#CXNTp
- Zostawilibyście swoje okrycia w szatni, gdybyście mieli choć trochę kultury osobistej oraz szacunku do mnie i swoich kolegów - tu spojrzała krytycznie na jedną z dziewcząt, która ubrana była w zwykłą, ortalionową kurtkę. - Boi się pani, że pani ukradną? JA zostawiam tam moje futro z NOREK i jest bezpiecznie, więc TEGO na pewno nikt nie weźmie.
Dobrze, że ona ma kulturę osobistą i szacunek do nas.
Brakuje: "Następnego dnia futro zostało ukradzione."
Czy grasz w Heartstone?
Łał, dziewiczy komentarz XD
Kiciuszka - Tak
Ale serio-kliknijcie sobie w niego i zobaczcie ze dzisiaj sie zajerejstrowal
Wiedzialam :) ja tez
Jaki masz nick?
...przez dziewczynę w zwykłej ortalionowej kurtce... :D
Nie! Zaginęła kurtka ortalionowa! Futro jak wisiało tak wisi
Pełna kulturka
U mnie w szkole jak nie zostawisz kurtki i nie zmienisz kurtki, musisz przynieść detergenty, ale jak nauczycielki popylają w mokrych butach i kurtkach, to zupełnie inna sprawa...
I nie zmienisz obuwia miało być zapewne. Bo przeczytałem raz i musiałem drugi bo jakoś mi to nie pasowało ;)
Tak, nawet tego nie zauważyłam :)
Szkoda że wraz z tytułami naukowymi niektorzy ludzie traca empatie i kulture
Ale z ciebie cwel
Angua no w sumie racja :)
Na mojej uczelni nie wpuszczają do sali jeśli ktoś nie zostawi kurtki w szatni, normalne. Po to jest szatnia.
To bym się tam nie mogła uczyć. Zamarzłabym.
Sale nie są bardzo duże a kaloryferów jest po kilka na jedną więc nie jest zimno :)
U mnie w liceum sale też są małe i jest po kilka kaloryferów, ale w kurtce i tak siedzę. A kiedy mam okres to nawet kurtka mi nie wystarczy.
spalone w protescie ochrony zwierzat.... bo to nie kulturalnie nosic cmentarz niewinnych zwierzat na sobie
e tam to całkiem klasyczne
Od osób które płacą komuś za hodowanie niewinnych zwierząt w ciasnych klatkach, w okropnych warunkach i zabijanie ich, trudno oczekiwać kultury i szacunku do kogokolwiek.
Nie rozumiem co ma kultura do kurtek.
Dobrze ze ma szacunek do zwierząt 😠
No dobra. Widzimy to z perspektywy studentki, czyli osoby, która czuje się obrażona, bo prowadząca zasugerowała, że są biedni.
Ale moim zdaniem ona wcale mogła nie mieć tego na myśli. To dość oczywiste, że futro z Norek jest droższe i przez to bardziej narażone na ewentualną kradzież niż ortalionowa kurtka.
Poza tym "tu spojrzała krytycznie" czy podkreślone dużymi literami słowa to interpretacja Autorki wyznania.
Tak więc moim zdaniem mamy tu co najmniej dwie możliwości: A - wykładowczyni rzeczywiście uważa się za lepszą, bo jest bogatsza (chociaż moim zdaniem ta sytuacja na to nie wskazuje), B - studentka ma ból dupy/kompleksy, bo jest jej zdaniem biedna czy jest przewrażliwiona w jakiś inny sposób na tym punkcie.
Autorka raczej opisując sytuację chce pokazać jaka to wykładowczyni jest zła bo im kazała rzeczy do szatni zanieść. Studentka może nie być biedna a wykładowczyni nie być bogata. No i moim zdaniem studentka nie załapała o co chodzi. Zwróciła uwagę na futro z norek, ale już nie widzi nic złego w tym, że dużo studentów przyszło na wykład w okryciu wierzchnim.
Sama akurat zostawiłam kurtkę w szatni i najczęściej tak robię, jest to dla mnie po prostu wygodne. Pani wykładowczyni niestety często odnosi się do innych z wyższością.
Szareokno, czemu mowisz "pani wykładowczyni" cały czas? Nie nauczyli że się nazywa pracowników po stopniu naukowym?