#CaJ8Z
To uczucie, gdy się skupiam i nagle czuję, jak krew mnie zalewa, dosłownie! I bynajmniej nie z powodu tego, że czegoś nie umiem (choć orłem nigdy nie byłam).
Szczęśliwie udało mi się dotrzeć do końca, a dzięki czarnym spodniom nie było dramatu. Ale takiego sprintu do łazienki nie zaliczyłam jeszcze nigdy.
A wszyscy znajomi myśleli, że poszłam płakać, bo mi nie poszło ;)
Co stres robi z ludźmi? Mój organizm chyba stracił nadzieję na mój sukces i stwierdził, że jedynym słusznym rozwiązaniem będzie, gdy się wykrwawię...
PS Maturę zdałam :)
Dostalam okres w dzien swojego slubu. Na sesji plenerowej. Zawsze moze byc gorzej dziewczyny :D Nie popsulo mi to ani zdjec ani zabawy na weselu :D
i taka postawa mi sie podoba! :D
Noc poslubna odbyla sie w innym terminie, odbiliśmy to sobie podwójnie ;P
A nie pomyślałaś przed ustalaniem daty ślubu że być może dostaniesz wtedy okresu? Bez urazy, ale dla mnie logiczne jest to, że jeśli okres mam zawsze końcem miesiąca, to ślub zapobiegawczo planuję na początek.
patilogia - na prawdę, w momentach wielkiego stresu możliwe jest, że okres dostaniesz w dowolnym momencie cyklu. miałam podobnie - ja dostałam okres tydzień po skończeniu poprzedniego tylko dlatego, że szłam wtedy na maturę. Tyle dobrze, że zaczął mi się rano, a nie podczas ;p
Czasami tego na prawdę przewidzieć nie można..
patilogia slub czasem sie planuje 2 lata wczesniej a przez tyle czasu duzo moze sie
zmienic
Ja w dzień sesji plenerowej złamałam zęba i dostałam okresu :) ot, takie nieszczęście ;)
@patilogia, a jak ktoś ma nieregularny okres? Albo zamówi ślub, a w międzyczasie okres się rozreguluje i przestawi na inny czas w miesiącu? Rozumiem, że Ty odwołałabyś salę weselną, orkiestrę, fotografa, kamerzystę, kosmetyczkę, fryzjerkę i kościoł? Nieźle.
Okres przyspieszyl mi sie o 2tyg. Nigy mi sie to nie zdarzało wczesniej, taki psikus od natury z powodu stresu:)
Dlatego ja, kiedy miałam mature czy idąc na jakiekolwiek stresujące wydarzenie, zawsze zakładam przed wyjściem podpaskę. Moja macica zbyt wiele razy mnie zdradziła :P
"Dupa mnie oszukała" jest już niemodne? "Macica mnie zdradziła" Boże.. nie xD
Robię to samo za każdy razem jak śpię u kogoś :D
Przed maturą zegar przystopował. 40 dni nic. A na polskim potop. Spódnica była plisowana i do pół łydki, więc przekręciłam na bok i zrobiłam zakładkę. Wyszłam z sali, pędem do higienistki, która przejęta, dała mi z pół paczki waty. Jeszcze w łazience spłukać plamę, kiecę obrócić tył na przód i udawać, że się jak łajza wodą oblałam.
Polski zdałam, ale tylko dlatego, że sprawdzała inna polonistka.
Dlatego na ważnych wydarzeniach noszę wkładki higieniczne 😉
Dlatego ja zawsze noszę wkładki higieniczne :)
^to mozna zakladac podpaske, ja zawsze tak robie gdy mam cos stresujacego w tygodniu przed okresem
A u mnie jeśli chodzi o porę dnia to nie ugadniesz może być z rana, może być w południe, a ostatnio było nawet tak, że rano jak wstałam to patrzę a tu całe gacie we krwi, nie polecam
Ja dostałam okresu na egzaminie gimnazjalnym z matematyki...
Ech. Ta matematyka nie ma litości..
Nasza matematyczka w gimnazjum (było żeńskie) była typową nauczycielką starej daty. Dwa tygodnie przed egzaminem kazała nam zabrać ze sobą podpaski w razie stresu. Zgadnijcie, kto dostał okres?
Rozlew krwi na maturze z matematyki...chyba przemyśle swoje rozszerzenie :)
Dobrze, że mój organizm oznajmia mi wszem i wobec, że okres nadchodzi 😂
Mój natomiast lubi płatać figle...przez co nie znam dnia ani godziny -_-
XD
Ja na egzaminach gimnazjalnych dostałam okresu, ból był tak niewyobrażalny że płakałam i mama (jest nauczycielką) chciała rozmawiać z dyrektorką żeby mi odwołać egzaminy ale wytrzymałam na 7 tabletkach nospy
Dlatego ja nie biorę nigdy nospy bo mi w ogóle nie pomaga, ibuprom jest jedyny słuszny dla mnie ;p w ostateczności ketonal
Ja w swoją maturę tak się stresowałam, że dostanę okresu, że po prostu ubrałam podpaskę na zaś. Okresu wtedy nie dostałam, ale polecam tak robić w ważniejsze dni, może się nie przyda, ale o ile człowiek jest spokojniejszy :)
Zawsze dostaje okres regularnie, ale tym razem był sporo za wcześnie, a stresowałam się maturą tak bardzo, że okres nie grał w mojej głowie pierwszego planu. Ale teraz mam nauczkę i też zabieram ze sobą wszędzie to co powinnam. ;)
Dostałam okres jadąc autostradą do Opola, miał to być mój pierwszy dzień na studiach. Podpaski miałam w walizce, więc brak dostępu - pierwszy raz nie spakowalam jednej do torebki.
Zapomniałam dodać, że był to początek, więc ponad godzinę drogi modlilam się żeby nie było niczego na jasnym fotelu mojego auta