#CxbKl
Zagadałyśmy więc do Kasi, że ten kolega (wskazałyśmy na niego palcem) nazywa się Kuba, chodzimy razem na kółko matematyczne i na ostatnim kółku wypytywał o nią, mówił, że mu się podoba, ale jest z natury wstydliwy i nie wie jak zagadać. Oczywiście zgodnie z prawdą zachwalałyśmy go, że jest fajny, miły, pomocny itp. Na kolejnej przerwie poszłyśmy do Kuby i jemu też naopowiadałyśmy, jak to Kasia o niego wypytywała, że to fajna dziewczyna itp. (ich zdziwione miny słuchające naszych bajek – bezcenne).
Koniec lekcji, wychodzimy ze szkoły, a tam Kasia i Kuba razem wychodzą z placu szkolnego. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałyśmy, szczeny nam opadły, bo to miały być żarty, a oni uśmiechnięci, zajęci rozmową wyszli razem ze szkoły.
Następnego dnia postanowiłyśmy, że nie będziemy już mieszać, niech radzą sobie sami. I poradzili sobie. Częściej spędzali przerwy razem, na portalu społecznościowym Kasia wstawiła ich wspólne zdjęcie z kina, a za tydzień chodzili za rączki i dawali sobie buziaki... No i zostali parą. Ludzie, którzy nie zamienili ze sobą słowa przez całe liceum, za dwa miesiące napisaliby matury i poszliby dalej w świat i być może nigdy więcej się nie spotkali, bo chcieli iść na studia do innych miast, zostali parą. Na studia wybrali się do tego samego miasta i dziś są 3 lata po ślubie.
Oczywiście po jakimś czasie Kasia opowiedziała nam, jak wyglądała ich pierwsza rozmowa. To ona podeszła do Kuby i powiedziała, że dziewczyny mówiły, że pytał o nią, a Kuba powiedział, że słyszał, że to ona pytała o niego. Szybko się zorientowali, że padli ofiarą żartów i chcieli zażartować z nas wychodząc razem ze szkoły, żebyśmy myślały, że niby nasz plan się udał. Potem ustawka z kinem, wspólnie spędzanymi przerwami, ale nie przewidzieli, że będzie im się tak fajnie rozmawiać, że się w sobie zakochają.
Nie wiem, czy to przeczytacie Kasiu i Kubo, ale sorki i jednocześnie nie ma za co 😉
Jeżeli prawdziwe, to po pierwsze, nie popieram takiego zachowania, jednak po drugie... Udany efekt :)