#Elq0J
Łukasz i Marcin (tak ich pozwolę sobie nazwać) bardzo często oglądali razem jakieś patostreamy, darli się, traktowali mnie jak sprzątaczkę, zapraszali swoich zaćpanych kumpli i siedzieli do późna, włazili mi do pokoju, mieli wąty do mojej dziewczyny, gdy przychodziła (o to, że nie wnosi alkoholu w gościnę) - traktowali mnie jak gówno.
Miarka przebrała się w momencie, gdy jeden z nich po pijaku przygwoździł moją dziewczynę do ściany, rozkazując jej się rozebrać i zatańczyć dla niego. Oczywiście zareagowałem, dostał po pysku, natomiast ja dostałem w zamian trzy złamane żebra.
Wtedy jeszcze nie wiedziałem, jaką tragedią to się skończy.
W czym problem? Nie umiałem się efektywnie postawić, bałem się, że naślą na mnie swoich znajomych albo sami mnie pobiją lub zwyzywają. Uznałem, że najlepszą metodą będzie wycofanie się, więc wraz z moją lubą znaleźliśmy mieszkanie i powiedziałem, że się wyprowadzamy.
Chłopaki zareagowali, jakby im ktoś ziemię z pod nóg zabrał.
- Źle ci tu? Z kumplami? Przecież mamy niski czynsz! I jesteśmy jak bracia! Chyba nas nie zostawisz na lodzie bez współlokatora...
Okazało się, że byłem dla nich gosposią i potulnym domowym pieskiem, zależało im tylko na cichej osobie, która będzie płaciła czynsz i za lodówkę oraz nie poda na policje za dragi.
Raz a porządnie odciąłem się od nich, dostaję co jakiś czas maile z przeprosinami za ich zachowanie i prośbami żebym wrócił, bo grozi im eksmisja, a jeden czeka na proces za narkotyki.
Tak, podałem ich oraz ich kumpli na policję, dobrze mi z tym. Nigdy więcej nie dam się poniżać ani krzywdzić. Czy postąpiłem dobrze? Nie wiem, ale jednego jestem pewien - to nie koniec. Moja dziewczyna była w ciąży, a przy tamtej sytuacji tak mocno się zestresowała, że doszło do poronienia...
Nigdy im nie wybaczę.
Współczuję Ci autorze, tylko nie rozumiem, czemu zapraszałeś dziewczynę do siebie, skoro wiedziałeś, jakie w mieszkaniu przebywa towarzystwo? Mam nadzieję, że wszystko Wam się ułoży. Powodzenia.
Może ją zapraszał, bo po prostu chciał chociaż na chwilę się odciąć od zje*anych kolegów i zająć czymś innym swoje myśli? Ale fakt, autorowi można jedynie współczuć, że taka nieciekawa sytuacja mu się przytrafiła. Dobrze, że mimo wszystko postawił na swoim i się wyprowadził od tamtej patoli.
ja nie rozumiem, czemu nie wyprowadzil sie wczesniej
Może i są patusami ale nie każdego stać na wykorzystanie seksualne niewinnej dziewczyny. Co innego ćpanie, imprezowanie, a co innego takie coś. Autor najwidocznie się nie spodziewał, że dojdzie aż do takiej sytuacji.
Bardzo dobrze zrobiłeś!
O ile nie widzę problemu narkotykami bo wiadomo że każdy lubi co innego, ale chociażby za resztę zachowania należał im sie donos na policję.
Czy przypadkiem twój kolor włosów, to rudy?
"I już dzwonimy do stłaży miejskiej.";)
Nie żeby coś, ale poronienie to rzadko stres powoduje. Chyba prawie nigdy.
Bardzo mi przykro z powodu straty waszego dziecka, ale to nie przez stres twoja dziewczyna poroniła. Stres nie ma najmniejszego wpływu na ciągłość ciąży. Najpewniej wasze dziecko było chore, dlatego tak się stało.
Mam dziwne wrażenie że ten wpis jest kompletnie bez sensu.
Ile takich sytuacji może być w skali kraju?
- 2 kumpli wykorzystuje trzeciego
- jeden napastował dziewczyne autora
- jeden ma sprawę o dragi
No raczej nie więcej niż jedna.
No i teraz każdy kto chociaż słyszał o tej sprawie sprawie i skojarzy żę jeden ziomek ma sprawę na policji a jeszcze niedawno mieszkał w jednym mieszkaniu w 3 a potem jeden współlokator się wyprowadził krótko przed "wpadką" od razu kojarzy fakty i po przeczytaniu tego wie kto "sypnął". Więc autor miałby od razu przegwizdane bo w tym środowisku nie ma nic gorszego niż sprzedać znajomka policji za dragi (bo przy okazji mogą wpaść inni, w tym jego dealer).
Nie ogladaj wiecej filmow vegi
Może nic się nie stanie ale tacy ludzie często robią głupoty, bo nie myślą o konsekwencjach. Nie musi za niego wziąć się zaraz jakaś mafia ale wystarczy, że jednemu z nich odwali po narkotykach/alko i przesadzi z przemocą fizyczną.
Jacy to kumple... Zwykła patologia. Takich chamów tylko na komendę gonić.
Aż miło przeczytać, że ktoś swoim "bohaterom" nadal imiona, a nie jakieś x, y, zety...
Tylko po co skoro później tych imion nie użył.
Pingwin, w sumie racja 🤨
Dlaczego traktowali Cię jak sprzątaczkę a nie sprzątacza?
Co do reszty to sory ale traktowali Cię jak ci*kę. Na miejscu Twojej dziewczyny bym się zastanowiła czy jest sens żyć z osobą która nie potrafi się bronić. Bo w końcu dość długo byłeś potulnym pieskiem dla swoich kumpelków.
Zwracasz uwagę na to, że sprzątaczka kojarzona jest z zawodem kobiecym i że to się tak utarło, a nie tylko kobiety są sprzątaczkami, więc nie powinno tak być, a potem nazywasz go cipką. No fajnie, czyli co, kobiety to coś więcej niż tylko sprzątanie, ale jak ktoś jest mniej zaradny i bardziej potulny, to zachowuje się jak kobieta?!
Tak, nazywanie kogoś cipką jest seksistowskie.
Chciałam użyć frajera ale on mega niżej poległ. Jeszcze używa termin gosposi także niby chłop a same babskie określenia używa także trzymajmy się historii ;)
Jedyną cipką jaką tu widzę, jesteś Ty.
Naprawdę ktoś wierzy w to wyznanie?
Dzizaz człowieku jak w ogóle mogłeś wytrzymać z nimi jeden dzień życia....