#CpC7v
Kolacja mija w najlepsze, wino, rozmowa i śmiech. Sielanka. Oprócz deseru dostałam też dosyć drogi zegarek – myślę sobie, że jak na przeprosiny, to trochę przesada, ale OK (uprzedzając: jako że nie jestem materialistką itd., każdy prezent, jaki dostawałam, odkupowałam w formie jakiegoś prezentu dla niego, wartego tyle samo lub więcej, bo po prostu lubię mieć „czyste konto”).
Przy okazji spotkania ze znajomymi luby chciał się pochwalić prezentem, jaki dostałam. Tak dowiedziałam się, że był to prezent na naszą rocznicę, o której nie miałam pojęcia. Gały wyszły mi z orbit.
Nie przyznałam mu się, że daty i jakieś rocznice nie mają dla mnie żadnego znaczenia, bo byłoby mu przykro. Zwykle to faceci nie przywiązują wagi do dat.
Jechałam rowerem do Biedronki, a tam stała moja koleżanka.
Mimo to wciąż nie przeprosił, to jest ogromny red flag. Nie rozumiem, dlaczego wciąż z nim jesteś
Bo normalni ludzie nie zrywają ze sobą kontaktu, po jednej randomowej kłótni.
Ty mi lepiej wytłumacz, dlaczego twój rogacz z tobą jest, skoro masz związek jednostronnie otwarty*?
---------------------------
* przy założeniu, że kreowania postać jest prawdziwa (prawdopodobieństwo to 0,00000001%).
@HansVanDanz jeśli to było coś poważnego to powinni się rozstać. Normalny facet przede wszystkim nie prowokuje takich sytuacji. @Dragomir mój chłopak jest po prostu nowoczesny, rozumie swoją rolę w feministycznym porządku świata. Oczywiście nasz układ odbywa się za obopólną zgodą, chociaż ty pewnie nawet nie wiesz co to znaczy
A kto powiedział, że kłótnia była z winy mężczyzny? Autorka o tym nie traktuje.
Sama była zaskoczona, że on pamiętał o istotnym momencie ich związku, kiedy ona nie.
Jest zaangażowany.
@HansVanDanz każda kłótnia bezpośrednio lub pośrednio jest z winy mężczyzny. Nie jest zaangażowany, tylko próbuje się wybielić myśląc że autorka mu wybaczy