Mam 18 lat. Wczoraj moja mama, całkiem przypadkiem, znalazła moje seks-zabawki, które zazwyczaj trzymam dobrze schowane. To był najbardziej żenujący moment w moim życiu i nie za bardzo wiedziałam jak się zachować.
No, dobra – bardziej żenująca była próba ratowania tej upiornej sytuacji przez moją mamę, która uznała, że jeśli pokaże mi swoje seks-zabawki, to na pewno poczuję się lepiej…
Dodaj anonimowe wyznanie
"Oj córuś, córuś.... ty to nazywasz dildo ?. Patrz na mojego, Dildonator 9000 RX MAX, z turbodoładowaniem i celownikiem laserowym. 7 koni mechanicznych mocy. TO jest dildo !!"
W sam raz, gdy chcesz na własną rękę zwiedzić Morskie Oko, a koń nie daje rady.
"Dildonator 9000"... Czy tylko mi to przypomina nazwę super maszyny zła doktora Dundersztyca z Fineasza i Ferba? XD
Mi się bardziej kojarzy z Nimbusem 2000 z Harrego Pottera :D
Może miała lepsze i się chciała pochwalić ;D
Po prostu chciała Ci pokazać, że to nic takiego i nie masz się po co niepotrzebnie stresować
Pewnie było to dla autorki niezręczne, bo wcześniej nie poruszała z mamą takich tematów :) Ale widać, że to równa babka.
Jak już zażenowanie opadło, to jak wypadło porównanie kolekcji?
W sumie... dobre pytanie 😂
Nawet nie chcę myśleć, jak żenująca i niekomfortowa była to sytuacja... Ale szacun dla mamy, że chciała to ratować pokazem swojej kolekcji, a nie np. urządzając Ci awanturę czy kazanie o tym, jakie to niebezpieczne czy coś xD
Nie wiem jak wyglądała rozmowa, ale mnie tu zalatuje próbą pokazania, że to nic złego. Wolałabyś mieć drakę na pół domu, żeś puszczalska dziwka? No chyba, ze taka draka była, po czym pokazała Ci swoją kolekcję. To już hipokryzja. Zbyt krótko to opisałaś. Zakładam jednak, że miała dobre chęci. Tak więc popatrz na to z tej strony. A nie "próba ratowania sytuacji". Ciesz się, że nie zaczęły się nieudolne próby rozmów o pszczółkach itp. Toby było żenujące w sytuacji takiego znaleziska. A na przyszłość, skoro nie jesteś sama w temacie, to pogadaj z matką, że Twoje zabawki są w ukryte i nie chcesz aby tam ktokolwiek zaglądał. Podejrzewam, że postara się, aby nikt inny tam nie zaglądał.
Chciała dobrze, a to że nie wyszło to już inna sprawa ;P
Co xD
Czemu mam wrażenie, że ta strona zamienia się powoli w wyznajemy?
Wymiana pokoleniowa, albo odpływ co bardziej kumatych?
Zazdroszczę mamy. Moja na pewno nie byłaby zadowolona, że jej córka ma zabawki erotyczne w domu. Dopóki mieszkałam z rodzicami, nie było nawet mowy, żebym cokolwiek takiego sobie kupiła.