#CtmGY
Dzisiaj skończyłem 32 lata. Rok temu kupiłem wspaniałe mieszkanie na nowym, strzeżonym osiedlu, miesiąc temu wyjechałem z salonu nowym samochodem, na wakacje mam już zarezerwowany lot na Ibizę. Wydaje się, że żyć nie umierać, prawda? Ano nie.
Przez to wszystko jedynym stworzeniem, jakie na mnie czeka w domu jest kot. Nie miałem czasu na dziewczyny za młodu, teraz nie potrafię sobie nikogo znaleźć. Moje "związki" kończą się po miesiącu czy dwóch. Mam dwóch przyjaciół, z którymi znamy się od czasów szkoły. Czy aby na pewno przyjaciół? A może to sobie wmawiam? Ja jestem z nimi na dobre i na złe, jak trzeba to i wesprę finansowo, zapraszam na imprezy. Jak ja mam kiepski humor, to po tym zazwyczaj muszę przepraszać, bo przez głupią odzywkę się obrażają.
Czy jestem teraz niewolnikiem? Niedawno musiałem zdecentralizować władzę w firmie i zatrudnić kierowników, bo nie wyrabiałem. Mówiąc potocznie mam "zryty beret". Wydaje mi się, że wszyscy kontaktują się ze mną tylko wtedy, gdy potrzebują pomocy, nikomu normalnie nie jestem potrzebny, a nawet czasami przeszkadzam, jak w wolnej chwili chcę się wprosić na kawę.
Teraz zbliża się koniec roku szkolnego dla maturzystów. Co chcę Wam przekazać? Żeby przede wszystkim nie poświęcać swojego życia dla kariery. Jeśli praca, to pamiętajcie też o znajomych. Zadbajcie o prawdziwych przyjaciół, zanim zaczniecie dobrze zarabiać, żeby się nie martwić tym, że przyjaźnią się z Wami tylko dla pieniędzy.
P.S. Powodzenia na maturze :)
No to faktycznie można by się zastanowić nad przyjaciółmi, skoro są kiedy jest dobrze, a obrażają się o pierdoły. Każdy może mieć gorszy dzień, a prawdziwy przyjaciel zamiast się obrażać to da Ci swoją pozytywną energię. A kobiety? Pewnie czują pieniądze... Życzę Ci abyś znalazł sobie jednak tę jedyną w jakiś sposób.
"nikomu normalnie nie jestem potrzebny" - ha, mam ten sam problem, ale z powodu ciągłego braku kasy :) nie mam przyjaciół bo nikt nie może wyciągnąć grosza ode mnie. To samo z kobietą.
Powodzenia!
Kasa może stanowić problem - jej brak, lub nadmiar - ale tylko dla tych ludzi,którzy nie mogą się bez kasy obejść. Poczekaj spokojnie, znajdziesz przyjaciół, tych prawdziwych, i kobietę z klasą, która nie patrzy na zielone papierki w kieszeni. Tego Ci w każdym razie życzę. :)
Fajnie by było w końcu mieć takiego przyjaciela bądź przyjaciółkę na dobre i na złe, co nie patrzy na kasę i jest zawsze, kiedy trzeba lub nawet nie :) wciąż czekam
Zaczynam myśleć, że słowo przyjaciel staje się coraz bardziej przereklamowane. Jeszcze chwila a zmieni swoje znaczenie z pozytywnego na negatywne :(
Przecież nie jesteś stary, masz dopiero 32 lata! Skoro udało Ci się tak dobrze rozkręcić biznes to na pewno jesteś inteligentnym człowiekiem, więc poradzisz sobie :)
To, że wokół Ciebie są w większości ludzie pazerni na pieniądze, nie oznacza, że WSZYSCY tacy są. Powodzenia.
Masz 32 lata i jesteś ustawiony. Pomysl że sa ludzie którzy w tym wieku ciągle mieszkają na wynajmie albo z rodzina i martwią się co będzie jak stracą robotę.
Zatrudniłes kierowników to powinieneś mieć wiecej czasu dla siebie. Znajdź nowych kumpli i tak dalej. Przecież 30 lat to nie 60 :/
Ale, ale! 60 lat to też nie koniec życia ;) wielu ludzi odkrywa wtedy drugą młodość ;)
O apel zaraz będą hejty, standardowo.
A Ty, kimkolwiek jesteś, może i zatraciłeś się w tym co robisz, ale zawsze jest czas by coś zmienić w swoim życiu. Masz 32 lata, dopiero, więc wszystko przed Tobą. Może warto zastanowić się czy warto utrzymywać znajomość z kimś kto szuka w nas jedynie wsparcia i to finansowego, nie dając nic w zamian? Ok, znajomość z czasów szkoły i tak dalej... ale sentyment do tego co było nie zastąpi Ci tego co jest teraz. Warto to przemyśleć.
Ja się dzisiaj wstrzymuję od hejtu... A przynajmniej przez 5 minut. :D
Co prawda jest tutaj wszechobecny apel, ale mimo wszystko ma większy sens i przesłanie, niż "kochajcie swojego chłopaka".
No i rację masz - przecież 32 lata to nie jest jakiś koniec świata, zawsze można coś zmienić w życiu.
No bo popatrz - wszędzie są apele, fakt, jest to już wkurzające, ale w komentarzach coraz więcej i więcej jest czepiania się o to i zamyka się koło. Jedni napędzają drugich. #jakżyć
Ale tak jest wszędzie, nie tylko na anonimowych. Jeśli czegoś jest za dużo, ludzi to denerwuje, bo ile można czytać jedno i to samo, ile można robić z ludzi kretynów, którzy nie potrafią wyciągać wniosków - i jeszcze pozwalać sobie na to, pisząc słodziachne komentarze? :)
Prawda. Ale z tym nic się nie da zrobić, takie prawo internetu.
Sama nie lubię jak ktoś, zupełnie obcy, mówi mi jak mam żyć. Mam swój rozum, wiem jak go używać, zapewne jak większość komentujących na anonimowych. No, pomijając tych debili spamujących bezsensownymi komentarzami,bo oni to zupełnie inna kategoria. Jakiegoś bezmózgowia czy coś A komentarze ociekające lukrem to już inny rozdział :D
Taka malutka, malusienka dygresja.. Cokolwiek tu zostawicie, zostanie ocenione lub/i skomentowane na inplus lub inminus..
Niee.. Wcale was nie uczę jak żyć:-)
Chłopie, mam pomysł! Udawaj przed kumplani, że firma upadła i jesteś bankrutem z długami, że musiałeś sprzedać samochód i dom, a teraz liczysz, że Cię przygarną! Wtedy się przekonasz :)
przecież życie ci się jeszcze nie skończyło. czy raczej po 30. już się nie da nikogo poznać i zakolegować?
Masz czas jeszcze by znaleźć miłość powodzenia ! :)
54 dni do matury. Weszłam na anonimowe, żeby się odprężyć. Przypomnienie o maturze. Dziękuję
Nie mam pieniędzy, przyjaciół, chłopaka... Już wolę chociaż być bogata :/
@Lancelota - kiedyś grałam w taką grę przeglądarkową i pamiętam osobę, która miała taki sam nick jak ty :D
Jeśli masz na myśli grę słodki flirt, to tak, to ja XD
@Lancelota - tak, właśnie tę grę mam na myśli :D
Na znalezienie przyjaciół nigdy nie jest za późno, tylko trzeba też odpowiednio dobrać. Powodzenia oraz miłego urlopu! :)
- Maturzystka