#D0QFw
Po jakimś czasie znalazłam się przypadkiem na Instagramie jej męża i całkowicie odleciałam. To był totalnie mój styl, moja wrażliwość, wspaniałe, głębokie i poruszające zdjęcia, artystyczna dusza, wyjątkowe kadry, a każdy opowiadał jakąś niebanalną historię.
Niewiele myśląc, napisałam do niego wiadomość, opisałam tam moje uczucia, jakie towarzyszą mi, gdy oglądam jego fotografie, a także swoje przemyślenia. Niedługo później on odpisał i tak zaczęła się nasza dziwna znajomość. Pisaliśmy raz na jakiś czas, mieliśmy wspólne zainteresowania, poglądy, wymienialiśmy się sztuką, którą tworzyliśmy, muzyką, wierszami. Zaprosiłam go (z rodziną) na swoją wystawę, przyszedł sam. Po wernisażu siedzieliśmy kilka godzin w kawiarni, po prostu rozmawiając.
Nie było w tym żadnego romantyzmu, erotyzmu, raczej fascynacja i czysty zachwyt. Ja ze swojej strony nie czułam pociągu seksualnego, nie byłam kompletnie nim zainteresowana w tym sensie. Był dla mnie raczej jak przyjaciel, bratnia dusza, jak męskie odbicie mnie.
Spotykaliśmy się co jakiś czas, dużo rozmawialiśmy, uwielbiałam go.
Kilka miesięcy temu wyznał mi miłość. Powiedział, że odchodzi od żony i chce być ze mną. Już to postanowił i zdania nie zmieni.
Przeraziłam się. Nie kochałam go w ten sposób, nie chciałam z nim być, a już na pewno nie chciałam rozbijać rodziny.
Powiedziałam mu o tym i zerwałam kontakt. Próbował dzwonić, przychodzić do mojej pracy i mieszkania, ale nie chciałam z nim więcej rozmawiać. Miałam nadzieję, że pogodzą się z żoną, byłam pewna, że jestem tylko chwilowym zauroczeniem.
Niedawno jego żona ogłosiła na swoim Instagramie, że się rozwodzą.
A mi jest cholernie z tym źle. Nie chciałam tego, nie chciałam być z tym człowiekiem, nigdy nie będę. W Internecie byli tacy idealni, zakochani pomimo wielu lat razem, a rzeczywistość okazała się brutalna. Czuję w tym swoją winę po części, przecież to ja do niego napisałam, wlazłam z butami w jego życie i namieszałam w głowie.
Jednocześnie smutno mi i tęsknię za nim, za rozmowami, za jego wrażliwością. Straciłam najlepszego przyjaciela i jedyną osobę na tym świecie, która mnie rozumiała.
W internecie wszyscy mogą być idealni, wystarczy podkolorować parę rzeczy i nie pokazywać reszty syfu ze swojego życia.
Ciężko uwierzyć, że nie zauważyłaś przez ten cały czas, że z jego strony to coś więcej...
mogla tez zaznaczyc na poczatku, ze to platoniczna fascynacja...
Czy ja wiem? Sama nie jestem w stanie wychwycić czy się komuś podobam czy nie, jeśli ten ktoś mi się nie podoba. Myślę, że autorka miała swoje wizje dotyczące tego małżeństwa i jej relacji z tym człowiekiem, że po prostu nie widziała nic poza nimi. I oczywiście mogła zaznaczyć na początku wszystko, ale widocznie nie pomyślała, że będąc w szczęśliwym (w jej oczach) małżeństwie on coś do niej poczuje.
Niestety jak facet potrafi rozmawiać z kobietą godzinami, to jest ogromna szansa na to że widzi w niej potencjalną partnerkę. Mało jest gości, którzy potrafią porozmawiać jak człowiek z człowiekiem, przyjaźnić się z kobietą. Mówię o mężczyznach, bo mam takie doświadczenia, może kobiety też dostają wściku macicy jak znajdą "przyjaciela", nie wiem.
@2579937 tak jest, zauważyłam to, że jak kobieta się nie podoba to mężczyzna nie będzie rozmawiał, a co dopiero przyjaźń-tylko z taką, u której liczy że coś może być więcej.
To on sie zakochał, on zdecydował kogo wybiera, on odszedł od żony. Jeśli jesteś pewna, że z Twojej strony nie było sygnałów które mógł źle interpretować, to się nie obwiniaj. Takie życie, że ludzie się czasem rozstają.
Czy to nie chodzi o parę z "Szafeczki"? Niedawno ogłosili rozwód i generalnie opis tego wszystkiego zgadza się...
Myśle o tym samym. To była moja ukochana para. Szkoda mi tej kobiety i córki.
Wie ktoś jak nazywa się na Instagramie mąż tej kobiety z "Szafeczki"? Niestety nie mogę nigdzie znaleźć
Nie ma chyba na FB i Instagramie szafeczek
Szafeczka?
To, że w Internecie byli niby tacy szczęśliwi, nie znaczy że na prawdę tak było.
Tak sobie czytam: "totalnie mój styl, moja wrażliwość, artystyczna dusza, fascynacja, czysty zachwyt, przyjaciel, bratnia dusza, wielogodzinne rozmowy, uwielbienie, jedyna osoba która mnie rozumie". Wyznał jej miłość, ona go odrzuciła.
I tak sobie myślę: facet musiał być strasznie brzydki. :)
Nie musiał. Po prostu nie było chemii z jej strony.
Pewnie tak, po prostu jej się nie podobał więc nie było pożądania.
@vernon
jesli To chodzi o tego faceta, o którym tutaj pisano to uwierz... facet jest mega przystojny, a zona i corka sa prześliczne wiec co on widział w autorce postu? Może wieksze cycki ?
@glowawchmurach Bardzo nie lubię oceniać po wyglądzie, ale po waszych komentarzach weszłam zaciekawiony na profil tego faceta, spodziewając się polskiego Chris Hemswortha czy innego przystojniaka. No i niestety, ale ten facet jest mocnym przeciętniakiem - na pewno nie kimś, za kim można się obejrzeć na ulicy i śnić po nocach.
Ponadto jego zdjęcia też nie są jakieś ciekawe. Mam wrażenie, jakbym przeglądała stockowe strony, tak że nie rozumiem gdzie autorka widziała tę wspaniałość i historię w każdym zdjęciu. Ale żeby być sprawiedliwym powiem, że kilka mu się udało: uchwycił dobry moment, klimat. Niestety jest to kropla w morzu zdjęć, które zrobi każdy nastolatek z lepszym telefonem.
O ile to ta osoba.
To nie była twoja wina całkowicie..Widocznie w ich małżeństwie od jakiegoś czasu było słabo i on myślał od odejściu i znalezieniu kogoś nowego od dawna. A ty może byłaś po prostu którąś z kolei kobietą która poznał, ale taką w której się faktycznie zauroczył. 🤷🏽♀️
No i właśnie dlatego nie powinnaś do niego pisać, a raczej on powinien zlać ciebie. Nigdy nie wiadomo co z takiej znajomości wyjdzie.
Tak. Zamykajmy się na wszystko,bo jeszcze jakiś syf się zrobi...
Bardzo mi się nie podoba takie pokazywanie małżeństwa. Nie wolno wyjść z koleżanką na kawę, nie wolno się upijać, najlepiej w ogóle nie rozmawiać z płcią przeciwną na tematy nie związane z pracą bo po co kusić los. Kurczę, jak o tym myślisz w ten sposób to małżeństwo zamyka Cię na taką masę doświadczeń... Ja bym nie wytrzymała, choćbym kochała partnera nad życie. Świat jest ciekawy i warto go odkrywać, jednak związek musi być wyjątkowo nietrwały, jeżeli boisz się zrobić cokolwiek żeby go nie zniszczyć.
Tak ,.rozkochalas w sobie męża znanej blogerki :) czego ludzie nie wymyśla hahaha