#Cs8Wr

Nigdy nie rozumiałem kobiet, które czuły się molestowane w pracy, a nie reagowały. Jednak ostatnio chyba zacząłem je rozumieć. Pracuję w małym zakładzie, jest nas czterech pracowników fizycznych i trzy osoby w biurze. Ja jestem najmłodszy stażem i wiekiem. Od jakiegoś czasu 'kadrowa', będąca starszą od mojej mamy, regularnie łapie mnie za tyłek, lub daje klapsy. Koledzy się z tego śmieją, rzucają erotyczne żarciki (na starej piczy... etc.), ja oczywiście też, ale nie czuję się z tym dobrze. Wręcz przeciwnie, zawstydza mnie to i wręcz paraliżuje, nie jestem w stanie zareagować. Wiem, że to nic poważnego, że facet nie powinien się tym przejmować, ale czuję co czuję.
Marquise Odpowiedz

I takie zachowania (żarciki, śmianie się, bagatelizowanie problemu) po prostu umniejszają skalę problemu jakim jest molestowanie. Ofiarą molestowania, a także gwałtu może być mężczyzna, gdzie oprawcą jest kobieta.
Najpierw rozmowa, że sobie nie życzysz, że to molestowanie. Nie poskutkuje? Złożysz zawiadomienie o przestępstwie. Krótka piłka.

JMoriarty Odpowiedz

Dlaczego faceci sami to sobie robią? "Jestem meszczyznom, nie da sie mnie molestować". Oczywiście, że powinieneś się tym przejmować, to obrzydliwe babsko nie ma prawa cię dotykać. Jeśli jesteś legalnie zatrudniony to ono byłoby zwolnione.

Gosik

Dokładnie. A potem płaczą, że nikt nad nimi nie płacze. No jak, skoro regularnie molestowany koleś, doskonale czując, że dzieje mu się krzywda, pisze, że to nic poważnego?

Anonimowane Odpowiedz

Niestety mężczyznom nadal trudniej jest się bronić przed molestowaniem, bo dalej pokutuje stereotyp, że facet powinien być rozseksualizowany i chętny, zawsze może się obronić, a zgwałcić faceta się nie da. To wszystko bzdury. Paraliż w takich sytuacjach jest całkowicie normalny, ale jak sytuacja mnie zawsze warto złożyć skargę. Masz świadków, więc nawet gdyby mieli bagatelizować to przecież powiedzą, że się zdarza.
Warto też rozważyć zmianę pracy, jeśli masz taką możliwość. Oczywiście nie należy karać ofiary za przemoc na tle seksualnym, ale w praktyce może się zrobić kwas i słaby tryb pracy. Nawet gdyby wyrzucili kadrową, w co wątpię patrząc po moich doświadczeniach, to może być więcej żartów i pewna wrogość z obecnego zespołu.

Anderson92 Odpowiedz

Też tego nie rozumiałem, aż do pewnej sytuacji... Jechałem kiedyś "w nieznane" odwiedzić znajomą - miejsce do którego wcześniej nigdy nie jeździłem, linia autobusow, z której nigdy nie korzystałem - trochę nieistotne okoliczności. Usiadłem z tyłu na tzw. 4 - cztery siedzenia zwrócone do siebie przodem. Ja pod oknem. Na przeciwko jakiś koleś. Obok dosiadły się dwie pielęgniarki - tak wynikało z ich głośnej rozmowy. Jedziemy, a typ z naprzeciwka zaczął mnie macać na kolanie patrząc przez okno i udając, że nic się nie dzieje. Kobiety obok nie zwróciły uwagi. A ja... Zamarłem. Nie wiedziałem co mam zrobić. Nie potrafiłem się nawet odezwać. Autobus podjechał na przystanek - wyskoczyłem z tego miejsca jak poparzony i wysiadłem z autobusu. Jeden przystanek za wcześnie. Musiałem iść na piechotę. Byle jak najdalej od tego typa. Tak, poczułem się molestowany w miejscu publicznym, a strach mnie sparaliżował. Niby nic takiego, jakieś tam macanie po kolanie, ale dośc głęboko utkwiło mi w pamięci.

Vito857 Odpowiedz

No to albo molestowanie, albo "nic poważnego".

Przy czym ja jednak stawiam tezę, że molestowanie.

nevada36 Odpowiedz

To umów się z nią, albo daj jej stanowczo do zrozumienia, że nie życzysz sobie takich zachowań.

WrozkaSmierci

A po co mu jakaś stara raszpla?

nevada36

@TrzyPingwiny
Wszystko zależy od sytuacji, jak facet nikogo nie ma, a babka jeszcze jakoś wygląda, to niech korzysta, jeśli chce, a jak nie chce to ma dać jej jasno do zrozumienia, że nie to nie. Tu raczej chodzi o nie utrzymywanie statusu quo i jasne zdefiniowanie sytuacji - tak albo nie i nic po środku.

MaloBystry Odpowiedz

Kobiet nie da się zrozumieć. Nawet nie próbuj... są jak modliszki.

TakaOna100 Odpowiedz

Oczywiście, że to coś poważnego i nie ma znaczenia jakiej jesteś płci. Jesteś molestowany i jest to niedopuszczalne.
Dobrze, że zrozumiałeś, że strach może tak mocno paraliżować, że nie możemy działać. Szkoda tylko że musiałeś to sam przeżyć

jakosbedzie Odpowiedz

A mężczyzna nie powinien się przejmować kto coś robi z jego ciałem? Niby dlaczego? A jakby nie poprzestała na macaniu, tylko kazała ci iść z nią do łóżka, to też nie trzeba się przejmować i trzeba iść, bo facet powinien? I jak ma partnerkę, to też nie ma się co przejmować?

Tak samo nie chcę, żeby mnie za tyłek łapał jakiś jakiś facet, czy kobieta, w jakimkolwiek wieku i urodzie. A jeśli dla kogoś to norma, że faceta można, bo (wstawić kretyński argument), to niech idzie i nadstawia swoją własną dupę. Takie jest moje zdanie.

ExKrement Odpowiedz

Nie trzeba zaraz na policję. Jeśli kobieta ma męża albo jakąś rodzinę wystarczy zadzwonic i powiedziec że ogólnie szanowana pani w pracy łapie młodych mezczyzn za jądra. Presja na kobiety jest dużo większa , to powinno poskutkowac.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie