#Cmd5k

Parę dni temu poszedłem ze znajomymi na imprezę. Jako że niedawno dostałem wypłatę i miałem sporo gotówki, postanowiłem zostawić portfel w domu, bo bałem się, że ktoś może mi go podczas zabawy ukraść.
Okazało się, że moje obawy mogły być słusznie – nie dość, że na imprezie był straszliwy ścisk, to jeszcze trochę się upiłem, więc szansa na zgubienie tam mojej wypchanej hajsem skarbnicy była dość duża. Tak sobie rozmyślając i ciesząc się ze swojej zapobiegliwości, dotoczyłem się do domu. Humor mi się jednak trochę zepsuł, gdy okazało się, że podczas mojej nieobecności ktoś się włamał do mieszkania. Zniknął nie tylko mój portfel, ale i konsola, telewizor, laptop i mikrofalówka.
Gro9 Odpowiedz

Dawno temu (jakieś 20 lat temu) to raczej moja rodzina miała fuksa a nie złodzieje. Mieliśmy włamanie do mieszkania. Złodzieje ukradli 1 pierścionek matki i jakieś drobne z barku. Przeoczyli chusteczkę w kielichu stojącym obok pudełka w którym leżały drobne. A w chusteczce stare złote monety odziedziczone po dziadkach za które rodzice potem kupili mieszkanie.

Zenobiusz

Tych monet musiałoby być z kilogram, żeby dało się za nie kupić mieszkanie.

Mmpp00

Zależy jakie monety.

olto Odpowiedz

Zgłosiłeś to chociaż na policję?

nacomi7 Odpowiedz

Kto w dzisiejszych czasach bierze wyplate w gotowce?

Aelin

Ci, którzy pracują na czarno...

MamDwaPsy

Są i tacy, którzy uważają, że lepiej w domu niż w banku i to nie zawsze są starsze osoby.

MyDecember

Mój tata :) sam mi mówił, że to jego pierwsza praca, w której nie przelewają na konto.

Nimi3938 Odpowiedz

Po pierwszych dwóch zdaniach spodziewałam się takiego końca. Cóż, ubezpieczyciel, policja..

bazienka Odpowiedz

nie rozumiem, czemu nie wplaciles pieniedzy na konto...
i nie zabrales ze soba np. stowki

Nimi3938

Skoro wyszedł i wrócił podpity to coś tam pewnie wziął. Może się spieszył na balety i nie miał czasu, banki były już nieczynne, do najbliższego wpłątomatu nie po drodze, a on uznał, że szyciej będzie rzucić portfel w domu i biec na imprezę. Sama wiele razy tak robiłam

Bezszelestnieeeee Odpowiedz

Kilkanaście lat temuj tata odmalował latem mieszkanie (na parterze). Razem z mamą spali w salonie. Wszędzie leżała folia okrywając meble i podloge. Okna i balkon były otwarte, żeby mieszkanie się wietrzylo. Złodzieje weszli przez balkon usypiając psa..Za dużo nie ukradli bo nie byliśmy jakoś super majętni, ale zostało tylko to co rodzice mieli na rękach. Nawet ojca książeczka wojskową zajumali. Skapnęło się, że coś jest nie tak po śladach błota na podłodze. Po dziś dzień się zastanawiamy jak uśpili tego cholernego psa bez hałasu gdzie, rodzice spali obok balkonu.... .

Trzypion Odpowiedz

A ludzie wymyślili banki....

Dodaj anonimowe wyznanie