#Chpg6

Niedziela.
Stoję sobie, jaram szluga i oglądam wystawę sklepu modelarskiego. Za mną przechodzi para, młody chłopak ~20 lat z dziewczyną, z kwiatkiem w ręce. I słyszę "Stul pysk, suko, chyba lepiej wiem co jest najlepsze dla mojej matki". Mnie zatkało. Podczas gdy jestem jakoś tam w stanie wyobrazić sobie sytuację, że zwróciłbym się takimi słowami do kobiety, to mogłoby się tak zdarzyć tylko jakbym był ekstremalnie wkurwiony, tak już z wkurwometrem >3000. Odwracam głowę spodziewając się awantury. Ale nie, oni dalej spokojnie idą, spokojnie rozmawiając O_o

Raz, że nie ogarniam jak można w normalnej rozmowie zwrócić się tak do drugiej osoby. Dwa, to nie ogarniam jak ta laska mogła słuchać tego ze spokojem.
ZeusKosmateus Odpowiedz

Wyrwane z kontekstu, może facet kogoś cytował.

Flecik Odpowiedz

Niestety niepokojące jest to, że obecnie nie trzeba zetknąć się z patologią, żeby usłyszeć taki tekst.

sexylablador Odpowiedz

Mam koleżankę, która jest prawdziwą masochistką i jest w związku, który polega na relacji pan i niewolnica. To nie tak, że jest traktowana jak suka tylko w sypialni, ale także poza nią i ona to uwielbia. Więc jej chłopak, który jest w tej relacji sadystą, nazywa ją "szmatą" i "suką" cały czas (oczywiście nie przy znajomych czy rodzinie), obu im taki układ odpowiada. A jak mają do obgadania jakąś ważniejszą rzecz, to mówią stop zabawa i gadają ze sobą jak ludzie. Możliwe, że relacja tej pary działa na podobnych zasadach, chłopak niekoniecznie musi być pozbawionym do własnej kobiety szacunku bucem.

JanekSnieg Odpowiedz

Może taki mają sposób komunikacji? Może to był żart, a może po prostu tak już mają, że się obrażają nawzajem. O ile oboje są z tym naprawdę ok, to nie widzę powodu żeby się burzyć. I jeszcze jedno - warto traktować kobiety przede wszystkim jak ludzi. "Ja bym kobiety nie skrzywdził" "ja bym kobiety nie obraził"... Zamien sobie słowo kobieta na człowiek i od razu wygląda sympatyczniej.

BlueBlood

Poważnie piszesz? Sposób, w jaki się komunikujemy z innymi świadczy o naszej kulturze osobistej i szacunku do drugiego człowieka. Nie wyobrażam sobie, żeby taki tekst do ukochanej osoby miał być ok.

Anon19900508

Oj jak mnie to już wku*wia "Dopóki oboje tego chcą to jest ok". Do wszystkiego to można dopisać. I nie zamienię słowa kobieta na człowiek, kobiety bym nie uderzył a Ciebie z chęcią.

Whitetea

Nie wyobrażam żeby ktokolwiek mógł "być okej" z tym że jest wyzywany i traktowany bez elementarnego szacunku. Taki komentarz to jest agresja, niezależnie czy babka "jest z tym okej" czy nie. Jakby jej przywalił to też by było w porządku, bo przecież "mogą mieć takie zasady w związku"?

xyRon

Nie porównuj kobiety do człowieka. Trzeba znać umiar.

JanekSnieg

Kobiety byś nie uderzył a mnie tak? To teraz szach mat, bo jestem kobietą. I co teraz?

bazienka

szczerze, ja do najlepszego przyjaciela mowie "mendo" albo "lamo", do kumpeli czasem sie zdarzy jakas "pinda", ale duzo mozna wywnioskowac z tonu glosu, serio
i jesli ktoswykrzykuje na kogos takie slowa, to to jest zwykle chamstwo a nie sposob komunikacji

bazienka

morgenrot no wlasnie problem polega an tym, ze NORMALNI ludzie czuliby sie obrazeni,a u niektorych poziom patologii jest tak wysoki, ze takie odzywki sa juz norma i oni uwazaja, ze mozna tak do ludzi mowic. a potem np. do dzieci...
smutne

arbuzek

Mam nadzieję, że ten komentarz to żart...

arbuzek

Wszystko zależy nawet nie tylko od kontekstu, co od tonu głosu. Ale skoro autor potraktował to tak, jak potraktował, to rzeczywiście laska musi mieć klapki na oczach.

Angel12345 Odpowiedz

A wyglądali jak jakaś patologia? Bo to by wiele wyjaśniało.

outsider52 Odpowiedz

Gość zwraca uwagę na chamskie odzywki ludzi obok, a sam jara szluga na ulicy przed wystawą.
Ponadto, jak ktoś takie rzeczy akceptuje, to co za problem? Tylko oszczędzie mi odpowiedzi od elity pracującej w biedronkach, że poziom wypowiedzi świadczy o kulturze, że nie wypada itd.

Elayane Odpowiedz

raz odebrałam telefon od chlopaka przy znajomej i ze względu na aplikacje ktorej uzywalam, wlaczyl sie automatycznie glosno mowiacy. zostałam przywitana slowami "where the fuck are you, you stupid bitch" - tez wyszly z tego niezle klocki i mysle ze znajoma do dzisiaj mi nie wierzy, ze to nic na serio i tylko taki "zartobliwy" sposob zwracania sie miedzy nami od czasu do czasu😁

HowDeepIsYourLove Odpowiedz

Jest taka liczba zjebanych w jakikolwiek sposób ludzi i patologii, że mnie już nic nie zdziwi.

Batat Odpowiedz

Słowa mają taką siłę jaką nadaje im odbiorca. Może im takie coś nie przeszkadzać bo np. Żartują.

bazienka Odpowiedz

a potem placz na anonimowych- moj maz mnie nie szanuje/bije

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie