k#tas, którego ktoś namalował mi niezmywalnym flamastrem na czole.

Kurła, ależ ja byłem wtedy głupi...
Ookami Odpowiedz

Nie aż tak głupi jak ludzie, którzy zamiast dzwonić po karetkę zaczęli po tobie rysować

GeddyLee Odpowiedz

Przynajmniej jesteś tego świadom.

AleksanderV Odpowiedz

Ciekawe jak to wyznanie będzie wyglądało ze strony dziewczyny z flamastrem.

Qzin

To nie ona. To jakiś koleś, typowo męska zabawa.

Whisper

Albo Jigglypuff.

paella Odpowiedz

Super, że tylko guz a nie porozcinany czerep

Blueberry123 Odpowiedz

9-letni parówiak mnie rozbawił xD

egzemita Odpowiedz

A ten siusiak na czole to był farbą do tatuażu i dlatego nawet na lekcjach siedzisz w czapce z daszkiem?

veriki Odpowiedz

A co z butelką? Udało Ci się?

MissStonem

Nie sądzę, wynik tego starcia to raczej butelka: 1, autor: 0.

Dragomir Odpowiedz

Hahahahaha :)

Miczupaczu1 Odpowiedz

Dobrze, że skończyło się w taki sposób, a nie wyrokiem za zgwałcenie.

Dodaj anonimowe wyznanie